Tagipsychologia

Nie stać nas mentalnie na piwo

„Byliśmy służbowo w browarze T. Jak usłyszeli, ile kosztuje piwo, to zapytali barmana, czy przypadkiem się nie pomylił. Potem zawołali mnie i powiedzieli: ‚ogarnij to, to musi być pomyłka, ty się na tym znasz!’ Nie chcieli wierzyć, że duże piwo może tyle kosztować. Potem wzięli butelkę whisky za kilka stów”.

Zachowanie piwnego freaka według kobiety

Weź tu człowieku dopuść swoją kobietę do bloga. No dobra, ja dopuściłem. Was także zachęcam. Okazuje się, że kobiety są mistrzyniami obserwacji. Jeśli porozmawiacie ze swoimi drugimi połówkami to nieźle wyśmieją Wasze piwne nawyki, których prawdopodobnie nie jesteście nawet świadomi. Pozwoliłem Magdzie mojej byłej podzielić się z Wami pewną obserwacją. Co więcej, jestem przekonany, że 90% z Was zachowuje się w sklepie podobnie.

Piwo nie jest modne

Oszołomiony. I bardzo, bardzo zmęczony. W sensie psychicznym, bo fizycznie ciężko jest mnie zajechać. A więc oszołomiony czwartym już Blog Forum Gdańsk i zmęczony pracą, posuwałem się (a raczej ciągnąłem) powoli za Bartkiem z Małe Piwko Blog i Tomkiem, znanym jako Kopyr. Tak, ten Kopyr. Gdańsk to cudowne miejsce, szczególnie po zmroku. Ciesząc się, że mogę od blisko ćwierćwiecza szlajać się po uliczkach mojego miasta, przysłuchiwałem się rozmowie Tomka i Bartka. Co jakiś czas wtrącałem się, chociaż swój limit słowotoku osiągnąłem dziesięć minut po opuszczeniu imprezy. Tomek powiedział w pewnym momencie coś, co utkwiło mi w głowie na kolejne kilkadziesiąt godzin.

© 2013-2019 Piwolucja.pl

Theme by Anders NorenUp ↑