Tagipolish pale ale

Lubelski, Marynka, Sybilla, Izabella. Te polskie chmiele trzeba znać.

O polskich chmielach mówimy zdecydowanie zbyt mało. Rynkowe piwa rzadko kiedy chwalą się od sklepowej półki wykorzystaniem Marynki, Sybilli, Iungi czy Puławskiego. Przyjęło się twierdzić, że polska lupulina to nuda i jest właściwie nieobecna w piwnej przestrzeni. To krzywdzące, bo rodzimych gatunków mamy ponad 10, wliczając choćby polskie Cascade czy Chinook. Są jednak odmiany „wiekowe”, których nie znać nie wypada. Wraz z Pawłem Piłatem z PolishHops pochyliliśmy się nad nimi i scharakteryzowaliśmy dla Was w ramach cyklu #PolskieChmiele. Powitajcie wielką czwórkę. Na resztę również przyjdzie czas :)

„Polska” — piłkarski pale ale z Browaru Jana. Specjalnie na MŚ 2018 w Rosji.

Zabieranie piwa na rower weszło mi w krew. Nie chodzi o poniewieranie się na szlaku, czy dorzucaniu wątrobie roboty. Po wypoceniu toksyn i spaleniu kilkuset kalorii przyjemnie jest zwilżyć usta smacznym kraftem i chwilę odsapnąć, delektując się otoczeniem. Piwo smakuje lepiej po porządnym wysiłku. Powie Wam to każdy, kto rusza się więcej, niż po telefon do ładowarki w drugim pokoju.

© 2013-2019 Piwolucja.pl

Theme by Anders NorenUp ↑