Rauchbock – Piwo pachnące wędzonką

O rauchbocku pisałem już na blogu, ale było to tak dawno temu, że styl ten trzeba odświeżyć. Ponownie dać się wciągnąć w feerię genialnych aromatów, pośród których dominuje wędzonka czy też – jak twierdzą niektórzy – kiełbasa na grillu. Lubię koźlaki, a najbardziej właśnie te dymione. Zresztą styl ten to dobry dowód dla niedowiarków, twierdzących że piwo to tylko jasne pełne i ewentualnie bliżej niezidentyfikowane ciemne. Błeee… pewnie Karmi. Dla kobiet i kolesi w rurkach.

Aecht Schlenkerla Rauchbock (Urbock)

Miałem straszny problem z wymówieniem nazwy tego piwa w sklepie. Pokazałem więc palcem i wymamrotałem bliżej niezidentyfikowany zlepek losowych głosek. Zabulgotałem coś po pseudo-niemiecku i wyszło: „Szenkera”. Blisko było, więc wyrozumiała Pani podała świetną butelkę, którą zdobi genialna, klimatyczna etykieta. Nie sposób nie dostrzec takiego smakołyku na półce. No powiedzcie sami, jest klimat, co nie?

aecht-schlenkerla-rauchbier-urbock

No dobra, ale co nam po butelce. Liczy się zawartość i to, czy piwo mnie oczaruje. Na przykład wczoraj piłem Paulanera Hell i mnie nie ruszył, nic a nic. To zwykłe jasne piwko, sesyjne, ale nic ciekawego. Za ponad 5 złotych, to ja wolę dołożyć i kupić jakąś petardę, która rozsadzi mi mózg. Tak więc w skrócie: Paulaner Hell w celach poznawczych (helles): tak. Degustacyjnych: absolutnie nie. Bo to nuda straszna.

Wracajmy do bohatera wieczoru.

aecht-schlenkerla-rauchbier-urbock-2

aecht-schlenkerla-rauchbier-urbock-foam

A właśnie. Czy na butelce napisane jest Schlenkerla czy Schlenferla? Albo nawet Schlenterla?

Piwo nalało się z genialną pianą. Dolewałem na dwa razy; piana nie chciała opaść i trzymała się dzielnie. W zapachu dominuje wędzonka, kojarząca się dymem z ogniska. Przyjemny zapach. Wracam myślami do domku na Kaszubach i T-shirtów przesiąkniętych wieczornym kiełbaskowaniem. W aromacie odnajduję też silną nutę karmelową i delikatną owocową. Suszone śliwki – zdecydowanie. Całość współgra ze sobą fantastycznie: dym z karmelem stanowią niemalże jeden zapach, a dodatkowy zapaszek ukrywa się w tle.

aecht-schlenkerla-rauchbier-urbock-etiquette

aecht-schlenkerla-rauchbier-urbock-foam-2

Smak to absolutne wyżyny dla koźlaków. Na pierwszym planie zdecydowany karmel i ciemny chleb. Dawno nie jadłem pumpernikla, ale kojarzy mi się to właśnie z takim smakiem. Wędzonka dodaje kolorytu, dzięki czemu piwo nie jest płaskie i jednowymiarowe. Jest też fajna goryczka – nie urywa gęby, ale przyjemnie umila picie.

aecht-schlenkerla-rauchbier-urbock-from-up-high

aecht-schlenkerla-rauchbier-urbock-glass

Wybitnie degustacyjny trunek, w sam raz na zimny marcowy wieczór. Jeśli w Waszym sklepie stoi na półce Aecht Schlenkerla Urbock, to bierzcie go w ciemno. Warto dodać, że to nie jedyne piwo z oferty browaru Heller.

Rany… jakie to dobre…

Dodaj komentarz

*

© 2013-2017 Piwolucja.pl

Theme by Anders NorenUp ↑