Tagiwady w piwie

Kto dał dupy? Zawinił multitap, browar czy hurtownia?

Kiedy po raz kolejny w moje nozdrza uderzył zapach jak spod wieczka Delmy Ekstra czy innego Lurpaka — w żyłach nieco zabuzowało, ale myśli o zamordowaniu piwowara odrzuciłem na bok. Diacetyl to bułka z masłem. Gdy kilka dni później w pewnym stoucie poczułem zapach brudnej szmaty, pałka się przegła. Moimi przemyśleniami podzieliłem się na Facebooku. Szybko doszedłem do wniosku, że świata nie zbawię narzekaniem i banowaniem browarów. Postanowiłem działać i spróbować odpowiedzieć na pytanie, które chyba rzadko sobie w takiej sytuacji zadajemy. Kto to tak właściwie spieprzył?

Dlaczego nie czujesz dziecięcych wymiocin w swoim stoucie?

W piwie wyczuła kupę zmieszaną z zupą kalafiorową. Ty dałeś mu 5/5 na Untappd i poleciłeś teściowej, życząc smacznego. Gdy później ścierałeś z podłogi rozbity talerz jarzynowej, przez myśl Ci nie przeszło, że miksujesz dimetylosiarczek z „mokrą szmatą”. Cytując WWO: „czasem ukojenie, czasem paranoje”.  Przy ocenie piwa — poza kursem sensorycznym — są marginalizowane jak edukacja seksualna w polskich szkołach. Korzystasz z nich przy każdej wizycie w multitapie, choć możesz o nich nawet nie wiedzieć.

Jak stracić przyjemność z picia piwa?

Powiem Ci, że wcale się nie cieszę z przejścia kursu sensorycznego„. W zimowy wieczór spotkaliśmy się wraz z Bartkiem z MojKufelek.pl w warszawskich Spiskowcach Rozkoszy. Te słowa padają z ust jego kolegi, z którym poznaliśmy się jedno albo dwa piwa wcześniej. Siedzę zaskoczony i czekam na wyjaśnienie. Bo przecież po to są kursy sensoryczne, aby uczyć się o piwie więcej, kontemplować je dłużej i mocniej doświadczać. A jednak. Spotkałem osobę, która wolałaby takiego kursu nie przechodzić.

Nieprzyjemne zapachy w piwie.
Te najrzadziej spotykane.

W piwach z mniejszych browarów często natknąć możemy się na zapachy nieprzyjemne, objawiające wady w gotowym wyrobie. Do najczęściej spotykanych aromatów czy smaków należą DMS (gotowane warzywa, kukurydza z puszki), diacetyl (masło, maślanka), aldehyd octowy (zielone jabłko, farba emulsyjna) i metaliczność, odczuwana często jako smak krwi albo miedzianych monet. W piwie można jednak natknąć się na wady, które występują bardzo rzadko. A na pewno o wiele rzadziej niż wyżej wymienione. Poniżej krótka lista dla Was, wraz z objaśnieniem. Dajcie znać w komentarzach, czy w którymś piwie trafiliście na te zapaszki.

Zapach maślany w piwie
[PIWNA EDUKACJA]

Spośród wszystkich spotykanych wad w piwie, diacetyl jest jedną z trzech, na które możemy najczęściej się natknąć. Poza nim często trafimy także na DMS (tutaj o nim pisałem) oraz, rzadziej, siarkowodór. Jednocześnie próg wyczuwalności dwuacetylu jest dla każdej osoby inny. Ja wyczuwam go dopiero w stosunkowo wysokich stężeniach, niektóre osoby nie czują go wcale, a niektórzy są tak wyczuleni, że potrafią wyłapać niewielkie nuty spośród miliona innych zapachów. Czym więc jest diacetyl i jak pachnie?

Zapach gotowanych warzyw w piwie [PIWNA EDUKACJA]

Dimetylosiarczek. Zapach znienawidzony przez świadomych piwoszy. Postrach nowych inicjatyw piwnych i chyba największa zmora piwowarów, zaraz po zakażeniach piwa. Na szczęście coraz rzadziej DMS spotykamy w nowościach na rynku, chociaż w browarach restauracyjnych zapach „gotowanej kapusty” jest na porządku dziennym. O co tyle krzyku?

© 2013-2017 Piwolucja.pl

Theme by Anders NorenUp ↑