Byłem już po kilku intensywnych smakowo piwach, kiedy na wiosennej edycji Beergoszczy zaprosił mnie do stoiska Czarnej Owcy Artur, znany szerzej jako „Pendragon”. Koleś uznał, że to najlepszy moment, abym spróbował piwa, którego już raczej nie spróbuję nigdzie indziej. Lubię wynalazki, takie jak merseburger czy cottbuser. Do Semlina wybieram się zresztą od 2 lat, bo często jeżdżę w okolice Starej Kiszewy. Na razie, słabo to wychodzi, więc Semlin przyjechał do mnie i postanowił przekonać, że się nie boją.