KategoriaFelietony

Starcie klasyków: Imperium Atakuje VS Crazy Mike

Pintowe Imperium Atakuje kilka lat temu było niemałym szokiem dla tych, którzy skuszeni perspektywą starwarsowego piwa kupowali nikomu nieznany browarek za blisko 10 zybla. Jeżeli Atak Chmielu i Rowing Jack kładły podwaliny pod realne polskie piwowarstwo rzemieślnicze, to Imperium robiło na wykończeniówce. Miało być zajebiście, wyrywać z kaloszy i wprawiać w osłupienie. To właśnie od tego piwa wielu z Was mogło zacząć przygodę z wykręcającymi ryj gorzkimi dabyl ajpami.

Co by było, gdyby browary koncernowe podawały pełny skład piwa?

Piwa z prawdziwym chmielem to te, które w składzie mają wymieniony chmiel!„. Ile razy spotkaliście się z takim stwierdzeniem? Ja dziesiątki jak nie setki. Wystarczy przeczytać komentarze pod moim starym artykułem o chmielu w piwie. Jak to zwykle bywa w przypadku przekłamań, przesądów i dziwnych mitów, źródłem takich twierdzeń jest niewiedza. Nie zawsze warto żyć w niewiedzy i warto poznawać procesy czy prawo, przez które rynek produktów FMCG wygląda tak, jak wygląda. Pochylmy się nad problemem składu piwa, często niepodawanego na etykiecie. Dlaczego duże browary wybierają taką drogę?

Craft Beer Camp to będzie genialna impreza [WUCHTA DOWODÓW]

Choć w gwarze poznańskiej znam może z 5 słów, za co podziękowania należy kierować do Szałpiwów, to doskonale znam słowo „wuchta”, czyli „dużo”. Wuchta dobrego piwa, wuchta ciekawych ludzi, wuchta słońca i zielonej do przesady trawy. Dla mnie to również wuchta kilometrów do przejechania, ale nie zamartwiam się, bo „ze mną jest mój Pan…”. O jakim wydarzeniu mowa? O nadchodzącym Craft Beer Camp — jedynej tego typu piwnej imprezie w Polsce. Dlaczego warto się tam wybrać? Już Wam piszę!

5 największych błędów w komunikacji browarów rzemieślniczych [YOUTUBE]

Nowe inicjatywy coraz częściej chcą zadbać o to, aby o ich piwach i samym starcie nowego browaru było głośno. Niestety jest na rynku wciąż sporo browarów, o których albo nikt nie słyszał, albo które mimo chęci nie potrafią przebić się do świadomości konsumentów. Przy zalewie piw jaki obserwujemy od kilkunastu czy kilkudziesięciu miesięcy, umiejętność zaistnienia w świadomości konsumenta może być kwestią kluczową dla powodzenia nowego przedsięwzięcia.

Od piwa się nie tyje? Rozwiejmy ten mit raz na zawsze! [MEGAFELIETON]

Piwo zawiera puste kalorie, więc się od niego nie tyje. Brzuch jest na piwo, a nie od piwa. Dobry gospodarz swojego konia pod dachem trzyma. Kto nie ma brzucha, ten gorzej… ten tego. Wokół naszego ulubionego napoju narosło wiele mitów zdrowotnych i dziwnych powiedzeń, dość zresztą szkodliwych, mających zgubny wpływ na męskie sylwetki, zdrowie i samopoczucie. Postanowiłem zmierzyć się z mitem o nietuczącym piwie i rozgromić go raz na zawsze. Pomogło mi w tym sporo badań.  Przygotujcie herbatę, będzie bardzo długo i konkretnie.

Jeszcze nie wystartował, a już podpada. Browar Służba Zdrowia.

Od półtora roku próbuję dokończyć wpis o piwnych klonach. Wiecie, takich markach, które wykupują z danego browaru partię piwa i zmieniają etykietę na swoją. Jednak pomysłowość niektórych podmiotów nie zna granic. Oto mamy bowiem klon browaru, który tworzy sam… browar. Zrozumiem jeszcze wprowadzanie marki (jak w przypadku Polskich Browarów Sezonowych), jednak tworzenie sub-browaru dla istniejącego niewielkiego przedsiębiorstwa to ewenement. Czy takie działanie ma jakikolwiek sens?

© 2013-2017 Piwolucja.pl

Theme by Anders NorenUp ↑