Tagibrowary

Czego życzę browarom w 2015 roku?

Zamiast standardowego podsumowania roku, jakich będzie dzisiaj i jutro wysyp na innych piwnych blogach, postanowiłem podejść do tematu od innej strony. Nikt nigdy nie składał życzeń browarom. Ale wiecie, takich konstruktywnych, na nadchodzący rok. Postanowiłem więc, że w imieniu swoim (i zapewne kilkuset czytelników) złożę browarom nietypowe życzenia. Oby najlepszy dzień 2014 roku, był najgorszym dniem 2015 roku! Czego jeszcze życzę craftowcom?

Nie mogę przywiązać się do żadnego browaru…

Znam wiele osób, które bardzo szybko stają się fanami pewnych koncepcji, firm czy marek. Spójrzcie na Beats Audio czy Apple. Urządzenia mają niekoniecznie najlepsze, w swojej klasie cenowej przegrywają z Xiaomi MI4 czy jakimiś Sennheiserami. Z drugiej strony ludzie kochają te marki i są w stanie zapłacić za nowe słuchawki w cholerę zielonych, byleby tylko je zdobyć – nierzadko jako pierwsi. Te marki nawet nie próbują budować poczucia elitarności ich produktu. W „magiczny” sposób powodują, że chcemy ich produkty mieć, nosić, używać. Czujemy się wtedy częścią jakiejś grupy i na swój sposób ubóstwiamy te firmy. Dlaczego podobnych odczuć nie miewamy w stosunku do browarów?

Co się dzieje z Lwówkiem i Ciechanem?

Ciechany i Lwówki to poniekąd ikony piwnej rewolucji, dokonywanej na ziemiach polskich. Wielu z Was, zapewne właśnie od piw oferowanych przez te dwa browary rozpoczynało poszukiwania nowych smaków. Doskonale pamiętam pierwsze zetknięcie z Ciechanem Miodowym, który w gdańskich pubach pojawił się prawdopodobnie w roku 2010 lub 2011. Z głośników w pubie Flisak 76′ wydobywało się jakieś drum’n’bassowe dudnienie. Świeczka na stole zdawała się dogasać. Zostało mi kilka złotych i ochota na coś słodkiego. Trafiłem w Ciechana i zachwyciłem się.

IPA. IPA wszędzie. Dość mam!

Mam już dość przechmielonych nowofalowymi odmianami piw. Serio. Zmęczyło mnie to. Bardzo lubię wszelkie IPA, IIPA, AIPA czy NZPA (New Zeland Pale Ale). Od czasu do czasu sięgam po mocno goryczkowy, pachnący słońcem albo lasem wypust. Hop headzi mnie zlinczują, ale uważam, że już na prawdę tego za wiele. Mamy już stosunkowo tanie amerykańce. Mamy też drogie amerykańce. Mamy dobre i słabsze amerykańce. Single hopy i piwa nachmielone przeróżnymi odmianami. Wypełniono ten segment. A nowe browary dalej napieprzają IPAmi.

16 najważniejszych wydarzeń piwnych roku 2013

Rok 2013 obfitował w wiele wydarzeń, które warto mieć w pamięci. Nowe inicjatywy okołopiwne, browary, afery, zamieszania, w końcu same piwne premiery – było tego sporo, jednak nie sposób przytoczyć wszystkiego. Specjalnie dla Was zebrałem te ważniejsze. Zdarzenia, które poruszyły polską sceną piwną i zostawiły na jej obliczu bruzdę, mającą zostać tam na kilka kolejnych lat.

Piwo przyszłości

Iskierka motywacji roznieca mój wewnętrzny płomień i napełnia mnie weną, dzięki tekstom takim jak ten, który zainspirował mnie do tego wpisu. Adam Przeździęk napisał dzisiaj o Świętach w niedalekiej przyszłości. Prekognicja i próba przewidywania tego, co będzie za x lat to jedna z ulubionych zabaw ludzi, o ile nie wyznają tej głupiej zasady „Carpe diem”. „Carpe diem” Cię nie nakarmi, nie zbuduje kariery, nie kupi Ci mieszkania na Mokotowie i nie ustrzeże przed obudzeniem się w kiblu PKP z bolącym tyłkiem i trzema naćpanymi murzynami po 45cm w bicu. Każdy, kto jest w miarę normalny, w większym lub mniejszym stopniu stara się przewidzieć wydarzenia przyszłości. Spróbujmy więc zagrać w tę grę i przewidzieć, jak to będzie z piwem za 5, 10, może nawet 20 lat.

© 2013-2017 Piwolucja.pl

Theme by Anders NorenUp ↑