11 dobrych piw, które nie uszczuplają portfela

Dobre piwo nie musi opróżniać portfela. Takiemu stwierdzeniu hołduję. O wiele łatwiej przekonać do dobrego piwa, kiedy zainteresowany nie musi nastawiać się na duże wydatki. Na początku warto zapoznać się z nieco tańszymi wyrobami, by później — znając już swoje preferencje — w miarę naturalnie wędrować w górę półki. Przedstawiam Ci 11 dobrych piw, które nie są drogie, a zdecydowanie wyróżniają się smakiem i aromatem. Wystarczy kilkanaście złotych, by kupić kilka z nich.

Warmińskie Rewolucje (Browar Kormoran)

warminskie-rewolucje-browar-kormoran-recenzja

To piwo chętnie polecam znajomym, którzy nie chcą płacić za wiele, a oczekują czegoś innego niż nudny lager. Browar Kormoran co rusz udowadnia, że z pozoru nieciekawe piwo może być intrygujące. Warmińskie Rewolucje to przede wszystkim nuty kwiatowe i specyficzna nuta miodowa. Miód, kwiaty, a do tego przyjemna, ziołowa goryczka. Orzeźwiające i przyjemne. Nic tylko kupować.

Moja recenzja Warmińskich Rewolucji

Kłos Wielozbożowy (Browar Kormoran)

kłos-wielozbożowy-browar-kormoran

fot. Browar Kormoran

Kolejna propozycja od Browaru Kormoran. Pierwsze skrzypce grają tutaj cytrusy i nuty zbożowe. Piwa Kormorana słyną ze specyficznego, bardzo przyjemnego smaku zbożowego. Piwo lekkie, z dającą się we znaki grejpfrutową goryczką. Najbardziej podoba mi się w nim złożona podstawa słodowa. Pycha!

Żywiec Porter (Grupa Żywiec)

żywiec-porter

fot. Grupa Żywiec

Jeden z najszerzej dostępnych polskich porterów bałtyckich. Trzyma formę i rzadko zdarza się trafiać na warkę kiepską. Właśnie z powodu dostępności i jakości mogę go śmiało polecić. Czekoladowo-palone, mocno gorzkie piwo, zdecydowanie dla wielbicieli wytrawnego stylu. Chętnie je pijam, a kilka butelek leżakuje sobie spokojnie w szafie.

Jankes APA (Browar Lwówek)

lwowek-jankes-brj

fot. materiały BRJ

Nie pałam sympatią do Browarów Regionalnych Jakubiak. Mają u mnie grubą krechę za przeogromne wahania jakości. Z Jankesem jest tak, że nieczęsto trafisz na butelki nie do wypicia. Sądzę, że jest to najlepszy Lwówek i jedno z lepszych piw grupy BRJ. Aromaty cytrusowe, żywiczne, a do tego przyjemna, niezbyt silna grejpfrutowa goryczka. Bardzo pijalne i raczej słodkie. Nie jest to może klasa światowa, ale w tej cenie można brać bez obaw.

Drwal (Browar Gościszewo)

drwal-gościszewo

fot. Browar Gościszewo

Gdyby to piwo przelać mi do szkła i wmówić, że jest to American Pale Ale – zapewne bym uwierzył. Bardzo lekkie, z charakterystyczną dla Gościszewa nutą zboża w posmaku. Dość mocno goryczkowe i bardzo cytrusowe w aromacie. Właśnie ta nuta zbożowa zdradza, że nie jest to APA, a… lager. Cytrusowa petarda!

55 Lager Sybilla (Browar Gościszewo)

55-lager-sybilla-gościszewo

Ponownie pozycja, która rozłożyła mnie na łopatki. Gościszewo udowadnia, że lagery nie muszą być nudne, a wręcz mogą być niesamowite! Wystarczy chcieć zrobić z nich coś ciekawego. 55 Lager Sybilla to połączenie nut ziołowo-trawiastych ze smakiem zbożowym. Do tego przyjemna goryczka, idealnie wkomponowana w to delikatnie słodkie piwo. Temu piwu zawsze mówię „tak”. Warto też spróbować 55 Bock i 55 Pils Mandarina Bavaria.

Darz Bór (Browar Gościszewo)

darz-bór-gościszewo

Darz Bór miażdży system. Niewątpliwa gratka dla miłośników aromatów wędzonych i dymnych. Kilkanaście tygodni temu tak o nim pisałem: „W aromacie dominuje zapach szynki. To nie jest dym z ogniska, ani nawet kiełbaska z grilla. To jest swojska szynka. (…) Smak to połączenie lagerowej słodowości (dowolny dobry lager) z nutami karmelowymi i zbożowymi. No i wszechobecna szynka. Jest jej dużo, ale nie przytłacza. Piwo pije się szybko, jest rześkie, obiadowe. W miarę picia szyneczka zanika, a pierwsze skrzypce grać zaczyna karmel.” Uwielbiam!

Moja recenzja Darz Bór z Browaru Gościszewo

Po Godzinach Koźlak Pszeniczny (Browar Amber)

amber-po-godzinach-koźlak-pszeniczny

fot. Browar Amber

Mój sceptycyzm szybko zastąpiło zadowolenie. W sumie już po pierwszym łyku. Nie jestem fanem piw z Browaru Amber. Niewątpliwie, jest to najlepszych ich wyrób. Nie przepadam za koźlakami pszenicznymi, ale Po Godzinach mnie ukontentował. Bardzo mocno gazowany, więc warto nieco go rozgazować. Piwo robi się wtedy gładkie, bananowo-przyprawowe, z nutami karmelu. Jeśli lubicie piwa pszeniczne, przypadnie Wam do gustu. Treściwe i zapychające. A mimo to do wypicia w większej ilości. Mniam!

Grand Imperial Porter (Browar Amber)

grand-imperial-porter-browar-amber

Drugie najlepsze piwo z Browaru Amber, aczkolwiek zdarzają się mu małe wpadki. Ja kupuję w ciemno i tylko raz trafiłem na nieco słabszą butelkę. Ten porter przypasował mi bardzo do gorzkiej, oleistej w smaku czekolady Cocoacara. Pięknie się uzupełniają. Grand jest raczej wytrawny i mocno czekoladowy. Foodpairing level: full chocolate.

Porter Łódzki (Browary Łódzkie)

porter-łódzki

żródło: https://opiwie.wordpress.com/2011/07/02/odcinek-45porter-ldzki/

Zapamiętam go jako mocno alkoholowy i bardzo czekoladowy, nieco mniej wytrawny porter. Pije się go bardzo szybko, mimo alkoholu w świeżych wersjach. Polecam kupić kilka puszek i zapomnieć na rok czy dwa. No chyba, że lubicie alkoholowy posmak, który wymusza powolne picie. To jedyny porter w Polsce, który jest puszkowany. Niestety jego cena mocno się waha: od 5 do 8 złotych. Warto spróbować, jeśli lubicie czuć grzanie.

Jurajskie Bursztynowe (Browar na Jurze)

jurajskie-bursztynowe-browar-na-jurze

fot. Browar na Jurze

Jurajskie Bursztynowe zamyka stawkę. Temu piwu zdarza się mieć niesamowite spadki, choć prawdopodobnie trafisz na dobrą butelkę. Jeśli tak się stanie to zachwyci Cię karmelowo-kwiatowym aromatem i smakiem. Do tego wtrącenia owocowe, czasem ziołowe i mamy istną bombę z dość silną goryczką. Do picia kuflami!

Chciałbyś dowiedzieć się czegoś więcej o piwie? Pobierz darmowego e-booka „15 pytań o piwo, wraz z konkretnymi odpowiedziami”. Zostaw mi swojego maila, a otrzymasz go w kilka minut :)

Odbierz darmowego e-booka


Mam nadzieję, że pomogłem Ci w wyborze dobrego, a jednocześnie niedrogiego piwa. Jeśli moja lista Ci się podoba, podziel się nią ze znajomymi. Zaproś ich na degustację, kup kilka powyższych pozycji. Koniecznie daj mi znać, co o nich sądzisz.

Oczywiście czekam w komentarzach na inne propozycje dobrych niedrogich piw. Stwórzmy wspólnie taką listę.

fot. w nagłówku: Adam Barhan (na licencji CC)

46 komentarzy

  1. Mroczny_Nelu

    27 maja 2015 at 19:53

    Zamiast Jankesa dałbym Maorysa, który jest może zbyt mętny ale w smaku super, gdzie Jankes od dawna wypada u mnie słabo.

  2. Przesadziłeś , z dniem dzisiejszym przestaję czytać Twojego bloga … a początki miałeś naprawdę świetne , teraz to tylko kwestia czasu aż zaczniesz wychwalać wynalazki z biedronki . Doceniam Twoją wiedzę , doświadczenie , ale nie idź tą drogą :) !!!

  3. Muszę spróbować to bursztynowe! Nie pierwszy raz wychwalasz na forum ;) Ciekaw jestem jak to piwo będzie wyglądało w porównaniu „Angielskim śniadaniem” Pinty :D

  4. Jankes kiszka niestety, faktycznie Maorys znacznie lepszy z BRJ. Dodałbym Ciechan Porter, Rosanke, American IPA, Coffee Stout i Witbiera z Kormorana.

    • Maorys to jest wielka zagadka. Ciechan Porter koło 8zł, więc wypada z zestawienia, Rosanke nie piłem, AMerican IPA pod 8, to samo dwa kolejne. Myślę, że któregoś dnia zrobię podobne zestawienie dla nieco droższych piw.

      • AIPA Kormorana w Selgrosie po 6.70 brutto :) A Witbier po 5,03 zł brutto.
        Dawno nie widziałem na półkach Sybilli 55 – nie wiem, czy jest jeszcze warzone. Moim zdaniem goryczka w tym piwie raczej dla hop headów – pewnie receptura Michała.

        Pozdrawiam

        • Zabiłeś mi ćwieka. Ostatnio chyba widziałem, a na pewno piłem w tym roku. Zapewne jeszcze uwarzą. Co do cen w Selgrosie – nie każdy ma tak dobrze :)

          • Ostatnie wpisy na browar.biz dot. ocen Sybilli 55 są ze stycznia 2015 – myślę, że ostatnia warka była uwarzona pod koniec 2014.

            Adam

  5. Z tym Porterem Żywieckim to hmmm… no trzeba powiedzieć, że co jakiś czas trafia się dość spora metaliczność, co powoduje, że niestety raczej go unikam ponieważ szansa jest zbyt duża – taki Grand Imperial, ewentualnie wersja z papryczką chilli (chociaż to już kwestia upodobań), Komes albo Perła Porter są znacznie bardziej równe. Reszta listy bardzo fajna i przydatna (Jurajskie Bursztynowe – mało znany świetny rodzimy bitter). Jak już ktoś wspomniał Rosanke też warto byłoby tu umieścić, szczególnie, że jest to piwo, które pokazuje, że trunek o zawartości alk. < 4% też może być złożony, pełny i bardzo pijalny (aczkolwiek piwo jest nowe, więc nie wszyscy jeszcze mieli okazję popróbować). Dobrze, że są jeszcze blogi, które dostrzegają potrzebę takich zestawień ;)

  6. Szczerze mówiąc Lwówek wyjątkowo mi nie smakuje. Próbowałam wszystkie. Może malinowe ujdzie, ale reszta bardzo przeciętna. Zawodzi mnie bardzo zbyt dużo goryczki w każdym piwie, nawet w tych, w których nie powinna być tak odczuwalna. Żadne z piw też nie ma tak fajnie odczuwalnego chmielu.
    Sam Jankes też specjalnie mi nie podszedł :)

  7. A mi się nie podoba ostatnia twórczość autora, jest to wszystko takie uproszczone, biało czarne itd. , a ten artykuł jest tego apogeum.
    Zaczęło się od nowych piw z Biedronki, inni blogerzy mówią na tą pszenicę ok, da się wypić za taką cenę, na tym blogu oczywiście maksymalna pojechanka, że jajo, że inne smrody – oczywiście jak z Biedronki to musi być syf.
    Teraz to zestawienie – nie wiadomo czemu ma służyć i tak jeśli chodzi o cenę:
    Kłos Wielozbożowy – 6,99 w Carrefourze
    Darz Bór – obecnie 6.99 w Tesco, poniżej 5 nigdy nie schodziło
    Jurajskie Bursztynowe – kosztuje 4,50 w samym browarze, w sklepach tam gdzie mieszkam około 6.
    Jeśli to nie uszczupla portfela, to i nie powinny uszczuplać portfela ostatnie (dobre) wypusty Olbrachta (za 4.99 Opactwo Olbrachta), Pinta A ja pale ale (cena do 5.99), Witbier Kormorana za 5.99 czy obecne w Lidlu Lubuskie IPA za 4.49 które naprawdę daje radę.
    Teraz jeśli chodzi o jakość:
    Porter Łódzki – warka kupiona w ALDI obleśna – sos sojowy nic więcej, żona nie mogła obok mnie siedzieć, jak ja to ścierwo piłem.
    Żywiec Porter – jak trafisz warkę – to jakbyś gwoździe lizał, metal i nic poza tym.
    Jankes – nie raz zdarzała się zupa ogórkowa albo kompletny brak aromatów
    Warmińskie Rewolucje – piłem dwa razy za każdym razem ścierka.

    Życie nie jest takie proste, że się zrobi listę i piwa sa dobre i złe, tanie i drogie. Także poziom merytoryczny artykułu słaby. Kiedyś jak ludzie nie znali się na piwie, Twoje artykułu były ciekawe, poziom merytoryczny czytelników wzrósł, artykułów niestety nie (bez urazy).

    PS Za lekko pod wpływem – szacun

    Jedyna fajna rzecz to lekko pod wpływem – za to szacun.

    • Przyjmuję krytykę, chociaż niezbyt jest konstruktywna. Piszę czarno na białym i taki mam styl, aby dotrzeć do każdego. Blog powstał dla osób, które w świat piwa chcą się zagłębiać. Jeśli szukasz przekminionych opisów, jest wielu innych blogerów, którzy takie oferują. U mnie tego nie znajdziesz.

      Jasne, to zależy od cena w danych miejscach, ale jeśli u Ciebie A Ja Pale Ale kosztuje 5,99 (u mnie pod 7zł) to masz farta. Darz Bór u mnie ponad 5 lekko, Jurajskie Bursztynowe w Leclercu pod 5zł. Także zależy to jak widzisz od ceny. Takie piwa proponuję i jasne – możesz się z tym wyborem nie zgodzić. Dlatego poprosiłem o komentarze.

      Pisanie mi o merytoryce, kiedy samemu nie umie się merytorycznie skrytykować wpisu (który rozszedł się świetnie po internecie) jest bardzo słabe. Ten blog opiera się na prostym i dosłownym przekazie. I tak zostanie. Jeśli Ci się to nie podoba, to jak już pisałem – jest wielu innych autorów.

      • Uważam że na liście jest nadreprezentacja porterów bałtyckich w tym 2 które mają notoryczne wpadki : Żywiecki – Gwoździe oraz Łódzki – alkoholowość

    • Zabrakło Piwo z Grodziska za 3,5 .

    • Akurat czepianie się cen jest niemądre, bo to loteria, w jednym sklepie tak, w innym inaczej. Dla porównania, witbiera z Kormorana kupowałem nie dalej jak w weekend i kosztował w okolicach 6,50, za to kłos wielozbożowy złotówkę mniej.

    • Piję piwa, nazwijmy je tak, niszowe od 2008/2009. byłem ledwo co pełnoletni jak zaczynałem się raczyć piwami z Czech, Niemiec i lokalnymi z Polski, z którymi był wielki problem (sprzedawało je dosłownie kilka sklepów na całe ponad 600 tys. miasto). Jak się wtedy piło piwa warzone w Brackim Browarze Zamkowym – szczególnie Brackie – to one naprawdę dawały gwoździami. Mi to nie przeszkadzało, ba lubiłem ten smak i, tak naprawdę żałuję, że zniknął (to samo dotyczy piw z Lwówka zaraz po wznowieniu produkcji – to żelazo było świetne ;) Po prostu takie preferencje smakowe). Gdy dzisiaj piję Brackie albo Portera Żywieckiego to naprawdę żadnych gwoździ, żadnego żelaza nie wyczuwam.

      Dlatego, pamiętając smak piw z Cieszyna sprzed kilku lat, zawsze jestem zdumiony jak można wyczuć w nich gwoździe dzisiaj. A już tym bardziej w tak ciężkim piwie jakim jest ichniejszy porter. Mam wrażenie, że to jest bardziej siła sugestii i pozowanie na znawcę smaku, niż rzeczywiste doznania. Być może się mylę, ale faktem pozostaje, że od jakiegoś czasu już gwoździ w piwach z Cieszyna nie czuję.

  8. Nie chodziło mi o merytorykę jako poziom Twojej wiedzy (tu absolutnie nie mam nawet podstaw, aby cokolwiek podważać), tylko merytorykę treści tego artykułu. Piwa różnie kosztują, czasami diametralnie różnią się warkami, a ten artykuł wszystko generalizuje, nie wnosząc istotnych treści. Zaglądam na tego bloga z sentymentu licząc, że wraz ze wzrostem świadomości konsumentów, polepszy się treść artykułów na jednym z pierwszych blogów piwnych jakie zacząłem czytać.

    No offense

    • Na blogu jest maaaaasa wiedzy merytorycznej. Wiem jednak i widzę to po osobach, z którymi rozmawiam, że oczekują KONKRETÓW. Niestety, gdybym miał brać pod uwagę takie czynniki jak dystrybucja piwa w danych gminach, jakość w poszczegółnych warkach (zapewne musiałbym rozrysować sinusoidę), cena, czynniki wpływające na cenę i dostępność i tak dalej, to wpis byłby 10 razy dłuższy, a 99% czytelników olałaby go po trzecim akapicie. Przekazuję konkrety, w tym właśnie wpisie. Poczekaj do przyszłego tygodnia, pojawi się mega interesujący wywiad. Będziesz zadowolony :)

  9. Dodałbym Plony (szczególnie brązowego), bo są sklepy gdzie się da kupić za ~6zł.
    I chyba lepiej od Darz Bór wypada Roztoczańskie Dymione, które z tego, co pamiętam jest też tańsze.
    No i nie zapominajmy o bardzo zgrabnych lagerach od Wąsosza – lekkie i orzeźwiające.

  10. Jesteś Gdańszczaninem. Ja prawie też.
    Gdzie kupujesz Łódzki? JA od wielkiego dzwonu widuję go na Grunwaldzkiej (a do Smaku mi daleko), ale to naprawdę od wielkiego. Masz jakiś lepszy sklep?

  11. Widzę, że post wzbudził sporo emocji :-) Ja jestem bardzo za, rewolucja rewolucją, ale szerokie masy, którym znudziły się już lagery-sikacze i które w związku z tym chciałyby popróbować czegoś bardziej wyszukiwanego, niekoniecznie mają ochotę kupować piwa po 10 zeta czy droższe. Ja to doskonale rozumiem i uważam, że właśnie tego typu wiedzy w tym momencie brakuje łatwo dostępnej – czyli jakich piwek popróbować jeśli jest się nowicjuszem w tym temacie, a np. jest się niezbyt bogatym studentem ;-) Dla mnie osobiście mega odkrycia w tej kategorii piw (czyli do ok. 5 zł) w ostatnich miesiącach to: Żywiec APA (tak, wiem, koncerniak, freaków purystów proszę o niekamieniowanie, ale bardzo mi smakuje :-), Porter Bałtycki z browaru na Jurze i FemmeFatale z browaru Pilsweizer .

  12. Dodałbym do tej listy lubuskie ipa (jedno z najlepiej wypadających aple ale jeżeli bierzemy pod uwagę stosunek cena/jakość) i Piwo z Grodziska, które pojawiło się niedawno w Żabkach w śmiesznie niskiej cenie, biorąc pod uwagę oryginalność stylu i zgodność z tradycyjną grodziską recepturą :) Pozdrawiam.

    • Lubuskie suuuper. Grodziskie rewelacja, wszystkie. Moja żona dwa razy w tygodniu wciąge te naturalne o smaku czarnego bzu. Grodziskie, szampan wśród piw :)

  13. Polecam spróbować piwo Raciborskie. Genialne w smaku!

  14. I pozwolę się z tym nie zgodzić. Bo najlepsze piwo to Ciechan Wyborne. Lwówek Belg też jest niezły. Ale Żywiec Porter jest za mocny. Za dużo dodają tam spirytusu i boli głowa. Kormoran jest za drogi i gorszy od Ciechana.

  15. z tego co wymieniliście piłem: jurajskie, oba kormorany i drwala. Akurat z gościszewa piłem jeszcze rycerza. Myślę że fajne zestawienie na pewno spróbuję pozostałych. Ze swojej totalnie amatorskiej strony polecam Ale Krajan, Kormoran IPA i Wiesenbock, Kormoran Jasny też daje rade, Polecam piwo bernadyńskie z Grodziska, Primatorek zarówno biały jak i India są świetne. Atak chmielu łamie konstrukcje. Z takich tanich zadziwił mnie Złoty Łan.

  16. a ja Wam polecam brackie z cieszyna ;) super piwo

  17. a co sądzisz o piwach z Browaru Zamkowego Cieszyn?

  18. Niestety żywiecki porter mocno obniżył loty – od pół roku mniej więcej… Chyba nastąpiły nietrafione modyfikacje w recepturze

  19. Tak z ciekawości wszedłem na tą stronę i faktycznie autor gustuje w jakichś dziwnych smakowych piwach i wynalzkach, które z prawdziwym piwem nie maja nic wspólnego (w większości przypadków). Piwo o cytrusowym posmaku :). To od razu kup sobie Reedsa. Jeśli chcecie dobrego piwa się napić to jedźcie do Czech. Wszystko w temacie. Bezdyskusyjnie.

    • Ale wszedłeś tutaj się śmiać z ludzi, którym smakują inne style piwne, i którzy poszukują ciekawych smaków? Bo jeśli tak, to wyjdź i nie wracaj.

  20. Bardzo interesujący wpis. Polecam od siebie kilka piw które są na prawde tanie, a które ja lubię. Pierwsze piwo to Rebel z kolendrą. Na prawde dobre. Ciekawy smak. Drugie piwo to Valkiria. Szczerze to przyciągneła mnie nazwa piwa. Ale jak sprubowałam to byłam zaskoczona smakiem. Nuta ziołowo owocowa była mocno wyczuwalna ale nie zabiła smaku samego piwa. Lubię też bardzo Lwóweckie malinowe. Jest bardzo delikatne i przyjemne. Z owocowych polecam także Corneliusa grepfrutowego. Nie jest to ciężkie piwo, raczej delikatne pszeniczne. Czasami gdy mam bardzo niski budżet wtedy wybieram książęce złote pszeniczne lub czerwonego lagera. Znośne, da się wypić. Co do żywca to unikam go w każdej postaci. Jest niedobry, ma metaliczny posmak, dodatkowo jest to ciężkie piwo. Tak jak po piwie rzadko mam kaca tak po żywcu wystarczy jeden wypity by po nim bolał brzuch i głowa. Nie polecam ani Portera ani APA. Dobry jest ciechan. Lubię też piwa czeskie. Ostatnio byłam zachwycona piwem o nazwie Litovel. Zarówno czyste jak i owocowe świetne. Z młodych lat pamiętam bardzo tanie i mocne piwo o nazwie Frater. Nie wiem czy ktoś to jeszcze pamięta. W większości sklepach było. Mam z tym piwem wspomnienia mimo że smakowo wyborne do końca nie było. Ale miło by było znowu się go napić.
    PS: jestem póki co amatorką ale myślę, że z czasem się to zmieni. Pozdrawiam

Dodaj komentarz

*

© 2013-2016 Piwolucja.pl

Theme by Anders NorenUp ↑