Dimetylosiarczek. Zapach znienawidzony przez świadomych piwoszy. Postrach nowych inicjatyw piwnych i chyba największa zmora piwowarów, zaraz po zakażeniach piwa. Na szczęście coraz rzadziej DMS spotykamy w nowościach na rynku, chociaż w browarach restauracyjnych zapach „gotowanej kapusty” jest na porządku dziennym. O co tyle krzyku?
Czytaj całość
Page 49 of 70
Hop Sasa nad morzem
A w sumie to zatoką, ale my w Gdańsku mówimy „iść nad morze”. Chodzi się nad morze, nie nad zatokę. Zatoka to może być Pucka.
Picie piwa na plaży powinno być przynajmniej dozwolone przed/po pewnej godzinie. Tak jest w Sopocie, gdzie – jeśli mnie pamięć nie myli – można pić piwo do godziny 18:00. W Gdańsku niestety nie można, chociaż tylko raz w życiu widziałem na plaży patrol Policji czy Straży Miejskiej. Co więcej patrol widoczny z daleka, bo jako jedyni noszą czarne odzienie. Biedaki, takim to musi być cholernie gorąco. Piwa by się napili.
Czytaj całość
Marketowa rewolucja
Gdyby ktoś kilkadziesiąt miesięcy temu powiedział mi, że w przyszłości w hipermarketach i marketach zagoszczą piwa lepsze od Specjala czy Żywca – parsknąłbym śmiechem. Jeszcze dwa lata temu, w takim Realu, mogłem co najwyżej kupić Gniewosza, albo importowane siki pokroju Krombachera. Nie chodzi nawet o hipermarkety. A teraz? Wystarczy spojrzeć na to, co dzieje się chociażby we Fresh Markecie, a i sklepy osiedlowe dają czasem radę. Czyżby rynek dorósł i ludzie chcieli spoglądać w górę półek, szukając odskoczni od dobrze znanych koncerniaków?
Czytaj całość
15 tekstów z tego bloga, które musisz znać
Wróciłem w niedzielę z dwudniowego biwakowania i ogniskowania na Kaszubach. Chciałem dla Was napisać tekst o bieganiu, ale kaszubski chillout tak mnie wciągnął, że rozleniwiłem się na maksa po powrocie. O bieganiu będzie więc więc niebawem, a tymczasem prezentuję Wam drogowskaz. 15 tekstów z Piwolucji, które musicie znać. No po prostu trzeba je znać i kropka. Miłego nadrabiania!
Czytaj całość
Co się zmienia, gdy zaczynasz pić dobre piwo?
Piwo — napój jakich wiele. Wydawałoby się, że picie kraftów nie zmienia naszego życia. Zaczynamy korzystać z multitapów zamiast pubów, sklepów specjalistycznych zamiast monopolowego i wciskamy dziwne piwa ojcu, który twierdzi, że „piwo tak nie smakuje”. Udowodnię Wam jednak, że wiele zmienia się w życiu osoby, która w ten wiat wsiąka. Niech to będzie zachęta dla tych, którzy jeszcze się wahają.
Czytaj całość
Deep Love od AleBrowaru i Nøgne Ø
Przyznam, że ze wszystkich piw od AleBrowaru, najbardziej czekałem na Golden Monka. Srogo się zawiodłem, chociaż piwo samo w sobie nie było takie złe. Po prostu mi nie smakowało, ot co. Coś w nim mi nie grało, coś się nie spinało. Na Facebooku ląduje informacja o Deep Love i ponownie zajarałem się jak czarownica na stosie. Znów kombinowanie z Belgią. Chciałem się przekonać, czy tym razem wyszło, bo ja wszystkim takim pokręconym pomysłom kibicuję i je uwielbiam. Niedzielnej przejażdżki do multitapu nie mogliśmy więc sobie odmówić.
Czytaj całość
Mówisz, że nie masz kasy na dobre piwo? [8 PORAD]
Nadrzędny argument osób, którym proponuję dobre piwo: nie mam kasy na coś tak drogiego. Bo w mózgach ciemnej masy siedzi przekonanie, że piwo to tani napój do nawalenia się. Nie rozumiem jak można być tak skąpym, aby rzucać się na promocję Żubra za 1,99zł. Jednocześnie uważać, że 4 złote za butelkę w przypadku średniej półki to rozbój w biały dzień. Widzę potem taką osobę, jak zamawia pizzę, je w KFC albo kupuje paczkę papierosów. Nie widzimy tego, że w codziennym życiu wydajemy 20zł na obiad w knajpie, kiedy za tą cenę można przecież ugotować 3 garnki zupy. Też się najemy, nawet będzie smacznie. Ale nie… alkohol musi być tani.
Czytaj całość
Ostatnio komentowane