Tagikoreb

Koreb American Beer. Najgorsze AIPA w moim życiu.

Nie lubię jechać ani po piwach, ani po browarach. Pamiętacie, kiedy pisałem o piwach z EDI-ego? Przy tym syfie zbierało nas na wymioty. Kiedy trafiam na coś tak paskudnego, że zawartość żołądka ucieka w popłochu jeszcze przed pierwszym łykiem, poczuwam się do tego, aby sprawę nagłośnić. Browary EDI i Koreb zapisały się już na kartach historii jako jedni z najgorszych rzemieślników w kraju. AIPĘ z Łasku miałem okazję pić półtora roku temu w Poznaniu i zapamiętałem z niej tyle, że smakowała jak miks Ludwika cytrynowego z Zozolami. Drodzy Państwo, zapomnijcie o Ludwiku. To, co Koreb próbuje teraz sprzedać, to jest jakiś dramat…

Jakich piw unikać?

Największym problemem konsumenta stojącego przed półką z piwem, jest wybór odpowiedniego napitku. Nie mówimy oczywiście o tak banalnym problemie jak „Wojak czy Karpackie” (wiadomo, że Edelmeister). Chodzi mi raczej o wybór czegoś znacznie smaczniejszego, piwa droższego, specjalnego, okazjonalnego. Bo urodziny, imieniny, premia. Konsument nie mający pojęcia o piwie, stojący przed półką szeroką na 15 i wysoką na 4 metry, może szybko odpuścić sobie poszukiwania. Może też wziąć butelkę, która mu się podoba, przemawia do niego babą z cycem (Skalak) bądź nie jest najdroższym naczyniem, które ozdobi jego plastikowy kosz na śmieci, stojący pod zlewem. Warto unikać niektórych wypustów, coby nie natknąć się na minę. Albo nie stwierdzić, że przepłaciliśmy i wracamy do Fasberga z Biedronki.

© 2013-2017 Piwolucja.pl

Theme by Anders NorenUp ↑