Goryczka w piwie [PIWNA EDUKACJA]

Kontynuujemy cykl piwnej edukacji. W poprzednich odcinkach dowiedzieliście się m.in. czym są jednostki IBU, surowce niesłodowane czy też ekstrakt w piwie. Postanowiłem poruszyć jednak temat, którego na tapet się raczej nie bierze. Mianowicie goryczkę, o której tyle się rozmawia, a której nikt specjalnie nie klasyfikuje. Poznajmy więc jej rodzaje i własności.

Przypominam, że cykl piwna edukacja skierowany jest do mniej doświadczonych piwoszy, którzy chcą przyswoić wiedzę w przystępnej formie.

hops

Podział ze względu na siłę goryczki

Bezpośrednio siła czy też moc goryczki zależy od dwóch czynników. Przede wszystkim są to nasze osobiste preferencje i przyzwyczajenie kubków smakowych. Osoba, która po raz pierwszy spotyka się z piwem w stylu AIPA może mieć problem z przełknięciem go. A już na pewno skrzywi się, bo goryczka okaże się bardzo silna. Z drugiej strony ktoś, kto z takimi piwami ma do czynienia na co dzień, odczuwa gorycz o wiele słabiej. To trochę jak z narkomanami, zwiększającymi dawki, bo te mniejsze przestają działać. Wiecie o co mi chodzi. Nie, żebym porównywał piwo do tego typu używek.

Po drugie: odczucie goryczki zależy w dużej mierze od tego, jak słodkie i „masywne” jest piwo. Inaczej gorycz odczujemy w lekkim pilsie, a inaczej w gęstym i słodkim barley wine.

Podział ze względu na moc wygląda więc tak:

  • bliska zeru: koncernowe lagery (z małymi wyjątkami), piwa pszeniczne, berliner weisse,
  • niska do wysokiej: wszystkie piwa od pilsów przez stouty, portery aż po IIPA,
  • kosmiczna: Czarny Wdowiec od Piwoteki, niektóre warki Prometeusza z Browaru Olimp

Podział ze względu na długość/odczucie

Często słyszymy, że goryczka jest zalegająca. Albo ściągająca. Komuś, kto nigdy nie doświadczył tego typu gorzkości, takie słowa niewiele przecież mówią. Proponuję podział ze względu na odczucie goryczy i jej długość. Pamiętać należy przy tym, że poniższe własności składają się na finalne odczucie kompozycji piwa. Często zdarza się, że piwo jest świetne, tylko goryczka okrutnie „szarpie” i niszczy przyjemność z picia. A tak być raczej nie powinno.

  • krótka/długa – goryczka jest odczuwalna przez chwilę albo pozostaje w gardle na dłużej. To zależy od preferencji. Jak dla mnie krótka goryczka ustępuje jeszcze przed kolejnym łykiem,
  • cholernie długa, czyli zalegająca – to typ goryczy, która nie chce ustąpić nawet po kilkunastu minutach. Wiele osób uważa, że goryczka jest zalegająca, gdy utrzymuje się w gardle ponad 2-3 minuty. To także zależy od osobistych odczuć. Jeśli jednak po wypiciu piwa i odczekaniu, nadal czujesz gorycz w gardle, to jest ona z pewnością zalegająca. A to źle. No chyba, że tak lubisz…
  • ściągająca – goryczka, która powoduje efekt „ściągnięcia ust”. Trudno to wyjaśnić, więc zróbcie mały eksperyment. Zaparzcie mocną herbatę w woreczku, a następnie ten woreczek wsadźcie sobie do ust i zacznijcie ssać. Jama ustna zaczyna wariować,
  • punktowa – chyba nikt nie wie dokładnie o co chodzi, a często spotyka się takie określenie w piwnych recenzjach. Jak dla mnie jest to goryczka odczuwana na małym obszarze jamy ustnej, na przykład tylko na końcu języka.
  • tępa – nie reprezentująca sobą niczego, bezsmakowa. Wypij WLKP Pils, zrozumiesz o co mi chodzi,
  • szarpiąca/szorstka – dająca nieprzyjemne odczucie w ustach, jednocześnie trudna do opisania. Podobna do goryczy czystej wódki,

Podział ze względu na smak

Piwo chmieli się na aromat, na goryczkę i na smak. Ten trzeci aspekt współgra oczywiście z samym chmieleniem na goryczkę. Tak, goryczka ma smak. Trzeba się jednak nieco na nim skupić, ale gdy już uda się go wychwycić, to nie odpuszcza do końca spożycia.

  • łodygowa – jakbyś gryzł gałązkę. Gorzki smak, plus posmak liści,
  • trawiasta, tytoniowa, ziołowa – przyjemne typy goryczki, do uświadczenia przeważnie w pilsach czy bitterach. Oczywiście mogą występować także w innych stylach, ale w dobrym pilsie najłatwiej ten typ wyczuć,
  • grejpfrutowa, albedo cytrusowe – albedo to ta biała skórka, między skórą owocu a miąższem. Najlepiej widoczna w sweetie czy grejpfrucie. Wiele osób twierdzi, że gorycz w większości piw w stylu India Pale Ale przypomina im jedzenie grejpfruta. W pitych przeze mnie piwach najbardziej wyczuwalna w Molly IPA z Doctora Brew. W sumie całe to piwo smakuje jak sok z grejpfruta, co nie każdemu może odpowiadać.

Podział ze względu na harmonię

Często jest tak, że piwo wydaje się być dobre, ale coś w nim nam nie pasuje. Przyjemność z picia psuć może niedopasowana do „podbudowy słodowej” goryczka. Tutaj preferencje są różne. Jedni lubią słodkie IIPA z goryczką dobrze wkomponowaną, inni chcą, aby IIPA było mniej słodkie a mocniej goryczkowe. Można jednak zastosować taki podział:

    • niekontrująca – goryczka jest za słabo zaznaczona, przez co piwo jest mulące, za słodkie lub mdłe. Brakuje goryczki, która nadałaby charakter i wniosła dodatkową cechę do piwa. Oczywiście niektóre piwa mają takie być,
    • kontrująca – goryczka dopasowana do profilu piwa, idealnie się komponuje i dodaje piwu charakteru,
    • przesadzona – goryczka wymyka się spod kontroli i gra pierwsze skrzypce. Nie czuć ciała, nie czuć piwa, czuć w dużym stopniu gorycz. Nawet, jeśli nie jest wysoka

Podsumowanie

Podział powyższy nie jest oczywiście podziałem oficjalnym. Powiem więcej: to porządek, który sam ustanowiłem. Stosowanie tak rozległego podziału przy degustacji jest oczywiście upierdliwe dla słuchających. Warto jednak mieć na uwadze, że pewne cechy goryczy są pożądane, inne nie. Wszystko zależy od stylu i preferencji. Tym tekstem chciałem jednak pokazać Tobie, że nawet tak – wydawałoby się – mały „skrawek” gotowego piwa, potrafi przybierać różne formy.

To dlatego piwo jest fenomenalnym napojem, dającym masę doznań. Warto to docenić.

PS. Mnie możesz docenić, dając lajka. Pozdro!

4 komentarzy

  1. Miałeś mnie na „Posta­no­wi­łem poru­szyć jed­nak temat, któ­rego na tapet się raczej nie bie­rze.” Dzięki za dobrą odmianę słowa tapet ;)

  2. Istnieje jeszcze goryczka pestkowa. Czasami mam tak, że gorycz przypomina mi rozgryzioną pestkę jabłka.

Dodaj komentarz

*

© 2013-2016 Piwolucja.pl

Theme by Anders NorenUp ↑