Tagiobsługa

Czego absolutnie nie powinieneś robić w multitapie? [12 x NIE]

Każdy z nas zetknął się w multitapie z zachowaniem, które zakwalifikowaliśmy jako „nieodpowiednie”. Nie chodzi o klasyczne rzyganie do pisuaru, wyzwiska czy bójki, a podstawową ogładę i wyczucie, co można, a czego nie należy robić w knajpie z dobrym piwem. Niestety, wiele osób nie chce lub nie potrafi odnaleźć się w otoczeniu dwudziestu kranów i setki ludzi tłoczących się w ciasnej przestrzeni. Ten krótki poradnik to nie tylko podpowiedzi dla nich, ale także dla tych, którzy z niektórymi „przyjemniaczkami” muszą się użerać.

Piwny „savoir-vivre” w pubie

Kiedy idziemy do multitapu czy pubu, chcemy się przede wszystkim odchamić. Żadna to kolacja z prezesem czy randka ze znaną aktorką. Nie trzeba się spinać, świetnie ubierać, żelować, psikać perfumami (umyć się wypada), idealnie dobierać krawat do spodni czy w końcu, zachowywać przy stole. Z drugiej strony pewne elementarne zasady obowiązują nas wszystkich w życiu codziennym. Z tramwaju najpierw ludzie wychodzą, przepuszczamy ciężarne kobiety w kolejkach, ustępujemy miejsca starszym osobom, nie słuchamy Dimmu Borgir o 3:00 w nocy, przy otwartych oknach, w bloku. Pewne zasady obowiązują także w pubie. Tym razem – aby nikt nie poczuł się olany – sporządziłem spis zasad dla obydwu stron. Czekam na Wasze spostrzeżenia w komentarzach!

Chciej być dobrze obsłużony

Być może jako bloger mam nieco wybujałe ego. Nie przeczę. Uznaję jednak, że będąc w knajpie, płacę nie tylko za piwo, ale także za obsługę. Niech nawet piwo będzie nieciekawe. Może śmierdzieć skarpetami albo beczką po ogórach. Ale obsługi na poziomie podrzędnej speluny z jakiejś wiochy po prostu nie zdzierżę!

© 2013-2017 Piwolucja.pl

Theme by Anders NorenUp ↑