Kategoria: Felietony

4 importowane piwa, które możesz kupować w ciemno

Moi znajomi mają zwyczaj kupna piw importowanych, bo uważają je za lepsze od rodzimych napitków. Znacie to. „Czeskie piwo to jest to! Nie to, co polskie szczyny z ekstraktu!„, „Jak byłem w Irlandii na zmywaku, to piłem najlepsze piwa; tam to mają dopiero piwo.” I tak dalej. W sklepach coraz częściej znaleźć można fantastyczne zagraniczne piwa, jednak w wielu hipermarketach półki obstawiane są gównianymi lagerami. Jakościowo zbliżonymi do naszych rodzimych wytworów, a trzykrotnie droższymi. Warto więc wiedzieć, co spokojnie można kupić, aby się nie przejechać i nie zniechęcić. Ja proponuję cztery poniższe piwa. Liczę na to, że w komentarzach zaproponujecie Wasze ulubione, łatwo spotykane importy. Bo o nich dzisiaj mowa.
Czytaj całość

7 stylów piwnych, które powinieneś poznać

Przekonuję znajomych do tego, aby urozmaicali sobie życie piwami w różnych stylach. Często pojawia się wtedy pytanie: „W jakim stylu piwo mam kupić, aby było wyraźnie inne?„. Jest to sprawa indywidualna, bo znam osoby, które nie odróżnią bittera od lagera. Tak więc postanowiłem przygotować dla niezdecydowanych małą ściągawkę. Piwa w poniższej liście wyraźnie różnią się nie tylko od koncernowych lagerów, ale także od siebie nawzajem. Miłej lektury i udanych zakupów!
Czytaj całość

Marketowa rewolucja

Gdyby ktoś kilkadziesiąt miesięcy temu powiedział mi, że w przyszłości w hipermarketach i marketach zagoszczą piwa lepsze od Specjala czy Żywca – parsknąłbym śmiechem. Jeszcze dwa lata temu, w takim Realu, mogłem co najwyżej kupić Gniewosza, albo importowane siki pokroju Krombachera. Nie chodzi nawet o hipermarkety. A teraz? Wystarczy spojrzeć na to, co dzieje się chociażby we Fresh Markecie, a i sklepy osiedlowe dają czasem radę. Czyżby rynek dorósł i ludzie chcieli spoglądać w górę półek, szukając odskoczni od dobrze znanych koncerniaków?
Czytaj całość

Co się zmienia, gdy zaczynasz pić dobre piwo?

Piwo — napój jakich wiele. Wydawałoby się, że picie kraftów nie zmienia naszego życia. Zaczynamy korzystać z multitapów zamiast pubów, sklepów specjalistycznych zamiast monopolowego i wciskamy dziwne piwa ojcu, który twierdzi, że „piwo tak nie smakuje”. Udowodnię Wam jednak, że wiele zmienia się w życiu osoby, która w ten wiat wsiąka. Niech to będzie zachęta dla tych, którzy jeszcze się wahają.
Czytaj całość

Mówisz, że nie masz kasy na dobre piwo? [8 PORAD]

Nadrzędny argument osób, którym proponuję dobre piwo: nie mam kasy na coś tak drogiego. Bo w mózgach ciemnej masy siedzi przekonanie, że piwo to tani napój do nawalenia się. Nie rozumiem jak można być tak skąpym, aby rzucać się na promocję Żubra za 1,99zł. Jednocześnie uważać, że 4 złote za butelkę w przypadku średniej półki to rozbój w biały dzień. Widzę potem taką osobę, jak zamawia pizzę, je w KFC albo kupuje paczkę papierosów. Nie widzimy tego, że w codziennym życiu wydajemy 20zł na obiad w knajpie, kiedy za tą cenę można przecież ugotować 3 garnki zupy. Też się najemy, nawet będzie smacznie. Ale nie… alkohol musi być tani.
Czytaj całość

Nie warto wydawać pieniędzy na nowości od koncernów

Jest grupa osób, która uwielbia nowości. Nie ważne, czy jest to nowy Kasztelan za dwa z groszem w Biedronce, czy jakieś piwo z małego japońskiego browaru, na które trzeba odkładać trzy miesiące. To normalne, że ciągnie nas do nowości. Szczególnie, gdy cała otoczka poparta jest solidną kampanią reklamową. Po raz kolejny sięgamy po nowinkę od koncernu i – przeważnie – po raz kolejny się zawodzimy. Dlaczego więc przejmować się wymysłami molochów, skoro jest to strata kasy?
Czytaj całość