Tagblogowanie

Mogę wypić trzy piwa do wpisu, albo skorzystać z jutra

Tomasz Kopyra poruszył na kanale bardzo ważny temat, powiązany w pewien sposób wypaleniem blogowym, bezsensownością robienia czystych degustacji i brakiem „perspektyw”. Tomek powiedział kilka kwestii, które siedzą we mnie od wielu miesięcy. „Zabrnąłem w ślepą uliczkę z tymi degustacjami. […] Tylko po co? To zabiera czas”. – jak to ujął.

(więcej…)

Cztery mądrości hejterów

Uwielbiam hejterów. Serio – lubię czytać niepochlebne opinie na temat swój czy Piwolucji, bo mnie to dowartościowuje i motywuje. Za każdym razem, gdy jakiś człowieczek atakuje mój blog, wiem, że odcisnąłem się buciorem na błocie przed piwno-blogowym podwórkiem. Mówi się, że bloger bez hejterów to żaden bloger. Podpisuję się obiema rękoma. Hejterzy to fajne stworzonka, które jeszcze fajniej się wkurza (nie rozumieją sarkazmu), doprowadza do białej gorączki, a na koniec banuje. Bo ja hejterów tutaj widzieć nie chcę.
(więcej…)

Co blogera motywuje do pisania? Nie tylko o piwie.

Bloguję od c.a. 2008 roku. Pierwszego swojego blogaska postawiłem, z myślą o ruchu z Google. To były czasy, gdy Facebook w Polsce prawie nie istniał. Był BLIP – serwis niszowy. Było Grono, które później umarło. NK nie służyła do promowania swoich postów. Fora internetowe? Roiły się od trolli, a wrzucenie własnego wpisu często wiązało się ze skopaniem delikwenta. Pozostawało pracowanie nad SEO, o czym zresztą wtedy na blogu pisałem – SEO, programowanie w PHP i rady dotyczące copywritingu. Moja wiedza z zakresu pozycjonowanie nieco się już zdezaktualizowała, PHP musiałbym sobie przypomnieć, copywriting… sami wiecie. Nie na tym blogowanie polega…
(więcej…)

© 2021 Piwolucja.pl

Theme by Anders Noren