Jak zapewne zauważyliście, od ponad 2 tygodni na blogu nie pojawił się żaden tekst. Od pewnego czasu pracowałem nad krótkim piwnym e-bookiem. Okazało się, że nawet przy 30 stronach, z redakcją takiego przedsięwzięcia jest masa roboty. Teraz mogę wreszcie pochwalić się moim dzieckiem. Pierwszym piwnym e-bookiem w Polsce.