Kategoria: Przy piwku

Cieszyliśmy się z zimy

Pierwszy śnieg to w czasach mojego dzieciństwa był powód do radości, nie do płaczu. Wciągaliśmy na siebie ortalionowe szeleszczące spodnie, grube rękawiczki, chwytaliśmy za „jabłka” i sanki, biegliśmy na górki pokryte białym puchem. Cieszyliśmy się, bo śnieg oznaczał dobrą zabawę, ale nie tylko. Pierwsze opady zwiastowały nadchodzące Mikołajki (słodycze!), Święta (słodycze i wolne!), Sylwestra (petardy!) i ferie zimowe (wolne!). Jak tu nie kochać śniegu, który w dzieciakach wywoływał euforię?
Czytaj całość

Przypomnij sobie

Mamy tendencję do wychwalania reliktów przeszłości. Z sentymentem odnosimy się do babcinych wypieków, dawnych przysmaków, zapomnianych seriali i piwa. O tak, kiedyś to było piwo. Moc sentymentu nie sposób ujarzmić, zakuć w kajdany, uspokoić. Gdy już nas dosięgnie, zamieniamy się w ciamajdowatą galaretkę, która poddana wspomnieniom, rozlewa się na kanapie i wspomina.
Czytaj całość

Uwaga! Jedzie debil!

O Jezu! Wszystko w porządku? Nic Ci nie jest? – krzyknęła młoda blondynka, wysiadając z niebieskiej Skody Fabia – Chodź, usiądź – chwyciła mnie pod ramię i zaprowadziła na trawnik obok jezdni.
Spoko – wróciłem się po leżący na jezdni rower – Nic mi nie jest. Wsiadaj do auta i jeeee.. – upadłem prawie na ziemię. Ciemno przed oczami. Zrobiło mi się niedobrze.
Wezwę policję i karetkę – wybełkotała, blednąc przy tym w okamgnieniu.
Czytaj całość

Spotted to jakaś zabawa dla cieniasów

Dzisiaj zadebiutuje na blogu nowa kategoria wpisów. Ma ona oddać klimat dyskusji, które pojawiają się przy okazji popijania piwka. Przecież wszyscy doskonale wiemy, że spotkania z przyjaciółmi zawsze stwarzają okazję do przegadania mniej lub bardziej sensownych tematów, prawda? Tak więc dzisiaj debiutuje wpis w kategorii „Przy piwku„. Skoczę Wam tylko po coś dobrego do lodówki i przemyję szkło…
Czytaj całość