Kiedy po raz kolejny w moje nozdrza uderzył zapach jak spod wieczka Delmy Ekstra czy innego Lurpaka — w żyłach nieco zabuzowało, ale myśli o zamordowaniu piwowara odrzuciłem na bok. Diacetyl to bułka z masłem. Gdy kilka dni później w pewnym stoucie poczułem zapach brudnej szmaty, pałka się przegła. Moimi przemyśleniami podzieliłem się na Facebooku. Szybko doszedłem do wniosku, że świata nie zbawię narzekaniem i banowaniem browarów. Postanowiłem działać i spróbować odpowiedzieć na pytanie, które chyba rzadko sobie w takiej sytuacji zadajemy. Kto to tak właściwie spieprzył?