Tagidobre piwo

11 piwnych rzeczy, które musisz zrobić
w 2017 roku

Przełom roku napędzać może nas w kierunku pewnych życiowych zmian, motywując do przeróżnych działań. Być może zdecydujecie się nareszcie iść na siłownię, spróbujecie znaleźć swoją drugą połówkę, a z bardziej przyziemnych rzeczy: naprawicie w końcu cieknący kran i zaczniecie regularnie wynosić śmieci. Czy jednak zastanawialiście się nad planami stricte piwnymi na nadchodzące 12 miesięcy?

Wciąż jestem konsumentem!

Zbyt często spotykam się z opiniami, że jako bloger piwny nie powinienem jarać się czymś ani czegoś polecać. Od promocji piwa w warzywniaku, przez tygodnie piwne w sklepach i wyprzedaże trunków z kończącą się datą, po wypuszczanie piw niszowych przez koncerny. Nie powinienem także (co oczywiste!) fotografować się z tanim piwem, szczególnie w puszce, ani pić broń Boże kraftu z butelki.

Biegiem po piwo – mój pomysł na ruszenie dupy z kanapy

Coraz chętniej piszę o zdrowym trybie życia. Coś mnie tknęło. Może to dlatego, że częściej dostrzegam osoby, które po zimowym objadaniu się, próbują zgubić oponki. Nagle całe miasto biega, chodzi na siłownię, jeździ na rowerze, rozciąga się w parkach, zapisuje się na crossfit i baseny. Świetna sprawa! Ludzie biorą się za siebie. Ja zaś wracam do biegania. Leniwym piwoszom sprzedaję mój pomysł na to, aby się wreszcie zmobilizować. Bo bieganie to świetna sprawa!

Jak przekonać kogoś, że piwo to nie tylko lager? [4 TEORIE]

Problem z przekonaniem się do dobrego piwa jest taki, że trzeba go najpierw spróbować. Często okazuje się, że pierwszy kontakt nie wychodzi, bo wybraliśmy nieodpowiedni styl. Z doświadczenia wiem, że przekonanie przyjaciela do sięgania po piwa z wyższej półki jest trudne. Rolę tutaj gra kilka czynników: aspekt psychologiczny ( niechęć do snobizmu czy rozrzutności), przekonanie o niskiej pozycji piwa w hierarchii alkoholi, uczucie dyskredytowania osoby przekonywanej itp. Z drugiej strony powinniśmy edukować i starać się choć trochę zainteresować dobrym piwem. Nie jest to trudne, choć wymaga cierpliwości. Zaprezentuję Wam teraz cztery teorie, dzięki którym każdego da się przekonać, że piwo nie zawsze smakuje tak samo jak lager z dyskontu. Korzystajcie z nich.

Co się zmienia, gdy zaczynasz pić dobre piwo

Piwo. Zwykły napój. Wydawałoby się, że picie dobrego piwa zmienia w naszym życiu niewiele. Ot, zaczynamy korzystać z multitapów, sklepów specjalistycznych i wciskamy nowe IPA ojcu, który twierdzi, że piwo tak smakować nie powinno. Pokażę Wam, jak wiele zmienia się w życiu osoby, która już jakiś czas temu weszła w ten świat. Niech to będzie zachęta dla tych, którzy jeszcze się wahają.

5 ogólników na temat piwa, z którymi się nie zgadzam

Po niektórych zapewne spływa to jak po kaczce. Ale nie po mnie. Chodzi o ogólniki. Stwierdzenia niemające realnego pokrycia. Bzdury, padające nie tylko z ust osób obytych w piwnym świecie. Chcących chyba podkreślić swoją zajebistość i „ąęctwo”. Zresztą nie tylko piwosze wyższego stopnia potrafią palnąć bzdurny ogólnik. Wszyscy to robią. Sprostujmy kilka rzeczy.

© 2013-2016 Piwolucja.pl

Theme by Anders NorenUp ↑