Tagipub

Piwny „savoir-vivre” w pubie

Kiedy idziemy do multitapu czy pubu, chcemy się przede wszystkim odchamić. Żadna to kolacja z prezesem czy randka ze znaną aktorką. Nie trzeba się spinać, świetnie ubierać, żelować, psikać perfumami (umyć się wypada), idealnie dobierać krawat do spodni czy w końcu, zachowywać przy stole. Z drugiej strony pewne elementarne zasady obowiązują nas wszystkich w życiu codziennym. Z tramwaju najpierw ludzie wychodzą, przepuszczamy ciężarne kobiety w kolejkach, ustępujemy miejsca starszym osobom, nie słuchamy Dimmu Borgir o 3:00 w nocy, przy otwartych oknach, w bloku. Pewne zasady obowiązują także w pubie. Tym razem – aby nikt nie poczuł się olany – sporządziłem spis zasad dla obydwu stron. Czekam na Wasze spostrzeżenia w komentarzach!

Chciej być dobrze obsłużony

Być może jako bloger mam nieco wybujałe ego. Nie przeczę. Uznaję jednak, że będąc w knajpie, płacę nie tylko za piwo, ale także za obsługę. Niech nawet piwo będzie nieciekawe. Może śmierdzieć skarpetami albo beczką po ogórach. Ale obsługi na poziomie podrzędnej speluny z jakiejś wiochy po prostu nie zdzierżę!

W Pułapce z mnichem

Takie wieczory lubię. W ogóle lubię całe takie dni – dobrze zaplanowane, z masą pomysłów, motywacją do działania. Wyczekiwałem tej piwnej premiery. Był nawet pomysł, aby zrobić filmik z kilkoma osobami. Profesjonalny. Z cięciami, światłem, w HD. Full wypas. Chłopaki z AleBrowaru pokrzyżowali mi jednak plany zmianą stylu trunku. Saison IPA nie pasowało mi do koncepcji. Już wiecie o czym będzie mowa? O premierze Golden Monka z AleBrowaru właśnie.

© 2013-2017 Piwolucja.pl

Theme by Anders NorenUp ↑