KategoriaStyl życia

Czego uczy trening na siłowni?
(Albo jakikolwiek trening)

Trenuję siłowo od dość dawna. Z racji siedzącej pracy, staram się zażywać sporo ruchu. Jeżdżę dużo na rowerze. Wróciłem do gry w piłkę nożną, ostatnio grywam też w siatkówkę plażową. Po przerwie zacząłem biegać dwa razy w tygodniu. Ruch był dla mnie zawsze sposobem na odstresowanie i oczyszczenie umysłu. Wielomiesięczne treningi nie tylko dały mi trochę mięśni, ale nauczyły wielu ważnych rzeczy. Chcę pokazać Ci, że chociażby taki trening na siłowni to nie tylko dobry wycisk i szerokie plecy, ale także wiele wyniesionych lekcji i zmiana postrzegania niektórych spraw.

Pocket

10 powodów, dlaczego NIE warto ćwiczyć na siłowni

W powszechnej świadomości zakorzeniły się dwa stereotypy mężczyzny chodzącego na siłownię. Jednym z nich jest przygarbiony pracownik IT niższego szczebla, który raz na tydzień wjeżdża po ruchomych schodach do pakerni w centrum handlowym. Jego trening kończy się na dwóch maszynach, trzech stanach przedzawałowych i czterech wypitych Colach po wysiłku, w KFC na parterze. Drugi stereotyp to bezmózgi kark, który kiedyś pomylił imprezownię z biblioteką osiedlową i tak się wystraszył, że przeprowadził się dwie dzielnice dalej. Nic więc dziwnego, że wiele osób uważa wysiłek fizyczny za bezsens. Ma ku temu kilka powodów.

Pocket

Biegiem po piwo – mój pomysł na ruszenie dupy z kanapy

Coraz chętniej piszę o zdrowym trybie życia. Coś mnie tknęło. Może to dlatego, że częściej dostrzegam osoby, które po zimowym objadaniu się, próbują zgubić oponki. Nagle całe miasto biega, chodzi na siłownię, jeździ na rowerze, rozciąga się w parkach, zapisuje się na crossfit i baseny. Świetna sprawa! Ludzie biorą się za siebie. Ja zaś wracam do biegania. Leniwym piwoszom sprzedaję mój pomysł na to, aby się wreszcie zmobilizować. Bo bieganie to świetna sprawa!

Pocket

Jak zacząć ćwiczyć na siłowni?
9 porad ode mnie

Piwo, piwo, piwo. Piszę ciągle o piwie, a przecież nie samym piwem człowiek żyje, a jeśli nawet, to warto  też o siebie zadbać. Facet powinien dobrze wyglądać. Ja wiem, że niektórym totalne zwisa… piwny brzuch. Oprócz przekonywania do dobrego piwa staram się także przekonywać do aktywności fizycznej i sportu. Jakiejkolwiek. Warto o siebie dbać, bo daje to dużo frajdy. Tylko jak się za to zabrać? Na przykład za siłownię? Postaram się podpowiedzieć mężczyznom.

Pocket

Piwo i siłownia? Pewnie, że można!

Niektórzy mają obawy, czy połączenie siłowni i picia piwa nie stworzy z człowieka koksa-grubasa. Takiego grubasa, który przypomina bramkarza w klubie nocnym. Niby szeroki, ale w dwóch płaszczyznach. Wszyscy będą na Ciebie mówić zdrobniale, aby podkreślić, że wcale mały nie jesteś — a wręcz przeciwnie, tłusta z Ciebie zwierzyna i pewnie masz wannę na zamówienie. Prawda jest jednak inna — dopóki stosujesz się do pewnych zasad, możesz walić czteropak na kolację, a będziesz nadal Adonisem. O ile zadbasz o pewne aspekty.

Pocket

Jak zgubić piwny brzuszek?

Misją mojego bloga jest piwna edukacja. Niestety piciu piwa towarzyszy przeważnie tłuste i niezdrowe jedzenie. Zaś tłustemu jedzeniu towarzyszy tycie. Wielu piwoszy zmaga się z nadwagą, czy nawet otyłością – Ci drudzy mogą z tego tekstu wyciągnąć kilka ciekawych instrukcji dla siebie, jednak jest on kierowany raczej do osób, które zrzucić chcą tylko kilka kilo. Wbrew pozorom nie jest to takie trudne. Wręcz przeciwnie – można się do „diety” przyzwyczaić, wyrobić dobre nawyki żywieniowe, a przy okazji poczuć się lepiej.

Pocket

© 2013-2017 Piwolucja.pl

Theme by Anders NorenUp ↑