Tagiamerykańskie chmiele

Imperator Bałtycki — teraz żałuję, że kupiłem tylko jedną butelkę

Na to piwo czaiłem się jak wąż w pomidorach. Dotychczas palmę pierwszeństwa – jeśli chodzi o moją atencję i wyczekiwanie premiery – miał Golden Monk, który ostatecznie nieco mnie zawiódł. Mam to do siebie, że potrafię ubzdurać sobie smak piwa już przy odtajnianiu etykietki. Zdarza się, że przy zetknięciu z danym stylem czuję zawód i chlipię w mojego różowego misia, oglądając „M jak Miłość” i popijając ciepłe Tyskie z puszki. No dobra… koniec pitolenia. Otwieramy Imperatora Bałtyckiego od PINTY.

Imperium Atakuje z Browaru PINTA

Rzec można, że PINTA to starszy braciszek AleBrowaru, którą spłodzili: Ziemowit Fałat, Grzegorz Zwierzyna i Marek Semla. Przy okazji opisywania Smoky Joe wyjaśniałem, czym jest browar kontraktowy. Powtórzę się. Browar kontraktowy (którym jest właśnie PINTA) korzysta z niezbędnego sprzętu, wypożyczając go od „prawdziwego”, większego browaru. I tak jak AleBrowar działa jeszcze w Gościszewie, tak PINTA warzy w Browarze na Jurze, czyli w Zawierciu. Lubię ich piwa, piłem wszystkie, prócz opisywanego Imperium Atakuje. Zabrałem się od dupy strony, bowiem według wielu osób Imperium Atakuje to klasyka, którą znać trzeba…

© 2013-2017 Piwolucja.pl

Theme by Anders NorenUp ↑