Single hop na przykładzie Birbant Citra

Rzec można, że single hop jest piwnym odpowiednikiem single malt whiskey. Z tą różnicą, że single malt – jak sama nazwa wskazuje – odnosi się do słodu, zaś single hop odnosi się do chmielu. Trwa chyba jakaś moda na piwa chmielone tylko jedną odmianą chmielu, bo coraz więcej browarów eksperymentuje z takim sposobem przyprawiania swoich wypustów. Oczywiście koncernowe lagery także używają często jednej odmiany, ale się tym nie chwalą. No bo jakby to wyglądało. Single Hop Perła Chmielowa vel Lubelski T-90 Perła Chmielowa czy coś takiego, mogłoby konsumenta zmylić. Dla prosumenta piwnego jest to jednak ciekawe doświadczenie, które może nas wiele nauczyć.

Skoro już wiecie, że „single hop” oznacza chmielenie tylko jedną odmianą chmielu, możemy przejść do kwestii czysto edukacyjnej. Pijąc np. AIPA chmieloną czterema odmianami trudno zrozumieć, który chmiel za jaki aromat odpowiada. Oczywiście piwowarzy domowi czy sensorycy mają łatwiej, bo takie rzeczy muszą wiedzieć, aby uzyskać zakładany efekt czy ocenić piwo. Zwykły piwosz może wiedzieć, że np. Amarillo wnosi nuty cytrusowe, a Simcoe bardziej żywiczne. Przyjemnie jest jednak móc poznać w praktyce aromat użytego chmielu w gotowym piwie.

birbant-citra-ipa-2

Z pomocą przychodzą właśnie single hopy, nastawione PRZEWAŻNIE na uzyskanie danego aromatu. Aby zaprezentować Wam jak to wygląda w praktyce, pokusiłem się o sprawdzenie Citra IPA z Browaru Birbant. Chmiel aromatyczny Citra wnosi do piwa nuty cytrynowe czy – generalnie – cytrusowe. Mniam!

Birbant Citra IPA

W zapachu pojawia się nuta cytrynowa i – na granicy autosugestii – pomarańczowa. Niestety aromat nie powala, a wręcz jest bardzo ubogi, płaski i jednowymiarowy. Spodziewałem się buchnięcia w twarz po odkapslowaniu, a te cytryny są tak na prawdę słabo wyczuwalne. Zapach może także kojarzyć się z chlebem. Po ogrzaniu wychodzi zapach trawy, ale to wszystko razem i tak jest trudne do wychwycenia.

birbant-citra-ipa

Nieco lepiej jest w smaku. Piwo jest słodkawe, landrynkowo-cytrynowe z posmakiem trawy. Przede wszystkim wyczuwalna jest nuta zbożowa, która kojarzy mi się z Rycerzem z Browaru Gościszewo, albo dawnymi piwami z Kormorana. Goryczka niezbyt mocna, przyjemna. Po przełknięciu niewiele smaku pozostaje w ustach.

birbant-citra-ipa-2

Piwo dość orzeźwiające i nieźle pijalne. Szału jednak nie ma. Za tę cenę (7,50zł) kupiłbym chyba coś innego. Niemniej jest to uczące doświadczenie. Polecam próbować różne single hopy, bo generalnie jest to ciekawa sprawa.

3 komentarzy

  1. Tę nutę cytrynową na początku bardziej porównałbym do zapachu żółtych grejpfrutów bez tego białego albedo. Cytryna nie ma takiego specyficznego finiszu zarówno w aromacie jak i w smaku:)

  2. S tą single malt whisky to jest trochę inaczej.
    1 Malt whisky to whisky słodowa, nie mieszana z oczyszczoną gorzałą jęczmienną zwaną rye whisky. Taką mieszankę nazywamy blended (większość popularnych łiskaczy jak Johny W, Ballantines itd.) Ten zabieg pozwolił szkockiej podbić świat – malty dla nieprzezwyczajonych były za ostre!
    2 Sigle malt to trunek z jednej gorzelni z danego regionu. Bardziej popularne są malty bez „single” będące mieszaniną maltów z kilku gorzelni w regione. Ten zabieg pozwala na zachowanie większej powtarzalności. Ale dla smakoszy, którzy rozróżniają z którego dołka wydobyty był torf, to już oczywiście nie to…
    3. Jest jeszcze single barrel, czyli z jednej beczki. Pod tą marką sprzedawane są wyjątkowo udane partie z danej gorzelni

Dodaj komentarz

*

© 2013-2017 Piwolucja.pl

Theme by Anders NorenUp ↑