Tagilekkie piwo

PINTA Pierwsza Pomoc [ZA PIĄTAKA]

„Antykaców” na rynku mamy mnóstwo. Nie ma problemu z dorwaniem owocowego kwasika, grodziskiego, lekkiej pszenicy czy nieco bardziej charakternego pilsa. Piwa te rzadko kiedy załapywałyby się jednak do serii #ZaPiątaka. Miesiącami trafiałem na niezbyt smaczne pilsy, grodziskie — jak na taką delikatność — są według mnie po prostu za drogie. A wtedy lądujesz w Lidlu w Żukowie i widzisz potencjalnego porannego ratownika od Pinty za 4,99zł… i żal Ci nie kupić. Choć o samym piwie mówi się, niesłusznie, za mało.

Erdinger vs Schofferhofer — pojedynek klasycznych niemieckich „pszenic”

Piwa pszeniczne uważa się za podstawowy element zestawu każdego „browaru knajpianego”. Pils, ciemne i pszenica — tak zwana „złota restauracyjna trójca”. Problemów nie przysparza oczywiście dorwanie weizena z Polski w markecie. Szeroką gamę reprezentuje także klasyka od zachodnich sąsiadów. Wśród nich dobrze Wam zapewne znany Paulaner. Poza piwem braci paulinów, między innymi Erdinger czy Schofferhofer. Które z nich warto wybrać, gdy macie ochotę na pszenicę, a Paulaner wychodzi Wam już bokiem?

Piwo z Grodziska – jak to z nim w końcu jest?

Na powrót kultowego piwa grodziskiego czekało więcej nowomodnych beer freaków, niż osób, które to piwo faktycznie pamiętają. Browar w Grodzisku Wielkopolskim został zlikwidowany w 1993 roku i dopiero teraz na półki trafia „kultowe” Grodziskie. Moim zdaniem działa tutaj efekt „Frugo” czy też efekt „Magic Stars”. Hype nakręcany jest przez sentymentalne wspomnienia, a nie faktyczne niegdyś przywiązanie do marki. Bo gdyby piwo sprzedawało się tak świetnie, to browar nie zostałby wykupiony. Mam rację?

© 2013-2017 Piwolucja.pl

Theme by Anders NorenUp ↑