Tagibraggot

Dwa tak odmienne od siebie braggoty – Bartnik i Oh, Honey…!

Czy piwa typu braggot można określić modą, podobną do tej na DDH, milkshake czy (chwilowo, uff!) brut IPA? W moim odczuciu są to wciąż koncepcje eksperymentalne*, cieszące o tyle, że Polska słynie z miodów pitnych i warto je promować na wszelkie sposoby. Nie jest przecież tajemnicą, że polskie miodosytnie — wielokrotnie wygrywające międzynarodowe konkursy — poszczycić się mogą najlepszą jakością wyrobów. Kiedy więc polski browar rzemieślniczy bierze miód [pitny] na tapet i łączy go z piwem, naturalne jest, że oczekujemy rozpierdzielu w synapsach i spustoszenia kubków smakowych.

Połączenie piwa i miodu pitnego. Braggot na przykładzie 1423 z Piwoteki.

Zabieranie ze sobą na wycieczkę rowerową dodatkowego obciążenia to zawsze spory problem. Na plecach warto wozić jak najmniej, a że sakw nie posiadam i przedmioty rozlokowuję po rowerze, toteż butelka 0,33 ml jawiła mi się jako kula u nogi (a w sumie plecaka). Zależało mi, aby nagrać dla Was degustację z pleneru, poprzecinaną fajnymi widokami i ciekawymi miejscami w obrębie Borów Tucholskich. Z wyjazdu powstał jednak klasyczny wpis.

6 polskich browarów, które warto obserwować w 2015 roku

Pierwszy kwartał 2015 roku za nami, przed nami kolejne trzy. Browary dwoją się i troją, aby prezentować nam nietuzinkowe piwa. No… może nie wszystkie. Rok 2015 będzie rokiem dużych zmian na rynku, który powoli się wysyca. Niektóre inicjatywy upadną, inne — wyrastając nie wiadomo skąd — przyciągną naszą uwagę i utorują sobie drogę do władzy nad naszymi podniebieniami. Rozpoczną się (już się rozpoczęły!) akcje z blogerami i przerzucanie budżetów w marketing. Bo uwarzyć IPA już nie wystarczy. Trzeba czymś się wybić.

© 2013-2019 Piwolucja.pl

Theme by Anders NorenUp ↑