Czy zastanawialiście się kiedykolwiek, dlaczego za pewne usługi czy przedmioty jesteśmy w stanie zapłacić więcej, a za inne nie chcemy tyle płacić? Co powoduje, że nie mamy nic przeciwko zamówieniu pizzy za 25 złotych, ale już odmawiamy sobie bubble tea, która jest dwa czy trzy razy tańsza? Ostatnio wzięło mnie na przemyślenia dotyczące tego „zjawiska”. Dlaczego wydajemy dwucyfrową sumę na butelkę wina, jednak kupno piwa za 20 złotych to w oczach wielu fanaberia. Dlaczego nigdy nie kupiłeś sobie upragnionej single malt whiskey za 150 złotych, skoro wiesz, że starczy Ci ona na długie miesiące? Z drugiej strony bez mrugnięcia okiem wydajesz 60 czy 80 złotych na bekonowo-pączkowo-klonowego Rogue’a, który pójdzie w jeden wieczór i jest przereklamowany. Walory smakowe? Prawdopodobnie lepiej wyjdziesz na single malcie.