Tagigoryczka w piwie

Branżowa piwomowa [#2]

Mam nadzieję przyswoiłeś sobie już określenia z pierwszej części poradnika „Branżowa piwomowa”? Wyjaśniłem w nim takie zwroty jak lacing, smoke, gishing czy granat. Stworzyłem dla Ciebie drugą część branżowej piwomowy. Nieco krótszą, wciąż jednak z przewodnim walorem edukacyjnym. Jeśli chcesz dodać ciekawe zwroty od siebie, jak zwykle zapraszam Cię do komentarzy :)

Na naszych oczach powstaje nowy piwny mit

Trochę przespałem akcję z nowym piwem Carlsberga. To znaczy wiem, że można je w kilku sklepach kupić, ale do Gdańska jeszcze nie dotarło. Tekst z etykiety został już nieźle wyśmiany w środowisku piwnym. I wiecie co? Nie ma się co śmiać, a po dłuższym namyśle doszedłem do wniosku, że tak właściwie to mnie to wkurwia. Bo na naszych oczach powstaje nowy mit piwny, który utrudni rozprzestrzenianie się piwnej rewolucji.

Goryczka w piwie [PIWNA EDUKACJA]

Kontynuujemy cykl piwnej edukacji. W poprzednich odcinkach dowiedzieliście się m.in. czym są jednostki IBU, surowce niesłodowane czy też ekstrakt w piwie. Postanowiłem poruszyć jednak temat, którego na tapet się raczej nie bierze. Mianowicie goryczkę, o której tyle się rozmawia, a której nikt specjalnie nie klasyfikuje. Poznajmy więc jej rodzaje i własności.

Czym są jednostki IBU? [PIWNA EDUKACJA]

Osoby pijące Tyskie, Warkę i od czasu do czasu Ciechana Miodowego mogą być zaskoczone faktem, że piwo nie tylko ocenia się pod względem zawartości alkoholu, zapachu, smaku, wysycenia, jakości i zachowania piany czy odczucia w ustach. Piwo to także przynajmniej dwa dodatkowo mierzalne wskaźniki — koloru (EBC) oraz goryczki (IBU). Dzisiaj o IBU, czyli International Bittering Units (Międzynarodowe Jednostki Goryczy) – czymś, co przeciętnego piwosza niezbyt interesuje, ale warte jest odnotowania.

© 2013-2017 Piwolucja.pl

Theme by Anders NorenUp ↑