Kilkanaście miesięcy temu przyjąłem nowe podejście do wpisów blogu. Nie jechać po nikim, hejt ograniczyć do minimum i starać się jak najwięcej chwalić. Są jednak w naszym kraju takie przedsięwzięcia, obok których nie jestem w stanie przejść obojętnie. Wzdrygam się na samą myśl o nich. Chcę przed nimi ostrzegać, bo to także część piwnej edukacji. Bloguję, aby pomóc zrozumieć świat piwa, ale kiedy ktoś ten świat piwa niszczy, będę go bezlitośnie gnoił. Browarze EDI, czas wziąć się za Ciebie i Twoje pseudo piwa.