Tagiskład piwa

Co by było, gdyby browary koncernowe podawały pełny skład piwa?

Piwa z prawdziwym chmielem to te, które w składzie mają wymieniony chmiel!„. Ile razy spotkaliście się z takim stwierdzeniem? Ja dziesiątki jak nie setki. Wystarczy przeczytać komentarze pod moim starym artykułem o chmielu w piwie. Jak to zwykle bywa w przypadku przekłamań, przesądów i dziwnych mitów, źródłem takich twierdzeń jest niewiedza. Nie zawsze warto żyć w niewiedzy i warto poznawać procesy czy prawo, przez które rynek produktów FMCG wygląda tak, jak wygląda. Pochylmy się nad problemem składu piwa, często niepodawanego na etykiecie. Dlaczego duże browary wybierają taką drogę?

Dlaczego browary nie podają pełnego składu piwa?

Wszelkie mity związane z piwem wywodzą się w zasadzie z jednej kwestii: niepełnego składu piwa na etykiecie, bądź jego całkowitego braku. Nie tylko koncerny nie chwalą się, jakich surowców użyły. Zdarza się to także nieco mniejszym browarom. W niektórych przypadkach jest im to po prostu na rękę. Współczesne metody szybkiej i wydajnej produkcji wymuszają różne tricki. Korzysta się na przykład z surowców niesłodowanych (tutaj o tym przeczytasz czytaj). Konsument, widząc informację o użyciu grysiku kukurydzianego czy izomeryzowanego ekstraktu chmielowego, od razu posądziłby browar o machlojki. .

Duży odsetek rynku piwa, to piwa bez chmielu

W każdym razie tak sądzi wiele osób, podczas gdy polskim piwem bez chmielu jest na przykład Gruit Kopernikowski z Kormorana (recenzja). Z zagranicznych warto wymienić Zero IBU IPA International Arms Race od Brew Doga (pisałem o ich piwach). Są to jednak ewenementy na skalę światową, stanowiące nikły odsetek wśród piw „zwyczajnych”. Jak się dzisiaj dowiedziałem, wiele polskich piw obok chmielu nawet nie stało. Skoryguję więc umysły zwątpionych i niepewnych dusz.

© 2013-2017 Piwolucja.pl

Theme by Anders NorenUp ↑