Kategoria: Przy piwku

Szanuję swoje pieniądze

Nie rzucam się na każdą nowość. Szczególnie uważnie podchodzę do piw z browarów, uznanych za przeciętne czy słabe. Z dużą dozą ostrożności wybieram premiery, bo nie uśmiecha mi się przepłacanie za produkt, który jest niepewny. Szczególnie, kiedy o jego smaku wypowiada się sam browar. No bo trudno, aby nie zachwalał swojego nowego dziecka. Szanuję swoje pieniądze, choć nie każdy to rozumie.
Continue reading

Jak zacząć ćwiczyć na siłowni?
9 porad ode mnie

Piwo, piwo, piwo. Piszę ciągle o piwie, a przecież nie samym piwem człowiek żyje, a jeśli nawet, to warto  też o siebie zadbać. Facet powinien dobrze wyglądać. Ja wiem, że niektórym totalne zwisa… piwny brzuch. Oprócz przekonywania do dobrego piwa staram się także przekonywać do aktywności fizycznej i sportu. Jakiejkolwiek. Warto o siebie dbać, bo daje to dużo frajdy. Tylko jak się za to zabrać? Na przykład za siłownię? Postaram się podpowiedzieć mężczyznom.

Continue reading

Moje ulubione piwne profile na Instagramie

Obserwuję wiele polskich profili na Instagramie. Większość z nich nie wyróżnia się kompletnie niczym. Trudno mi przywołać nazwy więcej niż 15 autorów, jednocześnie rzadko kojarzę konkretny klimat zdjęcia z osobą za nim stojącą. Jest jednak kilku Polaków na Instagramie, którzy potrafią w zwyczajne-niezwyczajne zdjęcia tchnąć nieco życia. Warto te osoby śledzić, bo to perełki w masie ziarnistych i nieostrych zdjęć robionych Nokią 3310.

Continue reading

Neuroshima Hex! Genialna planszówka do piwa

Będąc jeszcze uczniami technikum, wraz z kolegą zagrywaliśmy się w Neuroshimę Hex. Pięć godzin czwartkowych specjalizacji spędzałem oglądając anime, rzadziej filmy. Często też prosiłem kolegę z klasy o przytarganie ze sobą Neuroshimy. Termos z yerba mate na stole, plastikowe kubeczki napełnione Rosamonte Despalada i kilka godzin doskonałej zabawy taktycznej – tak to wspominam. Chcę przedstawić Wam grę strategiczną, z którą nie będzie problemu nawet po wypiciu kilku piw. A uwierzcie mi, że do dobrego piwa pasuje ona idealnie.
Continue reading

Piwny savoir-vivre. Jak nie wyjść na głąba?

Żeby nie sfrajerzyć się na degustacji ze znajomymi, trzeba przestrzegać pewnych zasad. Nazwijmy je piwnym savoir-vivre. Przychodzisz na „degustę”, a nie żadne żłopanie Toporków czy innych Pilsweiserów. Poważna mina, poczucie misji do spełnienia i chęć obwieszczenia światu, że oto właśnie wychyliłeś szklaneczkę zacnego trunku. Zero radości z picia. Sama powinność, obowiązek i twarde reguły. Nie wyjdź na głąba. Przeczytaj ten poradnik!
Continue reading

Jak niewiele kiedyś wiedziałem

Kiedy zaczynałem interesować się piwem – a było to jakieś 4 lata temu – byłem głupi. Nic nie wiedziałem, ale bardzo chciałem się dowiedzieć. Niewiele miałem doświadczenia, ale bardzo chciałem je zdobyć. Powtarzałem utarte frazesy, wiedząc jednak, że wcale nie są one prawdą. Byłem głupi i chciałem zmądrzeć. Dowiedzieć się nieco więcej o piwie, poznać ten świat i wkroczyć do niego z impetem. Chyba się udało…
Continue reading

Jak byś odpowiedział?

Znajomi to mnie czasem zagną. A może nie zagną, ale zapytają o piwo w taki sposób, że trudno odpowiedzieć krótko i zwięźle. Tak, aby nie zanudzić, a raczej zaciekawić. Wczoraj był u mnie kolega, z którym rozmowa zeszła na temat piwa i mojego bloga. Prócz przekonywania, abym założył vloga (nie nadaję się), padła też seria pytań. Jestem przekonany, że już się z podobnymi spotkaliście. Chcę wiedzieć, jak byście odpowiedzieli.
Continue reading