Wszystkie shakery bym wyjebał w piźdiec!

Jeszcze do niedawna marzyłem o shakerze z grubego szkła. Ten rodzaj szkła wydawał mi się absolutnie pociągający. Łączył prostotę z elegancją. Szkło AleBrowaru to już w ogóle był obiekt moich westchnień. Jednak z czasem zaczynałem coraz bardziej wkurzać się, gdy w knajpach serwowano mi dobre, nierzadko „wymagające” piwo w shakerze. Rozumiem, że takie szkło fajnie sprawdza się w przypadku wypijania większej ilości przeciętnych Pale Ale czy nawet Pilsów. Jest świetnym kompanem do kilku niewymagających stylów. Do czasu, kiedy już nim rzygasz. Szkłem, znaczy się. W przenośni, oczywiście.

Najpierw wyjaśnijmy sobie, kiedy shaker się sprawdza. Sprawdza się przy dużej ilości przeciętnej jakości piwa. Można do niego wlać wszelkie piwa „regionalne”, albo te nieco wadliwe, gdyż aromat szybko zostanie rozproszony. Podobnie szkło typu nonic, z którego dobrze pije się koncernowe wyspiarskie bittery.

shaker-szklo

fot. youstayhoppyaustin.com

Shaker absolutnie nie sprawdza się w roli szkła do piw cięższych, ale także bardzo aromatycznych, wymagających. Wlewajmy do niego pilsa czy lagera, okej. Kiedy jednak dostaję w shakerze IIPA albo coffee stout, to zaczynam się wewnętrznie bulwersować. Nie po to płacę gruby hajs za doskonałe piwo, aby marnować jego potencjał w shakerze, który jest chyba najgorszym szkłem degustacyjnym. Nie zbiera aromatów, a wręcz je rozprasza. Wąchanie piwa z shakera to katorga, bo czuć tylko te najsilniejsze zapachy. Te słabsze, czające się w tle, są prawie nie do wychwycenia.

A przecież piwo to głębia aromatu i smaku. To odkrywanie nie tylko tego co na wierchu, ale także tego, co czai się w tle. Aromatów dochodzących do głosu po ogrzaniu, uzupełniających pierwszy plan. Dlaczego więc puby tak często kastrują dobre piwo, nalewając je do shakera?

Apeluję do właścicieli multitapów i pubów. Kupcie chociaż szkło do stoutów. Nie wymagam teku, bez przesady. Aczkolwiek takie szkło bardzo mnie cieszy.

Nie marnujcie potencjału dobrego piwa.

  •  
  •  
  •  
  •  

11 komentarzy

  1. Myślę, że się nie doczekasz. Ze względów ekonomicznych.

  2. Czekaj, ile kosztują shakery w Tesco ? :P A poza tym taki Stout glas to chyba na raz, więc nie ma to sensu.
    Byłem w jednym miejscu w Europie, gdzie było tylko teku i chyba nie do końca ludzie wiedzieli co mają z nim robić.

  3. Pij z butelki tam to dopiero się zapachy w szyjce zagęszczają.

  4. Ja ja niedawno wsparłem chłopaków z Kraftwerku wybierając właśnie opcje ze shakerem:)

  5. Uważam że powinieneś się zdecydować, pozwolę sobie przytoczyć co wcześniej napisałeś o tym szkle
    „To mój ulu­biony rodzaj szkła, ze względu na pro­sty design i wszech­stronne zasto­so­wa­nie. Nonic’a trudno dostać w skle­pie, widzia­łem kie­dyś w Ikei czy TESCO. Warto zamó­wić przez inter­net, bo podane w takim szkle piwo, cie­szy oko podwój­nie. Do shakera/nonic’a nale­wać można trunki sesyjne, a poleca się go szcze­gól­nie do piw gór­nej fer­men­ta­cji, aro­ma­tycz­nych. Czyli takich, przy któ­rych cie­szymy się aro­ma­tem i sma­kiem, z dru­giej strony nie­zbyt mocno sku­pia­jąc się na samym trunku”

  6. Ale przecież jak zamówisz w pubie 0,33 litra to Ci do shakera nie naleją tylko do jakiegoś kieliszka czy polaka, które już tak nie rozpraszają aromatów. A TeKu też ma pojemność 0,33, więc tak naprawdę nie rozumiem problemu.
    Albo pijesz 0,5 bez większego wwąchiwania się, albo 0,33 celem degustacji.

    • Problem w tym, że nie w każdym pubie opłaca się 0,33l. Są takie, gdzie 0,33l kosztuje złotówkę mniej. Mam „dopłacać” za możliwość degustacji?

  7. PiotrBelski

    30 Sty 2016 at 18:13

    W logo też masz shaker, może powinieneś odświeżyć żeby było prawilnie. A shakery w pubach są bo: są bardzo tanie, łatwo się je myje, łatwo się je składuje, klienci nie kradną ich tak często

Dodaj komentarz

*

© 2013-2017 Piwolucja.pl

Theme by Anders NorenUp ↑