Tagipiwo wędzone

Aecht Schlenkerla Doppelbock Unfiltered Vintage 2011 [PIWO MIESIĄCA]

Piwa z Bambergu goszczą tu często. Mogliście już zapoznać się z wędzonym bockiem, wędzonym doppelbockiem i (nie)wędzonym lagerem. Zabiorę się oczywiście za pozostałe, więc taki Fastenbier na pewno dołączy do peletonu. Niemieckie wędzonki cenię szczególnie za stałą jakość i genialny balans między podstawą a nutami wnoszonymi przez słód wędzony. Te piwa nigdy nie zawodzą. Kiedy więc otrzymałem na kwietniowym WFP butelkę od Czytelnika (dziękuję!), czekałem dość długo na odpowiedni czas, aby ją otworzyć.

Alaskan Smoked Porter. Kiedy 100ml porteru kosztuje 9 złotych.

Alaskan Smoked Porter. Od 2013 roku mówiłem sobie, że wreszcie sobie na to piwo pozwolę. A to na urodziny, a to na rocznicę, a to na Nowy Rok, a to jeszcze kiedy indziej. Tak mi je zachwalano, a mnie nie było za bardzo stać. Teraz kiedy na rynku mamy dostęp do niesamowitych piw z Polski (a mnie nareszcie stać), zapewne nie zrobi już na mnie takiego wrażenia. Czy jest sens zaopatrywać się w ten legendarny porter, płacąc za niego blisko 60 złotych za butelkę 0,66 l? Sprawdźmy. Nareszcie nadarzyła się okazja, aby tego trunku skosztować. I wiecie co?

Wędzony lager na przykładzie Aecht Schlenkerla Helles Lagerbier

Nie ma lepszego remedium na jesienną zamułę niż dobra wędzonka. A że mistrzami w tej materii są piwowarzy z browaru Heller w Bambergu, to ichnie piwa często lądują w moim kuflu w okresie, kiedy większość społeczeństwa łazi zasmarkana. Do klasycznej kolekcji brakowało mi bamberskiego lagera. O tyle ciekawego, że do jego uwarzenia nie używa się ponoć słodu wędzonego. Ani grama.

Szynka w płynie. Aecht Schlenkerla
Doppelbock [PIWO MIESIĄCA]

Są takie piwa, które niemalże zmuszają usta do wypowiedzenia słowa „klasyka”. Zapewne potraficie wymienić kilka takich piw. Niewątpliwie klasyką nazwać można wszystkie trunki z niemieckiego browaru Heller mieszczącego się w Bambergu. Piwa nazywane ogólnie „Schlenkerlami”. O wędzonym „klasyku nad klasyki”, Urbocku, pisałem już na blogu. Czas przyjrzeć się kolejnemu koźlakowi z Browaru Heller. Poznajcie…

Aecht Schlenkerla Rauchbock — piwo pachnące wędzonką

O rauchbocku pisałem już na blogu, ale było to tak dawno temu, że styl ten trzeba odświeżyć. Ponownie dać się wciągnąć w feerię genialnych aromatów, pośród których dominuje wędzonka czy też – jak twierdzą niektórzy – kiełbasa na grillu. Lubię koźlaki, a najbardziej właśnie te dymione. Zresztą styl ten to dobry dowód dla niedowiarków, twierdzących że piwo to tylko jasne pełne i ewentualnie bliżej niezidentyfikowane ciemne. Błeee… pewnie Karmi. Dla kobiet i kolesi w rurkach.

© 2013-2017 Piwolucja.pl

Theme by Anders NorenUp ↑