KategoriaSzybki łyk

Syrop piwny: jak smakuje Piwo Jopejskie?

Piwo jopejskie to zapomniany gdański specjał. Gęsty i pożywny syrop, charakteryzujący się niesamowicie wysokim ekstraktem początkowym. Miałem przyjemność skosztować wersji domowej piwa jopejskiego. Zamiast zwyczajowego wpisu, postanowiłem nagrać degustację. Bez cięć :)

Szybki weekendowo-grillowy przegląd piwny

Grill o 10:00 rano, na balkonie wieżowca w centrum dzielnicy sypialnej Gdańska, to zawsze dobry pomysł. Zabrałem ze sobą 4 ciekawe piwa, spośród których jedno już piłem i postanowiłem sprawdzić jego formę. Niestety byłem tak pochłonięty jedzeniem i rozmowami, że zapomniałem robić zdjęcia. Mam nadzieję, że nie jest to duży problem. W końcu zapach i smak są najważniejsze.

Dwie nowości z Cieszyna: stout z chilli i saison

Udało mi się wczoraj dorwać dwie nowości z Browaru Zamkowego w Cieszynie. Przeglądając fanpage i blogi piwne szybko doszedłem do wniosku, że jestem niesamowitym szczęściarzem. Kupiłem piwa, na które większość dopiero czeka. Macie więc okazję zapoznać się z pierwszą recenzją stoutu z chilli i saisona z Cieszyna. Jeśli nie chcesz psuć sobie radości z odkrywania, nie obrażę się, jeśli w tym momencie wyjdziesz z bloga i włączysz jakiś dobry serial. Serio. Nie mam z tym problemu… :)

Czego uczy nas akcja z lidlowymi Petrusami?

Pierwsze, o czym pomyślałem zabierając się do tego wpisu, to czy nie zostanie on odebrany jako malkontenctwo. Nie chcę wyjść na jęczydupę, który najpierw zachęcił kilka osób (chociażby podczas live streamingu) do kupna Petrusów, a sam pijąc je, prawie za każdym razem przekonywał degustującego z nim brata, że to tak smakować nie powinno. Że piwa belgijskie oferują o wiele więcej, a to gówno nie powinno w ogóle mianować się dubblem, triplem czy blondem. No cóż. Hajs wydany, piwa wykupione, a po całej akcji pozostał niesmak alkoholu i mokrej szmaty.

Na naszych oczach powstaje nowy piwny mit

Trochę przespałem akcję z nowym piwem Carlsberga. To znaczy wiem, że można je w kilku sklepach kupić, ale do Gdańska jeszcze nie dotarło. Tekst z etykiety został już nieźle wyśmiany w środowisku piwnym. I wiecie co? Nie ma się co śmiać, a po dłuższym namyśle doszedłem do wniosku, że tak właściwie to mnie to wkurwia. Bo na naszych oczach powstaje nowy mit piwny, który utrudni rozprzestrzenianie się piwnej rewolucji.

Gościszewo Darz Bór [ZA PIĄTAKA]

Byłem na premierze tego piwa. I wiecie co? Uznałem je za cholernie męczące, niezdatne do wypicia w ilości większej niż 0,33l. Opuszczając premierę postanowiłem zabrać się za nie ponownie, kiedy zapomnę całkowicie o jego smaku. No cóż. Nie do końca się to udało, bo pamiętam to, co mnie w nim męczyło. Piwo jest na rynku od kilku miesięcy. Czas przetestować jego formę i polecić je Wam bądź odradzić.

© 2013-2017 Piwolucja.pl

Theme by Anders NorenUp ↑