Czego uczy trening na siłowni?
(Albo jakikolwiek trening)

Trenuję siłowo od dość dawna. Z racji siedzącej pracy, staram się zażywać sporo ruchu. Jeżdżę dużo na rowerze. Wróciłem do gry w piłkę nożną, ostatnio grywam też w siatkówkę plażową. Po przerwie zacząłem biegać dwa razy w tygodniu. Ruch był dla mnie zawsze sposobem na odstresowanie i oczyszczenie umysłu. Wielomiesięczne treningi nie tylko dały mi trochę mięśni, ale nauczyły wielu ważnych rzeczy. Chcę pokazać Ci, że chociażby taki trening na siłowni to nie tylko dobry wycisk i szerokie plecy, ale także wiele wyniesionych lekcji i zmiana postrzegania niektórych spraw.

Zrozumienie budowy ciała i działania organizmu

trening-siłowy

Większość kobiet uważa, że warto zrobić tylko tyłek i ewentualnie uda. Wszystkie ćwiczenia wykonywane za pomocą ramion budują tylko ramiona, a przecież laska nie chce wyglądać jak Marit Bjoergen. Na szczęście faceci ogarniają nieco bardziej, chociaż nadal uważają, że nogi nie są ważne i trzeba zrobić trójpak dyskotekowy: klata-bic-ramiona.

Zrozumienie, że organizm to całość, a nie składowe elementy z klocków LEGO to kluczowa lekcja wynoszona po tygodniach treningów. Nie ćwiczysz nóg? Będziesz wyglądał komicznie, złapiesz dysproporcje i blokujesz fundowanie organizmowi porządnej porcji hormonu wzrostu. To tylko przykład, ale organizm zawsze dąży do pewnej proporcji, aby zachować równowagę. Oporniej przyjdzie Ci budowanie klatki piersiowej, jeśli katujesz tylko klatę i bica.

Treningi to także lekcja zasad działania organizmu. Źle zjesz przed treningiem? Padniesz w połowie wysiłku, wykonasz go mniej efektywnie, będziesz miał zawroty głowy i mdłości. Nie zjesz nic po treningu? Złe samopoczucie i brak energii gwarantowane. Wrzucisz w siebie mocny pobudzacz? Możesz źle się poczuć. Twój organizm może reagować różnie na pewne bodźce i elementy treningu. Technika ma znaczenie, bo dzięki niej uczysz się, czego unikać, co może prowadzić do kontuzji.

Jednym słowem: wiesz, jak działa organizm i Twoje ciało. Uczysz się swojego ciała, odruchów i tego, co lubi, a czego lepiej unikać. To ważna lekcja, dająca pojęcie o tym, jak działasz.

Zrozumienie wpływu żywienia na organizm

stek-żywienie-siłownia

Kiedy przed treningiem wciskasz w siebie serki wiejskie, a po treningu zjadasz kanapkę z serem i pomidorem, po trzech miesiącach zaczynasz wątpić w te wszystkie ćwiczenia. W pewnym momencie uświadamiasz sobie, że to, co jesz, ma najistotniejszy wpływ na Twój organizm. Zawsze powtarzam, że lepiej zrobić średni trening i dobrze zjeść, niż zrobić świetny trening, ale nie zadbać o żywienie.

Masa rozmów, dyskusji na forach, artykułów, badań. Wkręcasz się w to wszystko i mniej lub bardziej dopasowujesz do siebie. Przede wszystkim zaś rozumiesz, że to, co zjesz ma ogromne znaczenie i wpływ nie tylko na Twoje mięśnie, ale także samopoczucie.

Dbasz więc o dobre tłuszcze w diecie, witaminy, nasiona i orzechy. Nie jesz już tylko 5-ciu schabowych z ziemniaczkami, ale dorzucasz masę warzyw, bo potrzebujesz witamin. Zwracasz uwagę na jajka, które są świetnym źródłem aminokwasów i białka. Pozwalasz sobie na czerwone mięso, zamiast ciągłego jedzenia wieprzowiny czy drobiu.

Uważasz na to, co jesz i w jakich ilościach. Jestem daleki od twierdzenia, że trzeba wszystko dokładnie wyliczać. Warto jednak wiedzieć jak jeść. Przydaje się to w życiu, a uczy tego sensowy trening.

Uznanie, szacunek i podziw dla innych oraz samego siebie

szacunek-na-silowni

Być może zawsze byłeś krytycznie nastawiony do życia, lubiłeś wytykać innym wady i nie doceniałeś ludzi. Treningi to zmieniają. Zaczynasz dostrzegać osoby, które wiele godzin poświęciły, aby być w tym miejscu, w którym są obecnie. Zachwyca Cię (no dobra, może to za duże słowo) smukłe ciało kobiety i świetnie trzymający się facet po czterdziestce. Doceniasz trud włożony w to, aby osiągać coraz to odleglejsze cele.

Podziw dla ludzi, ich uporu, zawziętości i umiejętności. To jedno z podejść, które na pewno wyniesiesz z jakiegokolwiek treningu. Nie ważne, czy wspinasz się, pływasz kajakiem, grasz w tenisa albo startujesz w trójboju siłowym. Po prostu doceniasz ludzi i to, co przeszli. Trud wkładany przez nich w ich pasję.

Cierpliwość, samozaparcie i upór w dążeniu do celu

efekty-na-silowni

Przychodzi taki moment, kiedy efekty nie tylko dają satysfakcję czy spełnienie, ale zaczynasz odczuwać podziw i szacunek do siebie. Rozumiesz, że aby osiągnąć cel, ważna jest cierpliwość i masa samozaparcia. Nikt nie zrobi treningu za Ciebie. Stajesz się kowalem swojego ciała i umiejętności. Doceniasz siebie, nagradzasz i jesteś dumny z osiągnięć.

Nader wszystko uczysz się tego, że osiągnięcie zamierzonych celów to masa włożonej pracy. Nic nie przychodzi szybko, więc ważne jest uzbrojenie się w cierpliwość i dzielne pokonywanie kolejnych kamieni milowych.

Cudowne specyfiki nie działają

specyfiki-spalacze

Co ciekawe, większość osób nadal w nie wierzy, albo chce wierzyć. Treningi uczą się jednego: wszystko osiągniesz tylko dzięki sobie, swoim wyborom oraz nawykom. Nie ma takiego środka, który byłby w 100% bezpieczny i legalny, dając widoczne efekty*. Pieniądze przeznaczone na spalacze tłuszczu, CLA, L-karnitynę czy HMB lepiej przeznaczyć na odpowiednią dietę, personalne porady albo kino. Tak zachwalane specyfiki mające podnieść wytrzymałość i siłę do poziomu Hulka nie działają nawet w 1/10. Jasne, coś tam dają, ale są to niewielkie kopnięcia, na pewno nie tak silne, jak zapewnia producent.

Oczywiście, że na rynku znajdzie się wiele działających preparatów. Sprawdzałem i mogę z czystym sumieniem polecić monohydrat/jabłczan kreatyny, BCAA, białka/węglowodany i odżywki przedtreningowe. Ważna kwestia: nie działają one tak niesamowicie, jak opisują je producenci.

Wyjątkiem są środki przedtreningowe, ale działają one bardziej psychicznie/chwilowo, niż długofalowo. Wrzucanie w siebie przed każdym treningiem Nitrobolonu nie da w dłuższej perspektywie czasu takiego efektu jak przyłożenie się do treningu, diety i wysypiania się.

Cudowne środki mające spalić tłuszcz, wyrzeźbić sylwetkę (powtarzam się), ubić mięśnie czy dodać nam +40kg w wyciskaniu na płaskiej nie działają. Można wspomagać się sprawdzonymi specyfikami. Trening uczy tego, że ciało poddaje się najlepiej wysiłkowi, systematyczności i diecie. Nie zapominając o odpoczynku i regeneracji.

* – wyjątkiem są silne anaboliki. Nie chcę o nich pisać, bo uważam, że nie po to trenuję dla zdrowia, aby wrzucać w siebie takie świństwa.

Wiesz, że każdy może dobrze wyglądać. Wystarczy chcieć.

dobrze-wyglądające-ciało

Nie przekonuje Cię, że ktoś ma nadwagę, bo „taki ma metebolizm”. Nie wierzysz otyłym ludziom, że jedzą mało i bardzo się starają. Widocznie jedzą wciąż za dużo i za mało się starają. Życie otyłych ludzi kręci się wokół jedzenia. Wyjątkiem są realne choroby, wpływające na gospodarkę hormonalną.

Jeśli ktoś chce dobrze wyglądać, to jest na to wiele sposobów. Od zmiany nawyków żywieniowych, przez treningi, specjalne programy, wyzwania, na dietach katorżniczych kończąc. Wszystko rozbija się o samozaparcie, kontrolę samego siebie i wiarę w sukces.

Trening uczy tego, że jeśli chce się coś bardzo mocno osiągnąć, to jest wiele sposobów, aby odnieść sukces. Ci, którzy mają na wszystko wymówki, widocznie odpuszczają i wcale nie chcą, aby im się udało. Wystarczy chcieć i mieć trochę oleju w głowie, zamiast na talerzu. „Siła woli potrafi być największą siłą we wszechświecie„. W 100% się z tym zgadzam.

Bonus: Trening to najlepsze remedium na kaca

Tego się nie nauczysz. To zauważysz, kiedy po raz pierwszy uda Ci się przemóc i zrobić zamierzony trening dzień po ostrej imprezie. Najciężej wyjść z domu, później już z górki. Zadbaj tylko o odpowiedni posiłek, nawodnienie i zrób nieco lżejszy trening. Trening na kacu potrafi zdziałać cuda większe niż jajeczniczka, kefirek, 2KC i witaminki. Aczkolwiek warto to wszystko ze sobą połączyć przed treningiem, czy po prostu wysiłkiem, takim jak wycieczka rowerowa.

Teraz ty!

Trenujesz jakąś dyscyplinę? Uprawiasz sport? Być może wyciągnąłeś jeszcze ważniejsze lekcje ode mnie. Chętnie przeczytam o tym nie tylko ja, ale i inni Czytelnicy. Podziel się w komentarzach tym, czego nauczyłeś się podczas treningów. 

Bądź zdrów! :)

Zdjęcia:
Nagłówek: Fabio de Albuquerque Vilalba (CC 3.0, Flickr)
Rikard Elofsson (CC 3.0, Flickr)
Robert S. Donovan (CC 3.0, Flickr)
U.S. Naval Forces (CC 3.0, Flickr)
A&A Photography (CC 3.0, Flickr)
Joaquin Villaverde (CC 3.0, Flickr)
Dennis Wilkinson (CC 3.0, Flickr)
Hypnotica Studios Infinite (CC 3.0, Flickr)
Fredrik Alpstedt (CC 3.0, Flickr)

Pocket

2 komentarzy

  1. Fi y lip procivili

    9 Sie 2015 at 22:12

    2 piwa ok 500 kcal 1h ciężkiego treningu ale warto 😆 a z doświadczenia prz bardzo ciężkich treningach siłowych nie róbcie przerw krótszych niż 90s.

  2. Too many compmilents too little space, thanks!

Dodaj komentarz

*

© 2013-2017 Piwolucja.pl

Theme by Anders NorenUp ↑