Tagisingle malt

Sensoryczny rollercoaster z Ardbeg An Oa

Do pewnego momentu, whisky kojarzyła mi wyłącznie się ze zgonowaniem na wersalce w domku na Kaszubach. Golden Loch za niecałe trzy dychy, zalany Colą z Biedry, mącił w głowie niemiłosiernie, siejąc jednocześnie terror w wątrobie. W okolicach pierwszej „prawdziwej” pracy zdałem sobie sprawę, że na Loszce całe życie nie pojadę. Wyskakiwałem więc w rejony, a to Old Smugglera, a to Dark Whisky, a jak polali, to i Jacka się zdarzyło wypić.

Klasyk, który musisz znać. Recenzja Ola Dubh 21

Są takie klasyki, których piwoszom nie wypada nie znać. Jednym z nich jest oczywiście „Czarna Szmata”, znany poniewieracz imprezowy, kojarzony przede wszystkim z tanimi mordowniami wyścielanymi tanimi kafelkami w pawie. Ja jednak dzisiaj nie o takich „klasykach”, a piwach nieco bardziej uważanych. Każdy z Was zapewne potrafi wymienić kilka takich tytułów. Chociażby Atak Chmielu czy Pacific w Polsce, przez Chimay i Kwaka, na Raging Bitch czy innych Blackach kończąc. Wyspiarskich klasyków jest przynajmniej kilka. Zabrałem się więc za darzone ogromną estymą Ola Dubh (Black Oil), leżakowane w beczce po 21-letniej Highland Park single malt whisky. Jak wypada ten old ale, tak bardzo kojarzony z browarem Harviestoun?

© 2013-2019 Piwolucja.pl

Theme by Anders NorenUp ↑