Czy TeKu to niepraktyczne szkło-udręka?

Wczoraj po południu trafiłem na wpis na blogu Stonch’s Beer Blog, zatytułowany What I did wrong as a publican #1: TeKu glasses. Stonch’s Beer Blog to jeden z największych angielskich piwnych blogów, a ja biję się w pierś, że go nie znałem. Wróćmy jednak do wpisu. Muszę przyznać, że sama koncepcja takiej serii jest arcyciekawa. Blog prowadzony jest przede wszystkim przez byłego właściciela dwóch londyńskich pubów. Siedem lat w branży. Przyznacie, że perspektywa takiej osoby często będzie kompletnie inna niż perspektywa klienta multitapu. Stonch zabrał się za TeKu, tak ubóstwiane przez wielu szkło degustacyjne, ale także codzienne, spotykane w knajpach.

Stonch zauważa, że TeKu było dostępne na rynku przynajmniej od 2007 roku. Nikt się jednak nim za bardzo nie interesował. Kilka lat później TeKu pojawia się na zdjęciach w mediach społecznościowych. Rozpoczyna się na nie moda, a samo szkło doczeka się jeszcze wielu projektów, bazujących nie tyle na samym kształcie, co koncepcji szkła degustacyjno-konkursowego.

Tutaj zaczyna się zdziwienie autora. Nigdy nie pomyślałby, że tak niepraktyczne szkło stanie się modne (szczególnie w pubach). W pewnym momencie beer geekowie je odkrywają i zaczynają chętnie się z kieliszkiem fotografować. Dobrze wiemy, że jeśli na rynku pojawia się nawet najbardziej pokręcone szkło, to jest grupa osób, które zaczną z niego korzystać przy każdej okazji. Taka beer hipsterka. Ale ja nie o tym (chociaż to ciekawy temat na wpis).

Stonch wymienia kilka wad TeKu:

  • ciężko nalać do niego piwo,
  • niewygodnie się je trzyma,
  • niewygodnie się z niego pije,
  • hamuje tworzenie się piany,
  • łatwo się tłucze

Zgadzam się co najwyżej z dwoma punktami. Być może ciężej nalać do niego piwo z kranu w pubie (to jeden punkt) i rzeczywiście, jest to szkło bardzo delikatne.

TeKu trzyma się w dłoni jak każdy kieliszek do wina. Czy kieliszki do wina są niewygodne? Nie wydaje mi się.

Nie rozumiem także, dlaczego z TeKu miałoby się niewygodnie pić. Punkt z tworzeniem piany jest naciągany jak stringi na tyłku gimnazjalistki. Wszystko zależy od samego trunku i tego, w jaki sposób piwo nalejemy. Nigdy nie miałem z tym problemu.

Nie chcę dalej rozwijać tego tematu. Dlaczego?

Ponieważ chcę usłyszeć Wasze zdanie na temat tego szkła. Czy także uważacie je za niepraktyczne, czy może wręcz odwrotnie, chętnie je wybieracie? Zachęcam także do komentowania obsługę pubów. Czy Wam TeKu sprawia tyle problemów?

Zdjęcie w nagłówku: Luca Cerabona (Flickr, licencja CC BY-NC-ND 2.0)

  •  
  •  
  •  
  •  

18 komentarzy

  1. Do mnie najlepsze!
    Kwestie degustacyjne to raz
    2. Piwo „rzemieślnicze” nie jest praktyczne. Jest piękne! I tego samego wymagam od szkła:)
    3. W niczym gorsze pod względem użyteczności nie są od sniffterów, sensoriców itp.
    4. Lubię te kształty
    5. Jak szkło zaczyna mi lecieć z rąk, to znaczy,że pora do domu, więc nie zdarzyło mi się stłuc. Zresztą temu zazwyczaj mam non stop w ręce, bo jest leciutkie z shakerem tego nie zrobię :)

  2. thestrogonow

    15 Paź 2015 at 13:20

    Trafiłeś akurat z tematem, dopiero co miałem okazję pierwszy raz pić z teku. Bardzo podoba mi się jego pojemność i to jak się je trzyma, nie sprawiło mi żadnego problemu. To że dobrze się prezentuje na zdjęciach nie trzeba mówić. Jest delikatne, to fakt, ale przecież nie służy do żłopania litrami tylko spokojnej degustacji. Żałuję, że wcześniej go nie poznałem/kupiłem.

  3. W barze na pewno jest mniej ptaktyczne jak w domu. Jak moge to pije tylko z teku, piwo wyglada w tym szkle elegancko i tak jakos przyjemnie sie z niego saczy.

  4. Nie lubię teku, mam na stanie, ale praktycznie nie używam, z kilku powodów:
    – dość delikatne szkło, często biorę ze sobą szkło na różne wyjścia, albo gdy wychodzę do kogoś, kto wiem że nie ma innego szkła z którego można pić poza kuflami, których nie znoszę.
    – niewygodnie się myje – na chama umyje to gąbką, ale w związku z tym, że sprawia wrażenie delikatnego, zawsze odczuwam dyskomfort myjąc je.
    – niewygodnie mi się z niego pije, zwłaszcza końcówkę.
    – nóżkę ma mniejszą niż tulip i jest wyższy od niego, przez co jest mniej stabilny.
    – po prostu ładniejszy i bardziej praktyczny jest dla mnie tulip.

  5. Kiedyś TeKu bardzo mi się podobało. Kupiłem i byłem zadowolony. Teraz wydaje mi się, że wygląda paskudnie i bardzo trudno się je myje (głównie ze względu na cienkie szkło).

    Czy jest niewygodne? Nie sądzę, bo ma kształt lampki wina i picie z niego nie jest niczym nieprzyjemnym. Ale – tak jak w poprzednim komentarzu – z czasem zacząłem doceniać klasyczne tulipy i sniftery. Obecnie marzy mi się tulip a’la Duvel i chyba nie płakałbym, gdyby moje TeKu zaliczyło stłuczkę ;)

  6. TeKu to najlepsze szkło degustacyjne. Po pierwsze primo, doskonale z niego można wyłapać wszelkie aromaty, po drugie primo, piana tworzy się właściwie sama, nie miałem z tym żadnego problemu. Jest delikatne, to prawda, ale wystarczy uważać :) Ma też gigantyczną zaletę, a mianowicie można z łatwo ogrzać piwo, a zdarza się, że RISy czy inne portery są polewane w temperaturze Żywca z kija w studenckim pubie. Czy ciężko się myje? Jakoś z tym nie miałem nigdy problemu, zwłaszcza jak ma się porównanie z myciem hamburgera (szklanka w stylu tulipa, ale jeszcze z wgłębieniem na dnie do oceny barwy piwa), to dopiero jest trudne.

  7. Jesssu, żebyśmy mieli tylko takie problemy w życiu.
    Ale okej, teku jest delikatne i to jest największy jego feler. Poza tym pięknie zbiera aromaty, piwo fajnie się w nim ogrzewa i jest ładne. Na imprezę (festiwal, urodziny, gruppen-mecz przed TV) to wybór szpanerski i bez sensu. Ale żeby sobie usiąść z kobietą to (obok sniftera) dobry wybór.

  8. Teku to szkło, w którym piję jakieś 80% piwa. Dla mnie nie ma lepszego. Uwielbiam go za lekkość, kształt, nóżkę i sposób w jaki oddaje aromaty piwa. Oczywiście trzeba na niego nieco bardziej uważać, ale to nie problem. Piję też sporo wina, stąd jakoś tak najprzyjemniej mi się przestawiać między lampkami, a teku. Poza teku to najczęściej używam też wysokich szklanek do weizenów oraz snifterów do piw belgijskich, risów, wszystkich typów kozlaków. Snifter jest generalnie drugim moim ulubionym rodzajem szkła do picia oraz ulubionym szkłem do kolekcjonowania.

  9. Jako barman z doskoku śmiem twierdzić, że do Teku piwo nalewa się tak samo, jak do shakera, zwykłej szklanki, czy tulipa, nie zauważyłem zasadniczych różnic. Z pianą też wszystko w porządku. Mycie w warunkach barowych (myjka) nie stanowi problemu, a i w domu też nie jest dużo bardziej wymagające, niż np. kufel. A osobiście najbardziej lubię korzystać ze sniftera i innych tego typu pokali.

  10. piwożlopJacek

    16 Paź 2015 at 21:30

    Piję głównie z pinty angielskiej, bo całe piwo domowe mieści mi się bez osadu. Tak samo w shakerze. Ot, taki piwny coming out ….
    PS Ch…wemu piwu żadne szkło nie pomoże, dobre i z przysłowiowej musztardówki smakuje. Nie cierpię snobizmu!!!!

  11. Sensorik – tylko dla perwersyjnych hejterów z tytułem sędziowskim
    Shaker – idealne dla silnorękich kelnerów
    Goblet – dla larpowiczy i ultravintage hipsterów
    Szklanka do weizenów – potrzebna jak trzepaczka do szampana

  12. * sesyjne – kufel,szklanka,stange,pokal – preferuje kufel
    * degustacyjne – sniffer,teku,kieliszek do wina, tulip, – preferuje teku

  13. * sesyjne – kufel,szklanka,stange, – preferuje kufel
    * degustacyjne – snifter,teku,kieliszek do wina, tulip, – preferuje teku

  14. A mi najprzyjemniej pije się z tumblera z bgm2.

  15. zgadzam się w 100% z angielskim blogiem. Mam teku, nie piję. Niewygodne!

  16. Wg mnie TeKu jest dobry szkłem do picia zdecydowanie lepiej uwypukla aromaty, kiedyś piłem sobie piwko na pół z dziewczyną jej odstąpiłem TeKu bo jej się bardzo podoba, a sam wziąłem sniftera (tego od Pinty) i muszę przyznać , że mimo iż było to to samo piwo, z tej samej butelki aromat z TeKu był wyraźniejszy, łatwiej było wyszukać pewne niuanse w aromatach, więc jeśli chodzi o walory sensoryczne to TeKu jest jednym z lepszych jak nie najlepszym szkłem. W domu pijam głównie z niego.
    Minusy jakie zauważyłem to to , że średnica szkła zwiększa się w raz z ubywaniem z niego piwa co za tym idzie piana się rozrzedza i sprawia wrażenie, że bardziej ubywa niż chociażby z shakera.
    Jeśli chodzi o mycie to myje się normalnie jak kieliszek ( IPA / Stout / Wheat Glass to jest naprawdę niewygodne do mycia szkło )
    Nie mieści się do niego całe piwo to jest jeden z minusów , że trzeba bawić się w dolewkę jeśli pije się całe piwo 0,5 samemu, a jest to najczęściej spotykana objętość butelek.
    Co do delikatności to uważam , że nie jest jakoś bardzo delikatne spotkałem się z bardziej delikatnymi kieliszkami do wina, gdzie podczas mycia można było przypadkiem „ukręcić” nóżkę, tu nie widzę jakiegoś problemu, ale oczywiście nie jest to szkło które brałbym do plecaka na wyjazd w plener.
    Jeśli piję piwo w plenerze to najczęściej korzystam z plastikowego Shakera od Alebrowaru w którym bardzo często sprzedają swoje piwko, za plastik płaci się 2 zł kaucji, z wypowiedzi chłopaków podobno wiele z nich nie wraca później do nich;) Nie ma co się dziwić jest lekkie , nie stłucze się , jest tanie, a przy tym jest to sztywny plastik nie tak jak większość jednorazówek.
    Podsumowując TeKu jest to szkło bardzo często przeze mnie wykorzystywane, dobrze się z niego pije / degustuje piwo w domu, ale poza domem lepsze są inne szkła. Osobiście też bardzo lubię gdy w PUBie dostaje piwo w jakimś ładnym pokalu, a nie w zwykłej szklance czy jakimś shakerze.

  17. Taku? Nie mam i nie chcę mieć.
    Nie kupiłem, bo mi się zwyczajnie nie podoba, ale poprosiłem w pubie o nalanie zamówionego piwa do teku – chciałem zwyczajnie spróbować. Nadal go nie chcę. Dla mnie po prostu niewygodnie się z niego pije – to obok właściwości zwężania się ku górze podstawowy wyznacznik dobrego szkła. Przez zbyt wysoką stópkę i szeroką podstawę kielicha, jedynym pewnym sposobem chwycenia go, jest taki, jak kieliszka do wina – pod spodem kielicha. Nie lubię pić piwa w ten sposób. Beznadziejnie też pije się końcówkę. Trzeba zrobić niezły wymach i wygląda się na spragnionego każdej kropli alkoholu.

  18. Beergeeksadness

    26 Sie 2016 at 17:29

    W myciu bardzo wygodne, grubość szkła jest wg mnie odpowiednia, porównując do IPA glass z AleBrowaru. Praktycznie do każdego piwa (jednak po co pić z niego piwo którym chcemy szybko ugasić pragnienie) a co do delikatności to zależy od człowieka, niektórzy po prostu nie mają wyczucia w obchodzeniu się z kieliszkiem. Skoro jest uważane za niewygodne przez niektórych to ciekawe czy powiększenie lub pomniejszenie teku okazałoby się rozwiązaniem tego problemu.

Dodaj komentarz

*

© 2013-2017 Piwolucja.pl

Theme by Anders NorenUp ↑