O zaczynaniu od zbyt dobrych piw…

Zdarza się, że po jednym łyku nie ma już drogi w górę półki. Poznaliśmy absolutne mistrzostwo, otarliśmy się o Nirwanę piwnego spełnienia, a teraz pozostaje nam zmienić majtki i narzekać. Na kolejne piwa w nowo poznanym stylu. Że nie są takie dobre, że czegoś im brakuje, a w ogóle to pierwsze wyrwało nas z kapci z takim impetem, że urwało nogi pod pośladkami. Urwało coś więcej niż przysłowiową „dupę”. Urwało nam kawałek przyjemności z poznawania piwnego świata. Ciągłego pięcia się po szczeblach piwnego światka. Zabrało nam kilka momentów, kiedy z zaskoczeniem stwierdzilibyśmy, że tak dobrego piwa dotychczas nie piliśmy. W pewien sposób emocjonalnie wykastrowało.

Klasyk, który musisz znać. Recenzja Ola Dubh 21

Są takie klasyki, których piwoszom nie wypada nie znać. Jednym z nich jest oczywiście „Czarna Szmata”, znany poniewieracz imprezowy, kojarzony przede wszystkim z tanimi mordowniami wyścielanymi tanimi kafelkami w pawie. Ja jednak dzisiaj nie o takich „klasykach”, a piwach nieco bardziej uważanych. Każdy z Was zapewne potrafi wymienić kilka takich tytułów. Chociażby Atak Chmielu czy Pacific w Polsce, przez Chimay i Kwaka, na Raging Bitch czy innych Blackach kończąc. Wyspiarskich klasyków jest przynajmniej kilka. Zabrałem się więc za darzone ogromną estymą Ola Dubh (Black Oil), leżakowane w beczce po 21-letniej Highland Park single malt whisky. Jak wypada ten old ale, tak bardzo kojarzony z browarem Harviestoun?

Syrop piwny: jak smakuje Piwo Jopejskie?

Piwo jopejskie to zapomniany gdański specjał. Gęsty i pożywny syrop, charakteryzujący się niesamowicie wysokim ekstraktem początkowym. Miałem przyjemność skosztować wersji domowej piwa jopejskiego. Zamiast zwyczajowego wpisu, postanowiłem nagrać degustację. Bez cięć :)

1 na 100, Browar Kormoran [ZA PIĄTAKA]

Jest wiele ciekawych piw kosztujących nie więcej niż tanie wino w wiejskim sklepiku „U Basi”. Sukcesywnie przedstawiałem je Wam w cyklu [ZA PIĄTAKA], który to cykl trochę obumarł. Czas powrócić do regularnych publikacji i recenzji piw, które nie wysuszają portfela jak wizyta w multitapie przed końcem miesiąca. Tym bardziej że niedawno na rynku pojawiło się długo wyczekiwane „1 na 100” z Kormorana. Piwo, zawierające 1% alkoholu (przy 6,5% ekstraktu). Chmielone amerykańskimi odmianami chmielu, żytnie pale ale na lato. Jak myślicie, udało się?

Fabrykanckie Świnie – grodziskie z… boczkiem

Browary przyzwyczaiły nas do stosowania coraz to wymyślniejszych dodatków do piwa. Przyprawy — nawet te najdziwniejsze jak afrodyzjaki — nikogo już nie dziwią. Prawdziwy szok przeżywamy, dopiero gdy do kadzi browarnik doda składnik, o którym — jak mawiał Ferdek Kiepski — nie śniło się nawet fizjologom. W tym momencie na ring wychodzi Browar Piwoteka. Drugie starcie z żarciem w trunku. Były śledzie w piwie, teraz będzie świnia piwie. Czekamy na gęsinę, dziczyznę i sarninę :)

Miś Wojtek: piwo z miętą syryjską [RECENZJA]

Piwa z miętą są raczej ciekawostką, szczególnie w Polsce. Browary chętnie używają udziwnionych dodatków, a poczciwa mięta jest raczej przez nie pomijana. Jak się okazuje, niesłusznie. Warto bliżej przyjrzeć się chociażby Misiowi Wojtkowi, czyli Summer Ale’owi z miętą syryjską uwarzonemu przez Browar Wrężel we współpracy z Surge Polonia. Dlaczego „syryjską”, zapytacie? Wystarczy przeczytać historię Misia Wojtka, aby dowiedzieć się, że zwierzak, wraz z żołnierzami 22 Kompanii Transportowej, przeszedł cały szlak bojowy od Iranu przez Irak, Syrię, Palestynę, Egipt, aż do Szkocji. Ponadto jest to syryjski niedźwiedź brunatny. Wszystko się zgadza :)

© 2013-2016 Piwolucja.pl

Theme by Anders NorenUp ↑