KategoriaPolecam

Albae Cerevisiae — lekcja piwnej historii Pomorza i Kujaw w płynie.

Byłem już po kilku intensywnych smakowo piwach, kiedy na wiosennej edycji Beergoszczy zaprosił mnie do stoiska Czarnej Owcy Artur, znany szerzej jako „Pendragon”. Koleś uznał, że to najlepszy moment, abym spróbował piwa, którego już raczej nie spróbuję nigdzie indziej. Lubię wynalazki, takie jak merseburger czy cottbuser. Do Semlina wybieram się zresztą od 2 lat, bo często jeżdżę w okolice Starej Kiszewy. Na razie, słabo to wychodzi, więc Semlin przyjechał do mnie i postanowił przekonać, że się nie boją.

Wstęp do „kwachów” w dwóch odsłonach — flanders red ale i berliner weisse

Standardowa reakcja na kwaśne piwa? „O fuj, jakie kwaśne!„. „No co ty nie powiesz?” — chciałoby się rzec. Uważam jednak, że podejściem lepszym od ironii jest edukacja. Warto pokazywać niesamowicie różnorodny świat piwa. Niestety, koncerny zawęziły nam spojrzenie, ograniczając naszą wizję do jasnego, ciemnego i mocnego porteru (nierzadko dla wielu tożsamych). Wiele wody w Motławie upłynie, nim pierwszy duży browar postanowi zakwasić swoje piwa. Być może nigdy się to nie zdarzy. Jak dobrze, że mamy graczy, którzy się tego nie boją… :)

„Polska” — piłkarski pale ale z Browaru Jana. Specjalnie na MŚ 2018 w Rosji.

Zabieranie piwa na rower weszło mi w krew. Nie chodzi o poniewieranie się na szlaku, czy dorzucaniu wątrobie roboty. Po wypoceniu toksyn i spaleniu kilkuset kalorii przyjemnie jest zwilżyć usta smacznym kraftem i chwilę odsapnąć, delektując się otoczeniem. Piwo smakuje lepiej po porządnym wysiłku. Powie Wam to każdy, kto rusza się więcej, niż po telefon do ładowarki w drugim pokoju.

Nudna Belgia? Delirium Tremens, Nocturnum i Red w otoczeniu Borów Tucholskich

Tak się w beergeekowych kręgach utarło, że belgijskie style to style nudne. Podtopieni przez nową falę zapominamy, że jeszcze kilka lat temu — nim piwna rewolucja przeszła przez Polskę niczym wichura przez Rytel i okolicę — to właśnie „belgami” się tak podniecaliśmy. Dziś proponuję Wam spotkanie z piwami, które do niedawna przyprawiały o głębokie westchnięcie. W otoczeniu, które także wywołuje takie westchnięcie…

Piłkarskie Złoto z Browaru Raduga — wyłącznie na MŚ 2018 w Rosji

Jeszcze nie straciłem wszystkich mleczaków, a już byłem niespełnionym marzeniem ojca. W wieku 6 lat zacząłem stać na budzie. I nie to, że „gruby na budę”. Uwielbiałem wyciągać okienka, strzały pod niewidzialną poprzeczkę (słupki z plecaków!) i wychodzić sam na sam z przeciwnikiem. Metalowe wkręty w moich korkach kupionych przez Anonse siały postrach. Dwa czy trzy lata później trafiłem do Lechii Gdańsk, z którą trenowałem do momentu naderwania więzadeł w dłoni. Przerwałem mordercze jak na dzieciaka treningi, na które bardzo nie chciałem chodzić. Do końca gimnazjum chętnie jednak grałem na bramce. Dziś byłbym powołany do kadry na MŚ w Piłce Nożnej w Rosji.

IPA, Milk Stout i American Wheat.
Piwna Rewolucja w Browarze Tenczynek

Tenczynek na pewien czas zszedł mi z pola widzenia. Gdybym miał wymienić piwa z tego podkrakowskiego browaru, wskazałbym milk i imperial stouta. Ten drugi, kiedy zagościł na rynku, był bodaj pierwszym polskim stoutem na sterydach z browaru regionalnego. Wypiłem i… zapomniałem. Więc browar postanowił o sobie przypomnieć, nie tylko mi, ale całej scenie piwnej w Polsce.

© 2013-2017 Piwolucja.pl

Theme by Anders NorenUp ↑