AutorŁukasz Matusik

Alaskan Smoked Porter. Kiedy 100ml porteru kosztuje 9 złotych.

Alaskan Smoked Porter. Od 2013 roku mówiłem sobie, że wreszcie sobie na to piwo pozwolę. A to na urodziny, a to na rocznicę, a to na Nowy Rok, a to jeszcze kiedy indziej. Tak mi je zachwalano, a mnie nie było za bardzo stać. Teraz kiedy na rynku mamy dostęp do niesamowitych piw z Polski (a mnie nareszcie stać), zapewne nie zrobi już na mnie takiego wrażenia. Czy jest sens zaopatrywać się w ten legendarny porter, płacąc za niego blisko 60 złotych za butelkę 0,66 l? Sprawdźmy. Nareszcie nadarzyła się okazja, aby tego trunku skosztować. I wiecie co?

5 sztosiątek z Warszawskiego Festiwalu Piwa

Niezły śmieszek ze mnie, skoro na 3 dni po zakończeniu WFP postanowiłem podzielić się z Wami najlepszymi pięcioma pitymi przeze mnie piwami. Każde z nich to absolutny „must drink”. Wyróżniły się w trakcie festiwalu na tle innych potencjalnych sztosów. Jeżeli gdzieś ujrzycie któreś z tych piw, nie wahajcie się sięgnąć po portfel. Zaświadczam Wam, że są genialne!

Koreb American Beer. Najgorsze AIPA w moim życiu.

Nie lubię jechać ani po piwach, ani po browarach. Pamiętacie, kiedy pisałem o piwach z EDI-ego? Przy tym syfie zbierało nas na wymioty. Kiedy trafiam na coś tak paskudnego, że zawartość żołądka ucieka w popłochu jeszcze przed pierwszym łykiem, poczuwam się do tego, aby sprawę nagłośnić. Browary EDI i Koreb zapisały się już na kartach historii jako jedni z najgorszych rzemieślników w kraju. AIPĘ z Łasku miałem okazję pić półtora roku temu w Poznaniu i zapamiętałem z niej tyle, że smakowała jak miks Ludwika cytrynowego z Zozolami. Drodzy Państwo, zapomnijcie o Ludwiku. To, co Koreb próbuje teraz sprzedać, to jest jakiś dramat…

„Dorzućmy tam śledzi!”, czyli najbardziej pokręcone polskie piwa

W zeszłą sobotę, podczas Targów Piwnych w Łodzi, miałem przyjemność opowiedzieć o najdziwniejszych pomysłach na piwo. Kilka pozycji rozbawiło publikę, przynajmniej dwie zszokowały, wywołując grymas na twarzach szczególnie pięknej części słuchaczy. Postanowiłem również z Wami podzielić się listą najbardziej odjechanych polskich piw. Od tych dość zwyczajnych choć intrygujących, po te najbardziej pokręcone. Zapewne większość z nich jest Wam znana, jednak możliwe, że uda mi się Was zaskoczyć.

Pierwsza degustacja piw w Pubie Spółdzieczym. Zajrzyj na kolejną!

Gdański Pub Browaru Spółdzielczego to miejsce, które ostatnio zdobywa moje serce. Chyba zauważono, że lubię tam przebywać i zaproponowano mi prowadzenie cyklicznych paneli degustacyjnych — tak dla wtajemniczonych (sztosy), jak i dla „piwnych laików”. W ubiegłą niedzielę miałem przyjemność poprowadzić pilotażowy warsztat degustacyjny dla zamkniętej grupki bywalców. Trafił się także jeden z moich Czytelników :)

Jak NIE przekonywać do dobrego piwa?
[4 DOBRE RADY]

Ponad 2 lata temu opisałem 4 teorie, mające ułatwić przekonanie Waszych przyjaciół do dobrego piwa. Obserwując zamykanie się niektórych piwnych grupek na nowe osoby i ogólną niechęć do wychodzenia z kraftem do ludzi, postanowiłem otrzeźwić niektóre osobniki. Doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że najbardziej nieznośni dla bliskiego otoczenia są neofici, jednak i starzy wyjadacze bywają dupkami. Unikaj czterech poniższych zachowań, a być może przyjdzie dzień, w którym Twój przyjaciel zaproponuje Ci wspólne wyjście do multitapu, zamiast czteropaka w parku?

© 2013-2017 Piwolucja.pl

Theme by Anders NorenUp ↑