Tagistout

Leann Follain – jeden z najlepszych stoutów jakie piłem!

Dawno temu pisałem o tym, że stoutów raczej nie lubię. Argumentowałem tym, że są nudne, wodniste i w zasadzie wolałem unikać tego stylu. Zagłębiając się w świat piwa, zacząłem zmieniać zdanie, bo trafiałem na takie stouty, które co najmniej mi smakowały. Niektóre zaś zachwycały, jak pierwsze zetknięcie z 6 Joseph’s Street z Pracowni Piwa. Kiedy Bartek przyniósł na drugi odcinek „Lekko pod wpływem” O’Hara’s Leann Follain, pomyślałem najpierw, że to niezła fanaberia. Dawać tyle za zwykłego stouta. Jakże się myliłem…

Jurajskie Stout, Browar na Jurze
[ZA PIĄTAKA]

Jak pewnie zauważyliście, chętnie pytam Was na fanpage’u o rozmaite rzeczy. Tym razem to właśnie Czytelnikom pozwoliłem wybrać piwo, które stało się bohaterem cyklu #ZaPiątaka. Wybraliście Jurajskie Stout, piwo niegdyś znane pod marką Zawiercie Czekoladowe. Czy jest warte tych pięciu złotych?

Nowe piwa z Biedronki. Cechowe Stout i Pszeniczne.

Jak tylko ujrzałem dzisiaj u Browarnika Tomka zdjęcie nowego piwa, popędziłem do Biedronki. Rzut beretem od biura. Niestety rzeczonego piwa tam nie dorwałem, toteż wracając z siłowni zajrzałem do innego przybytku. Okazało się, że piwo Cechowe to nie tylko stout, ale i pszenica. Sięgając po dwie butelki szybko skwitowałem, że zapewne właśnie wrzucam 6 złotych w kanalizację. Czy miałem rację?

Pomogę Wam w wyborze piwa na weekend

Ci z Was, którzy obserwują mnie na Facebooku lub na Instagramie mogli wczoraj wypytać mnie o kilka piw. Tak się złożyło, że zamiast wybrać się na piwoWAR Battle do gdańskiej Degustatorni, postanowiłem sobie z kolegą zrobić własną degustację. W zaciszu domostwa. Na tę okazję wyselekcjonowałem 8 piw, szczególnie nowości. Niestety jestem gapa i zapomniałem odpowiedniego szkła. Piliśmy więc ze zwykłych szklanek do piwa, które niezbyt dobrze zbierają aromaty. Nie robiłem też notatek, toteż każde piwo starałem się jak najlepiej zapamiętać. Każde z nich opiszę pokrótce, abyście wiedzieli, co warto kupić na weekend..

Jak smakuje piwo uwarzone w domu?

Nie wiem, czy ktoś z Was miał kiedykolwiek szansę napić się piwa uwarzonego w domu. Ja taką szansę ostatnio dostałem. Ucieszyłem się jak pojony koncerniakami, statystyczny bloger piwny, widzący wreszcie ukochane IPA. W przekładzie na język zrozumiały: baaaardzo się ucieszyłem. Sebastian Łęszczak przysłał mi swoje dwa wyroby: Smoked Dry Stout (Stout na słodzie wędzonym) oraz Imperial India Pale Ale (pisałem już o tym stylu). Trunki czekały na mnie ponad miesiąc, aż w końcu postanowiłem zabrać je w ciekawszy niż sypialno-miejski plener. Trafiłem do Cieszonka k. Sianowa, na Kaszubach.

Smoky Joe: piwo-whisky od AleBrowaru

Nie, nie, nie! To nie jest piwo z whiskey. AleBrowar nie próżnuje i co jakiś czas pozwala sobie na śmiałe zagrania – na przykład piwo dyniowe. Ich oferta nie jest może najbogatsza, ale jakie to piwa! Nazwa przedsięwzięcia jak najbardziej adekwatna do słów wypowiadanych po skosztowaniu ichniejszych trunków – polecam każdemu, na każdym kroku. Dzisiaj na celownik biorę Smoky Joe, czyli whiskey extra stout. Słód wędzony szkockim torfem? Będzie ciekawie!

Dobry Wieczór z Browaru PINTA

Stout to ten gatunek piwa, którego po prostu nie lubię. Zdarza się jednak, że mam ochotę na Guinessa czy coś podobnego. Niestety Guinessa uświadczyć ostatnio w sklepach nie mogę, więc nabyłem stout owsiany od Browaru PINTA. Zaznaczam jednak, że już go piłem i póki co smakował mi średnio. Czas na trzecie podejście.

© 2013-2020 Piwolucja.pl

Theme by Anders NorenUp ↑