Ja to, proszę Pana, dobrym piwem się nie upijam

Pijemy dla smaku. Pijemy dla alkoholu. Pijemy, aby dodać sobie animuszu, być zabawnymi, śmiałymi i aby podbić cechy, które mogą zaniżać naszą samoocenę. Twierdzenie, że alkohol w dobrym piwie nie ma właściwości podkręcających saturację otaczającego nas świata to majaki oszołoma. Wiecie jednak, co jest najgorsze? Stawianie się w pozycji elitarnego wojownika kraftu, który dobre piwo pije wyłącznie dla smaku.

5 najbardziej szkodliwych piwnych mitów

Najwięcej krzywdy dobremu piwu wyrządziły reklamy przemysłowych sikaczy. I choć koncerny próbują teraz nieco podratować swój wizerunek, wypuszczając bardzo przeciętne piwa nowofalowe, to marketingowy bełkot wszedł społeczeństwu do duszy już na stałe. Oszronione szklanki, złocisty trunek, chmiel sypany do kotła koparką. Biedny piwowar, który niczym ochroniarz na strzeżonym parkingu pod falowcem pilnuje, aby nikt się nie włamał do browaru i nie spasteryzował mu piwa.

Żywiec Sesyjne IPA [ZA PIĄTAKA]

Chyba wszyscy przejechaliśmy się na Książęcym IPA. Może kolejne piwa ze specjalnej serii „Tyskiego” nie rozbudzają tak wyobraźni, jak pomysły Żywca, ale trochę przyzwoitości wypadałoby mieć. Przejechałem się na KIPA na tyle, że olewam totalnie ich porter. Podskoki KP goniące kraft jawią mi się niczym remont u dziadków, który przeprowadzają sami dziadkowie. Zostaw meblościankę, lodówkę, przesiąknięte dymem zasłony i dywan. Możemy kupić nową szczotkę do kibla i umyjemy koszyczki na szklanki. Żywiec radzi sobie lepiej. Dostrzegają pędzący rynek, próbuje wskoczyć do wagonu choćby drugiej klasy, z dala od Warsu, gdzie trwa impreza.

Z Buzdyganem Rozkoszy przez Lasy Oliwskie

Wiecie, jak wygląda idealna sobota? Budzisz się bez kaca, o 11:30 zakładasz lanki i o 12:00 meldujesz się na dużym orliku, gdzie rozgrywasz dwugodzinny mecz w piłę. Wracasz do domu, jesz obiad i wychodzisz na rower do lasu. Po drodze wskakujesz do sklepu po lekką ipkę czy kwasika, drałujesz do lasu, siadasz na wzniesieniu i masz spokój. Wieczorem trafiasz do domu zmęczony, ale szczęśliwy, przywożąc ze sobą bohatera dzisiejszego wpisu — Buzdygana Rozkoszy w kartoniku.

Najlepsze kobiece profile piwne na polskim Instagramie

Kiedy kobiety wchodzą w świat piwa, spotykają się czasami z nieprzychylnością ze strony mężczyzn. Choć na Instagramie pokazują twarz częściej niż piwna brać, ich praca sprowadzana bywa do „szczucia cycem”, „pokazywania dupy” i „atencyjności”. Poniższe zestawienie to mój sprzeciw wobec takiego podejścia. Przedstawiam Wam najlepsze, najbardziej estetyczne i kreatywne profile na polskim piwnym Instagramie. Konta wyłącznie kobiece.

Książęce IPA na tle wczesnowiosennych Kaszub [ZA PIĄTAKA]

Kaszuby odwiedzam kilkanaście razy do roku. Zazwyczaj późną wiosną i latem, choć w tamtym roku udało się zorganizować wypad jesienny. Zjeździłem je rowerami i nadal nie mam dość. Od kilku lat przymierzałem się do odwiedzin zimą, a tyle mi z tych odwiedzin pozostało, co zamrożone jezioro pod koniec marca. Przy okazji weekendowego wypadu, na stacji benzynowej chwyciłem nowe Książęce. Do cyklu za piątaka. Tym razem trafiłem z ceną w punkt, bo tyle dokładnie kosztowała na Orlenie próba nadgonienia rynku przez KP.

© 2013-2017 Piwolucja.pl

Theme by Anders NorenUp ↑