Tagidobre jedzenie

Czym dla mnie właściwie jest cały ten kraft?

Kiedy w drugiej połowie 2012 roku biłem się z myślami, czy założyć bloga o piwie, nastroje i podejście do raczkującego kraftu różniły się diametralnie od tego, co widzimy 7 lat później. We wczesnych miesiącach, a może i latach działalności, moją misją było dość agresywne nawracanie, co przejawiało się częstymi starciami z komentującymi. Brakowało mi dystansu do mojej nowej pasji. Bany latały niczym scyzoryki w Kielcach. Broniłem krafciku jak żul zasiłku z MOPS-u, a każdego, kto zamykał się na prawdy objawione, byłem gotów ukamienować butelkami z gwoździami po Raciborskim. Bądź utopić w akwenie, po którym wiosłuje Rowing Jack.

Z dobrym piwem jest jak z jedzeniem w restauracji

Taka mi myśl przed momentem wpadła do głowy. Z piciem dobrego piwa jest jak z chodzeniem do restauracji. Można przecież ugotować sobie obiad w domu, jednak z jakiegoś powodu wiele osób woli zapłacić więcej, aby zjeść coś niecodziennego. Przecież schabowy z ziemniaczkami to doskonała potrawa. Zdarza się jednak, że wolimy w kwestii wieczornego posiłku zaufać doświadczonemu kucharzowi, który przyrządzi dla nas danie niespotykane, rozpieszczające kubki smakowe.

© 2013-2019 Piwolucja.pl

Theme by Anders NorenUp ↑