Kategoria: Polecam

Pomogę Wam w wyborze piwa na weekend

Ci z Was, którzy obserwują mnie na Facebooku lub na Instagramie mogli wczoraj wypytać mnie o kilka piw. Tak się złożyło, że zamiast wybrać się na piwoWAR Battle do gdańskiej Degustatorni, postanowiłem sobie z kolegą zrobić własną degustację. W zaciszu domostwa. Na tę okazję wyselekcjonowałem 8 piw, szczególnie nowości. Niestety jestem gapa i zapomniałem odpowiedniego szkła. Piliśmy więc ze zwykłych szklanek do piwa, które niezbyt dobrze zbierają aromaty. Nie robiłem też notatek, toteż każde piwo starałem się jak najlepiej zapamiętać. Każde z nich opiszę pokrótce, abyście wiedzieli, co warto kupić na weekend..
Czytaj całość

Old World Russian Imperial Stout
[PIWO MIESIĄCA]

Kupno piwa w stylu Russian Imperial Stout stawiałem sobie za priorytet od dosyć dawna. W pobliskim sklepie mogłem zaopatrzyć się w RIS z Evil Twin, ale zamierzam kupić go dopiero za kilka dni. Brew Dog kusił Cocoa Psycho, ale do regularnych wyrobów z tego browaru mam jakiś uraz. Tak się stało, że od swojej kobiety otrzymałem na imieniny właśnie RIS z Brew Doga. Z serii nieregularnej, tj. nie w małej buteleczce z oczojebną przeważnie etykietą. Nadszedł czas, aby to piwo otworzyć i sprawdzić, czy jest warte swojej ceny. A trochę szarpie portfel, bo kosztuje 40 złotych za butelkę 0,66l.
Czytaj całość

Dlaczego warto zainteresować się barley wine

Barley wine to jeden z tych stylów piwnych, które wyróżniają się znacznie nie tylko (oczywiście) spośród koncernowej nawałnicy. To także styl odbiegający mocno od nudnego podejścia niektórych rzemieślniczych browarów. Nie wiem czy uda mi się to dobrze ubrać w słowa. Przy zalewie wszelkiego rodzaju AIPAmi, stoutami czy porterami, barley wine jest zawsze rodzynkiem. Podobnie zresztą jak RIS. Przynajmniej w Polsce. Na świecie to styl jak najbardziej spotykany, ale nie tak często, jak wyżej wymienione. To, co czyni go jeszcze bardziej pożądanym w naszym kraju, to stosunkowo trudna dostępność butelek z takim piwem w sklepach.
Czytaj całość

Hop Sasa nad morzem

A w sumie to zatoką, ale my w Gdańsku mówimy „iść nad morze”. Chodzi się nad morze, nie nad zatokę. Zatoka to może być Pucka.

Picie piwa na plaży powinno być przynajmniej dozwolone przed/po pewnej godzinie. Tak jest w Sopocie, gdzie – jeśli mnie pamięć nie myli – można pić piwo do godziny 18:00. W Gdańsku niestety nie można, chociaż tylko raz w życiu widziałem na plaży patrol Policji czy Straży Miejskiej. Co więcej patrol widoczny z daleka, bo jako jedyni noszą czarne odzienie. Biedaki, takim to musi być cholernie gorąco. Piwa by się napili.
Czytaj całość

15 tekstów z tego bloga, które musisz znać

Wróciłem w niedzielę z dwudniowego biwakowania i ogniskowania na Kaszubach. Chciałem dla Was napisać tekst o bieganiu, ale kaszubski chillout tak mnie wciągnął, że rozleniwiłem się na maksa po powrocie. O bieganiu będzie więc więc niebawem, a tymczasem prezentuję Wam drogowskaz. 15 tekstów z Piwolucji, które musicie znać. No po prostu trzeba je znać i kropka. Miłego nadrabiania!
Czytaj całość

Deep Love od AleBrowaru i Nøgne Ø

Przyznam, że ze wszystkich piw od AleBrowaru, najbardziej czekałem na Golden Monka. Srogo się zawiodłem, chociaż piwo samo w sobie nie było takie złe. Po prostu mi nie smakowało, ot co. Coś w nim mi nie grało, coś się nie spinało. Na Facebooku ląduje informacja o Deep Love i ponownie zajarałem się jak czarownica na stosie. Znów kombinowanie z Belgią. Chciałem się przekonać, czy tym razem wyszło, bo ja wszystkim takim pokręconym pomysłom kibicuję i je uwielbiam. Niedzielnej przejażdżki do multitapu nie mogliśmy więc sobie odmówić.
Czytaj całość