Tagipiwo eksperymentalne

Dwa tak odmienne od siebie braggoty – Bartnik i Oh, Honey…!

Czy piwa typu braggot można określić modą, podobną do tej na DDH, milkshake czy (chwilowo, uff!) brut IPA? W moim odczuciu są to wciąż koncepcje eksperymentalne*, cieszące o tyle, że Polska słynie z miodów pitnych i warto je promować na wszelkie sposoby. Nie jest przecież tajemnicą, że polskie miodosytnie — wielokrotnie wygrywające międzynarodowe konkursy — poszczycić się mogą najlepszą jakością wyrobów. Kiedy więc polski browar rzemieślniczy bierze miód [pitny] na tapet i łączy go z piwem, naturalne jest, że oczekujemy rozpierdzielu w synapsach i spustoszenia kubków smakowych.

Yerbata? Proszę Cię… Zrób sobie „Beerbę” – piwo z yerba mate

Jedynymi znanymi mi piwami z yerbą były Yerba IPA z gdańskiego Browaru Lubrow oraz Birds n’ the Beers z Browanzy. Piszę „były”, bo obydwa są już niedostępne. Dla osób szukających połączenia tytoniowego smaku południowoamerykańskiego naparu z dobrym piwem to przykra wiadomość. W Polsce nie robi się (jednak się robi) piwa z yerbą, zaś napoje na bazie ostrokrzewu paragwajskiego — Bombilla, Yerbata i tym podobne — mają w sobie mało smaku „mate”. Nikt nie kwapi się do stworzenia łatwo dostępnego nayerbanego piwa. Uznałem więc, że nastał moment, aby wziąć szkło w swoje ręce i taki napój wyprodukować w domu.

Va Banque — imperial stout z 33 kilogramami śledzi

Dziwacznych piw na polskim rynku nie brakuje. Pomijając piwa z egzotycznymi przyprawami czy nieznanymi owocami, była już okazja napić się piwa z catuabą (na potencję), czosnkiem niedźwiedzim czy takiego na słodzie wędzonym owczą kupą. W wymyślnych piwach przoduje jednak Browar Piwoteka. Wodorosty? Meh. Boczek? Meh. Chrzan? Nietypowe, ale przejdzie. To co powiecie na piwo ze śledziami? A dokładniej z 33 kilogramami świeżych i wędzonych śledzi. Zbiera na wymioty?

© 2013-2019 Piwolucja.pl

Theme by Anders NorenUp ↑