Page 50 of 70

Znajdź park. Weź koc. Wypij dobre piwo.

Jest zdecydowanie za gorąco na portery bałtyckie. Tak mówią, ale ja im nie wierzę. Jeśli ma się ochotę na porter w gorące popołudnie, gdy kreska na termometrze oscyluje w okolicach 25C w cieniu – dlaczego ktoś miałby się wahać? Tak się utarło, że w dni gorące i duszne popijamy grodzisze, witbiery czy radlery. Ja dzisiaj wybrałem piwo, którego długo poszukiwałem. Jednocześnie piwo tanie, żaden tam craft. Zapamiętałem je dobrze.
Czytaj całość

Nie warto wydawać pieniędzy na nowości od koncernów

Jest grupa osób, która uwielbia nowości. Nie ważne, czy jest to nowy Kasztelan za dwa z groszem w Biedronce, czy jakieś piwo z małego japońskiego browaru, na które trzeba odkładać trzy miesiące. To normalne, że ciągnie nas do nowości. Szczególnie, gdy cała otoczka poparta jest solidną kampanią reklamową. Po raz kolejny sięgamy po nowinkę od koncernu i – przeważnie – po raz kolejny się zawodzimy. Dlaczego więc przejmować się wymysłami molochów, skoro jest to strata kasy?
Czytaj całość

Co się dzieje z Lwówkiem i Ciechanem?

Ciechany i Lwówki to poniekąd ikony piwnej rewolucji, dokonywanej na ziemiach polskich. Wielu z Was, zapewne właśnie od piw oferowanych przez te dwa browary rozpoczynało poszukiwania nowych smaków. Doskonale pamiętam pierwsze zetknięcie z Ciechanem Miodowym, który w gdańskich pubach pojawił się prawdopodobnie w roku 2010 lub 2011. Z głośników w pubie Flisak 76′ wydobywało się jakieś drum’n’bassowe dudnienie. Świeczka na stole zdawała się dogasać. Zostało mi kilka złotych i ochota na coś słodkiego. Trafiłem w Ciechana i zachwyciłem się.
Czytaj całość

Tak naprawdę nie czujesz różnicy

Wystarczy jeden artykuł o piwie na którymś z portali, aby w komentarzach odpaliło się kilku znawców piwa. Odpali się także kilku zwolenników teorii spiskowych, piwnych mitów, brzóz, Rotschildów i nazistów po ciemnej stronie księżyca. Strasznie wkurza mnie jedna cecha narodowa nas, Polaków. Nie potrafimy przyznać, że się na czymś nie znamy. Kiedy wchodzimy w nieco wyższe sfery – na przykład zamieniamy LaTorinę z Biedronki na Martini – chcemy koniecznie pokazać naszą wyższość. Nasze obeznanie i erudycję. Tymczasem większość z nas nie zna się na wielu rzeczach. A myśli, że dwa łyki Ciechana Miodowego robią z niego niesamowitego smakosza i znawcę. Tyle, że tak to nie wygląda…
Czytaj całość

Wipeout IPA: Jak smakuje IPA za 40 złotych?

Degustacje opisywane na blogach piwnych są nudne. No chyba, że odpowiadają na konkretne pytanie lub edukują. Wielokrotnie stojąc przed półką z piwem zastanawiałem się, jaki jest sens wydawania kilku dych na butelkę IPA lub podobnej wariacji. Bo przecież za niespełna 10 złotych mam doskonałego Rowing Jacka, American IPA z Doctor Brew czy – już nie tak zajebisty – Atak Chmielu. W pubie mogę napić się rewelacyjnych piw za dyszkę, czy nawet 15 złotych od szklanicy. Czy więc warto wydawać wielokrotność tej sumy na jedną butelkę „amerykańca” czy „nowozelandca”?
Czytaj całość

Powiedz mi jakie piwo pijesz, a powiem Ci kim jesteś

Nie wiem czy zauważyliście, ale pewne grupy społeczne piją odpowiednie dla siebie trunki. Często jest to postrzeganie przez pryzmat stereotypów. Na przykład sądzi się, że jabole piją jedynie żule i metale. Tatrę i Specjala żłopią robotnicy, a Somersby kobiety i zniewieściali faceci. Wermut zarezerwowany jest dla damulek. Faceci powinni go unikać, chociaż ja lubię z Colą. Przyjrzyjmy się więc nie tyle grupom, co pewnym „typom osób”, lubującym się w piwie. Oczywiście z przymrużeniem oka i bez spiny.

Czytaj całość

Wyniki konkursu HopBox

Nie było łatwo. Różnorodność piw przez Was zaproponowanych była przeogromna. Miałem prawdziwy problem z wytypowaniem dwóch zwycięzców, aczkolwiek gdybym mógł, nagrodziłbym większość z Was. Mam nadzieję, że „przegrani” nie obrażą się. A zwycięzcy ucieszą z paczuszki od HopBox. Wypijcie moje zdrowie!
Czytaj całość