Tagikoncerniak

Żywiec Sesyjne IPA [ZA PIĄTAKA]

Chyba wszyscy przejechaliśmy się na Książęcym IPA. Może kolejne piwa ze specjalnej serii „Tyskiego” nie rozbudzają tak wyobraźni, jak pomysły Żywca, ale trochę przyzwoitości wypadałoby mieć. Przejechałem się na KIPA na tyle, że olewam totalnie ich porter. Podskoki KP goniące kraft jawią mi się niczym remont u dziadków, który przeprowadzają sami dziadkowie. Zostaw meblościankę, lodówkę, przesiąknięte dymem zasłony i dywan. Możemy kupić nową szczotkę do kibla i umyjemy koszyczki na szklanki. Żywiec radzi sobie lepiej. Dostrzegają pędzący rynek, próbuje wskoczyć do wagonu choćby drugiej klasy, z dala od Warsu, gdzie trwa impreza.

Okocim Świętojańskie – boss piw bezpłciowych

Rozumiem, że piwa koncernowe muszą być bezsmakowe i bezpłciowe. Bez uronienia łzy przełknę kilka takich napojów – Specjala, Żywca, a w stanie „po trzecim jak leci” nawet Lecha. Nie oburzam się specjalnie widząc, że ktoś wnosi mi do domu dwa sześciopaki Harnasia w puszce i mnie nim częstuję – wypiję. Bo koncerniaki są tak zrobione, aby nie myśląc o nich wiele, dało się je wypić. Jeśli nie ze smakiem, to przynajmniej bez specjalnej odrazy…

© 2013-2017 Piwolucja.pl

Theme by Anders NorenUp ↑