Powiedz mi jakie piwo pijesz, a powiem Ci kim jesteś

Nie wiem czy zauważyliście, ale pewne grupy społeczne piją odpowiednie dla siebie trunki. Często jest to postrzeganie przez pryzmat stereotypów. Na przykład sądzi się, że jabole piją jedynie żule i metale. Tatrę i Specjala żłopią robotnicy, a Somersby kobiety i zniewieściali faceci. Wermut zarezerwowany jest dla damulek. Faceci powinni go unikać, chociaż ja lubię z Colą. Przyjrzyjmy się więc nie tyle grupom, co pewnym „typom osób”, lubującym się w piwie. Oczywiście z przymrużeniem oka i bez spiny.

Harde i Pirackie, Wojak i Mocne Karpackie

Lubisz tanią i szybką najebę. Uwielbiasz rzygać na imprezach, które przeważnie kończysz jako pierwszy, w okolicach 20:00. Mógłbyś równie dobrze skuć się siaruchą, płynem do spryskiwaczy albo izopropanolem. Generalnie nie robi Ci różnicy, czy wlejesz w siebie Komandosa czy Sarmackie z PETa. Od kilku lat nie widziałeś sylwestrowych fajerwerków, za to punktualnie o północy leżysz głową w kiblu, z puszką po Hardym pod pachą.

Lech

Twierdzisz, że lubisz piwo, ale nadal jesteś szczeniakiem, który udaje przed kolegami, że je lubi. Jest dla Ciebie za gorzkie i wybierasz cokolwiek, co przypomina piwo. Nie chcesz, żeby koledzy się z Ciebie śmiali, chociaż połowa z nich tylko szpanuje. Kropeczki na butelce strasznie Cię jarają, młody designerze. W przyszłości będziesz studiował na ASP. Ale najpierw skończ gimnazjum.

Redd’s i generalnie piwa smakowe

Nie lubisz smaku piwa i przyznajesz to otwarcie. Nie jesteś spedalony, co próbują wmówić Ci koledzy z roku. Po prostu piwo do Ciebie nie przemawia, a chcesz przy czymś posiedzieć z kolegami. Głupio tak pić Martini Royale Rosato, kiedy oni trzaskają Żywce. W wieku 30 lat zachorujesz na raka i zaczną Ci wypadać włosy. Przypomnisz sobie wtedy o aspartamie i acesulfamie K, z którymi miałeś styczność już za brzdąca, popijając Colę z Leader Price’a za 0,69zł.

Raciborskie, tanie wersje Kormorana, Ciechany, Krajany, Lubuskie, Magnusy

Chcesz pochwalić się przed znajomymi, że jesteś taki cool, trendy i znawca, idący pod prąd. Nie pijesz tych zaprawianych żółcią bydlęcą piw koncernowych. Koncerny są złe, oszukują ludzi, przyczyniają się do globalnego ocieplenia, wymierania chronionych gatunków zwierząt i wyrządziły Ci taką krzywdę, której nie możesz im wybaczyć. Lansujesz się z butelką Krajana Irlandzkiego, jak gdybyś nosił Rolexa. Prawdopodobnie jesteś hipsterem, albo dopiero odkrywasz świat ciekawszych piw. Stąd prowadzą dwie drogi: w górę półki lub w bok.

PINTY, AleBrowary, Doctor Brewy, Widawy, LaTrappe’y

Wiesz czego chcesz i potrafisz odnaleźć się przed półką z piwem. Jednocześnie wiesz, że za dobre piwo nie trzeba się wykrwawiać. Zapewne nawracasz także znajomych, proponujesz im specyficzne style. Nienawidzą Cię za to, bo oni chcą tylko w spokoju wypić swojego Harnasia. Wrzuć czasem na luz, zamiast obrażać się na nich za to, że nie umieją rozpoznać aromatu od Citry.

BrewDogi

Będziesz się nimi jarał gdzieś tak do trzeciej butelki. Wtedy stwierdzisz, że płacisz gruby hajs za coś, co jest przereklamowane. Przejdzie Ci. Spokojnie.

Gość multitapów (piwa beczkowe)

Multitap to Twój dom, drugie imię i niedługo już nazwisko. Wchodząc do Pubu witasz się ze wszystkimi, włączając w to Panią sprzątającą toalety. Masz wyraz twarzy jak aktorzy w „A Night at the Roxbury”. Zamawiasz deskę piw i żyrafę. Próbujesz absolutnie wszystkiego, czego dotychczas nie znałeś. Przepierdalasz pół wypłaty na trzy piwa z małego browaru pod Wiedniem, który zrobił w ciągu roku trzynaście single hopów. Wychodzisz o trzeciej nad ranem, totalnie napruty. Zasypiasz w autobusie. Na pętli budzi Cię jakiś menel. Przez dwa dni odbija Ci się chmielem.

Emelisse’y, DeMoleny, Hoppin’ Frogi, Kocoury, Revelation Caty, Westveltereny, Rogue, Rocheforty

Masz za dużo pieniędzy, bogatego męża albo żyjesz o chlebie i wodzie. Kiedy wchodzisz do sklepu z piwem, Twój wzrok od razu ląduje na najwyższej półce. Gdy płacisz 2 stówy za trzy butelki piwa, kasjerka i ludzie w kolejce patrzą na Ciebie jak na szaleńca. Wychodzisz ze sklepu z kamienną twarzą i nie dajesz po sobie poznać, że w rzeczywistości… zabolało. Spijasz trunki w zaciszu domu, spokojnie się nimi delektując i wyłapując nawet najmniejsze niuanse. Wrażenia spisujesz w specjalnym notatniczku, z którego swoje opinie przenosisz później na RateBeer. Masz piwnicę, w której leżakujesz wszystko, włącznie z powidłami od babci Heleny i ręcznikiem, którym wytarłeś rozbitego Snake Venom z Brewmeistera.

Warzysz w domu

Pierdolisz wszystko w czapkę. Możesz uwarzyć tak zajebiste piwo, że browary się chowają. Co jakiś czas bierzesz urlop na żądanie, bo w głowie ułożyłeś właśnie recepturę na Triple Smoked Pumpkin New Zeland Weizena z dodatkiem pestek granatu, kurkumy i kozieradki. Tylko ty to wypijesz, bo koledzy prawdopodobnie spędziliby na kiblu, po takim piwie, kolejne dwie doby. W domu masz ciągły burdel, a po kuchni walają się kawałki wężyków, rurek i trochę granulatu chmielowego. Prawdopodobnie masz długą brodę, pachniesz brzeczką i rozmawiasz tylko o piwie. Nawet z biednym Panem listonoszem. I komornikiem.

  •  
  •  
  •  
  •  

10 komentarzy

  1. HokusProkus

    22 Kwi 2014 at 13:26

    No a Autor do którego typu konsumentów się zalicza?? :) 

  2. naprawdę dobre :D wychodzi, że odżywiam się wodą, chlebem i resztkami chmielu walającymi się po kuchni (i czasem znalezionymi w kuchni), wypłatę przelewają mi od razu do ulubionego multitapu na pokrycie kreski, a z menelami wędrującymi w okolicach zajezdni jestem na „Ty” :D

  3. z tymi brudogami to przegiąłeś nieco – dobre piwo robią i nie ukryję że było troche więcej niż 3 butelki ;) niemniej jednak nie pierdole wszystkiego w czapke – jeszcze nie ;)

  4. Kurka wodna, zaliczam się do pięciu grup:/ 

  5. a jak ktoś często pija Perłę? ;)

  6. Dawno tak dobrego i trafnego artykułu nie czytałem.

  7. Właśnie trafiłem na twojego bloga i zacząłem go przeglądać, tu aż muszę skomentować – ten artykuł to mistrzostwo, uśmiałem się mocno. :)

  8. Rustykalny

    2 Lip 2016 at 13:09

    Harda > Lech, Tyskie itd

Dodaj komentarz

*

© 2013-2017 Piwolucja.pl

Theme by Anders NorenUp ↑