Mam mocne piwne postanowienia na 2019 rok

Dobra, przyznam bez owijania koncerniaka w etykietkę pseudokraftu. Rok 2018 piwnie schrzaniłem. Blogowo zresztą też. Na palcach lewej stopy (spokojnie, mam wszystkie) policzyć mogę teksty, które zapadły mi w pamięci. Wam tym bardziej. Dobre piwo poszło mocno w odstawkę, czego następstwem było nadszarpnięcie piwnych znajomości. Chwilami nachodziły mnie niezbyt przyjemne chochliki, spychające myśli w kierunku dołu z tabliczką „zawieś bloga, zrzuć ten balast”.

Kto normalny wlewa strong lagera do beczki po whisky…?

Mniej obeznanym ze światem piwnym strong lager kojarzy się raczej z Romperem czy innym Sternem. Zapominamy przy tym, że strong lagerami są przecież porter bałtycki i koźlaki — doppelbock oraz eisbock. Beer Bros. postanowili jednak stworzyć piwo na wzór jasnego mózgojeba z dolnej półki. Takiego właśnie kraftowego Rompera, bez rozdmuchania i udawania, że chodzi coś innego niż mocny dolniak. Bez marketingu, za to — w moim przekonaniu — na przekór wszystkim tym, którzy na strong lagery spluwają.

Jak czeski pils to Pilsner Urquell
[PIWNA KLASYKA]

Na rynku obecna jest garstka znanych piw, które nie budzą emocji. Bo kiedy poruszamy temat takiego Tyskacza, Źuberka czy Specka, to z jednej strony słyszymy: „weź ty mi Specusia nie obrażaj”, żeby z drugiej mańki dostać butelką kraftowej AIPY prosto w dzban. Kiedy podnosimy temat dosładzanego lambika pokroju Pecheresse, to kobiety piszczą jak świnki morskie, a zaawansowani w wykręcaniu mordy sourheadzi drą z nas łacha i wytykają palcami na mieście. Gdy na stole ląduje sztos z kartonika, oblany lakiem i obsypany brokatem wystrzelonym z tyłka karła, połowa wyje, że marketing i szokowanie, a druga połowa bierze wizytówki od karła i pyta, czy obsypałby brokatem ich żonę.

Najlepsze piwne prezenty na Święta [ULTRAPORADNIK 2018]

Zamiast dziergać sweter z reniferem, zastanów się, czy tegoroczne Święta nie są doskonałą okazją, aby obdarować kogoś bliskiego dobrym piwem. Taki prezent może okazać się początkiem pięknej podróży. Wszystko jest możliwe! Aby ułatwić Ci wybór podarków pod choinkę, zbudowałem poniższą ogromną listę. Jestem przekonany, że pomoże Ci w wyborze odpowiednich piwnych prezentów! Dla męża, dla żony, dla brata, wuja, stryja, cioci czy dziadków. Znajdziesz tu smaki dla każdego.

Klasyka w wydaniu Browaru Caminus [WEZMĘ TRZY]

O odrestaurowywaniu różnych budynków i przerabianiu ich na browary słyszałem, jednak ze starą mleczarnią zetknąłem się po raz pierwszy. Działający w Kątach Wrocławskich Browar Caminus na przełomie września i października kończył roczek pobytu w zaadoptowanym po zakładzie mleczarskim budynku. Wypuścił w tym czasie 8 piw, choć mógłby przecież kilkadziesiąt — jak robią niektóre świeże browary. Często z opłakanym skutkiem. Caminus postawił tym samym na stabilizację, przemyślany rozwój i spokojne rozszerzanie portfolio.

Kto dał dupy? Zawinił multitap, browar czy hurtownia?

Kiedy po raz kolejny w moje nozdrza uderzył zapach jak spod wieczka Delmy Ekstra czy innego Lurpaka — w żyłach nieco zabuzowało, ale myśli o zamordowaniu piwowara odrzuciłem na bok. Diacetyl to bułka z masłem. Gdy kilka dni później w pewnym stoucie poczułem zapach brudnej szmaty, pałka się przegła. Moimi przemyśleniami podzieliłem się na Facebooku. Szybko doszedłem do wniosku, że świata nie zbawię narzekaniem i banowaniem browarów. Postanowiłem działać i spróbować odpowiedzieć na pytanie, które chyba rzadko sobie w takiej sytuacji zadajemy. Kto to tak właściwie spieprzył?

© 2013-2017 Piwolucja.pl

Theme by Anders NorenUp ↑