Tagijakość piwa

O słabej formie piw ze średniej półki

Coś niedobrego dzieje się z piwami z niektórych browarów. Najbardziej widać to po piwach z BRJ, które od pewnego czasu pikują jakościowo, niczym wartość Euro do Złotówki. Tak, w tym wpisie najbardziej powinno oberwać się właśnie Ciechanowi, Lwówkowi i Browarowi Bojanowo. Pisałem już zresztą, że z piwami z tych browarów jest coś nie tak. Odezwał się do mnie nawet Pan Marek Jakubiak, którego pozdrawiam z tego miejsca, i któremu życzę nieco więcej powściągliwości.

Co się dzieje z Lwówkiem i Ciechanem?

Ciechany i Lwówki to poniekąd ikony piwnej rewolucji, dokonywanej na ziemiach polskich. Wielu z Was, zapewne właśnie od piw oferowanych przez te dwa browary rozpoczynało poszukiwania nowych smaków. Doskonale pamiętam pierwsze zetknięcie z Ciechanem Miodowym, który w gdańskich pubach pojawił się prawdopodobnie w roku 2010 lub 2011. Z głośników w pubie Flisak 76′ wydobywało się jakieś drum’n’bassowe dudnienie. Świeczka na stole zdawała się dogasać. Zostało mi kilka złotych i ochota na coś słodkiego. Trafiłem w Ciechana i zachwyciłem się.

Małe browary wchodzące na drogę zła

Wielki lament, krzyki wniebogłosy i płacz, kumulują się często w komentarzach dotyczących browarów rozbudowujących się. „Kiedyś to był mały browar z pysznym piwem, a teraz to jest koncern!” – zdają się krzyczeć piwosze, którzy gdzieś tam w internetach wyczytali na przykład, że Marek Jakubiak wskrzesza Browar Bojanowo. Albo że przebrzydły już-nie-tak-mały Gontyniec zamyka Browar Konstancin i przenosi instalację do jakiejś wiochy. Wygrażają wtedy ręką Ci mali i Ci duzi, klnąc pod nosem niczym Mietek z czwartego, że po raz kolejny dali się nabrać na marketingową pułapkę, a browar od którego kupują piwo nie jest wcale taki mały. I jeszcze pasteryzują piwo – czym się brzydzą.

© 2013-2017 Piwolucja.pl

Theme by Anders NorenUp ↑