KategoriaFelietony

Starcie klasyków: Atak Chmielu VS
Rowing Jack

Marzec 2011 roku. Powstaje premierowa warka Ataku Chmielu. Niedługo później pierwsi zainteresowani mogą spróbować nareszcie w miarę dostępnego polskiego AIPA. To wydarzenie do dzisiaj uznawane za przełomowe na polskim rynku piwa, wprowadzające mocno goryczkowe wyroby „na salony”. Konsumenci oczekują kolejnych wysokich dawek alfa-kwasów i takie funduje im przede wszystkim AleBrowarowy Rowing Jack, z premierą w maju 2012 roku, podbijając serca piwoszy w całej Polsce.

Rowerowe lato (prawie) bez kraftu, czyli dlaczego tak rzadko pisałem

Pchałem rower pod górę, przez zarośnięte pole. Na plecach kilkunastokilogramowy górski plecak, na nogach skarpetki, które przemokły po minucie marszu. Plecak ni w ząb nie pasował do roweru. Nie powinien być taki duży i tak wypchany. „Mogłem ogarnąć te sakwy” – pomyślałem, kiedy zdyszany niczym beergeek w kolejce po ostatnie krople Samca Alfa, doczłapałem się do krzyża przy kamienistej szosie.  Czekało mnie jeszcze 60 kilometrów na siodełku, z plecakiem ważącym prawie tyle, co mój rower. Co gorsza, nie przestawało padać…

Dlaczego po piwach koncernowych ma się takiego kaca?

Znacie to, prawda? Wypijacie na spokojnie 2-3 koncernowe lagery, kładziecie się do łóżka i po kilku godzinach snu budzicie się skatowani jak po ostro zakrapianej imprezie na podwarszawskiej melinie. We łbie sieje Wam spustoszenie tajfun i bania boli jak po spirytusie w butelkach po oleju. Suszy Was tak, że rzucacie się wpłacić kilka stówek na PAH, byleby postawili Wam przy łóżku studnię, co je budują dla wiosek w Sudanie Południowym. I jeszcze ten posmak w ustach, który utrzymuje się przez cały poranek…

Piwa wegańskie – wszystko, co musisz o nich wiedzieć

Większość piw na rynku jest wegańska. W zasadzie mógłbym zostawić to zdanie w stanie nienaruszonym, nie starając się wyjaśnić, jakie piwa są „niewegańskie”. Abstrahując od samej idei weganizmu czy wegetarianizmu, do której to idei jest mi jednak daleko, postanowiłem stworzyć mini-poradnik dla osób unikających produktów pochodzenia zwierzęcego. Kwestia diety nie powinna być moim zdaniem przeszkodą, uniemożliwiającą picie dobrego piwa.

7 rzeczy, które możesz zrobić, aby piwo bardziej Ci smakowało

Piwo uznawane powszechnie za dobre nie musi smakować wszystkim. Nie istnieje chyba uniwersalny zestaw smakowo-aromatyczny, który każdy oceni na 6 w skali szkolnej. Na rynku znaleźć można prawdziwe perełki i masę piw przeciętnych lub co najwyżej dobrych (a granica pomiędzy nimi ma szerokość ludzkiego włosa). Jak więc sprawić, aby wycisnąć z tego przeciętnego piwa jak najwięcej i chociaż o pół oczka podciągnąć mu ogólną ocenę?

O zaczynaniu od zbyt dobrych piw…

Zdarza się, że po jednym łyku nie ma już drogi w górę półki. Poznaliśmy absolutne mistrzostwo, otarliśmy się o Nirwanę piwnego spełnienia, a teraz pozostaje nam zmienić majtki i narzekać. Na kolejne piwa w nowo poznanym stylu. Że nie są takie dobre, że czegoś im brakuje, a w ogóle to pierwsze wyrwało nas z kapci z takim impetem, że urwało nogi pod pośladkami. Urwało coś więcej niż przysłowiową „dupę”. Urwało nam kawałek przyjemności z poznawania piwnego świata. Ciągłego pięcia się po szczeblach piwnego światka. Zabrało nam kilka momentów, kiedy z zaskoczeniem stwierdzilibyśmy, że tak dobrego piwa dotychczas nie piliśmy. W pewien sposób emocjonalnie wykastrowało.

© 2013-2016 Piwolucja.pl

Theme by Anders NorenUp ↑