Tagidobre piwa importowane

10 importowanych piw, które możesz kupować w ciemno [CZ. 3]

Setna wizyta w hipermarkecie. Tysięczne przyjrzenie się półkom z piwami importowanymi. Niewiele się w temacie ruszyło, odnotowałem wręcz delikatną recesję. Jeszcze kilka lat temu hipermarkety próbowały chociaż poupychać na półkach zagraniczny kraft. Obecnie — dopasowując się zapewne do klienteli — stawiają raczej na rodzimy rynek. Importy traktowane są po macoszemu. Niemalże w każdym większym sklepie – niczym na konferencji marketingowej — widzimy te same „gęby”. O tyle dobrze, że wśród importów kryją się piwa, w które nie szkoda zainwestować. Oto one!

4 importowane piwa, które możesz kupować w ciemno

Moi znajomi mają zwyczaj kupna piw importowanych, bo uważają je za lepsze od rodzimych napitków. Znacie to. „Czeskie piwo to jest to! Nie to, co polskie szczyny z ekstraktu!„, „Jak byłem w Irlandii na zmywaku, to piłem najlepsze piwa; tam to mają dopiero piwo.” I tak dalej. W sklepach coraz częściej znaleźć można fantastyczne zagraniczne piwa, jednak w wielu hipermarketach półki obstawiane są gównianymi lagerami. Jakościowo zbliżonymi do naszych rodzimych wytworów, a trzykrotnie droższymi. Warto więc wiedzieć, co spokojnie można kupić, aby się nie przejechać i nie zniechęcić. Ja proponuję cztery poniższe piwa. Liczę na to, że w komentarzach zaproponujecie Wasze ulubione, łatwo spotykane importy. Bo o nich dzisiaj mowa.

© 2013-2020 Piwolucja.pl

Theme by Anders NorenUp ↑