Są takie browary, które zaskarbiły moją sympatię nie tylko przemiłymi osobami stojącymi za przedsięwzięciem, ale przede wszystkim regularnie wypuszczanymi smacznymi piwami. Działający od grudnia ubiegłego roku Browar Hopkins to inicjatywa, która zdobywa moje uznanie każdą premierą. Postanowiłem przyjrzeć się 5 piwom z Hopkinsa, z których 2 to nowości pojawiające się dopiero na sklepowych półkach.