Emocje, doświadczenia, wspomnienia, sentyment. Tak ważne jest, aby picie piwa nie było jedynie powodem do wlania w siebie alkoholu. Dla wielu z nas to cały proces, niesprowadzany jedynie do smaku i zapachu. To coś więcej niż szklanka piwa. To często złożone doświadczenie. Wydarzenie, któremu piwo akompaniuje, nierzadko grając rolę drugoplanową. Niczym zimowy śnieg, nagle zmieniający dobrze nam znany krajobraz za oknem. A jednak pod pokrywą śnieżną, potrafimy ten krajobraz na nowo odkryć.
Czytaj całość
Kategoria: Felietony
Moje ulubione piwne profile na Instagramie – cz. 2
W poprzedniej części zaprezentowałem Wam kilka fenomenalnych piwnych profili z Instagramu. Od początku grudnia udało mi się namierzyć kilkanaście kolejnych ciekawych, bądź po prostu konsekwentnie prowadzonych kont. Zachęcam do przejrzenia pomysłów na zdjęcia. Mnie bardzo takie profile inspirują!
Czytaj całość
Piwny „savoir-vivre” w pubie
Kiedy idziemy do multitapu czy pubu, chcemy się przede wszystkim odchamić. Żadna to kolacja z prezesem czy randka ze znaną aktorką. Nie trzeba się spinać, świetnie ubierać, żelować, psikać perfumami (umyć się wypada), idealnie dobierać krawat do spodni czy w końcu, zachowywać przy stole. Z drugiej strony pewne elementarne zasady obowiązują nas wszystkich w życiu codziennym. Z tramwaju najpierw ludzie wychodzą, przepuszczamy ciężarne kobiety w kolejkach, ustępujemy miejsca starszym osobom, nie słuchamy Dimmu Borgir o 3:00 w nocy, przy otwartych oknach, w bloku. Pewne zasady obowiązują także w pubie. Tym razem – aby nikt nie poczuł się olany – sporządziłem spis zasad dla obydwu stron. Czekam na Wasze spostrzeżenia w komentarzach!
Czytaj całość
Czy ty też nienawidzisz piwnych blogerów?
Ten tekst siedział we mnie od ponad roku. W końcu – po przeczytaniu tekstu Bartka i personalnej zachęcie od niego – postanowiłem się przełamać i napisać, co myślę o relacjach browarów z blogerami. Bo niektórzy zarządcy browarów i multitapów nie rozumieją kilku kwestii. Warto więc, aby wreszcie zrozumieli. Być może robią to z niewiedzy. A być może z czystej głupoty i braku wyobraźni…
Czego życzę browarom w 2015 roku?
Zamiast standardowego podsumowania roku, jakich będzie dzisiaj i jutro wysyp na innych piwnych blogach, postanowiłem podejść do tematu od innej strony. Nikt nigdy nie składał życzeń browarom. Ale wiecie, takich konstruktywnych, na nadchodzący rok. Postanowiłem więc, że w imieniu swoim (i zapewne kilkuset czytelników) złożę browarom nietypowe życzenia. Oby najlepszy dzień 2014 roku, był najgorszym dniem 2015 roku! Czego jeszcze życzę craftowcom?
Czytaj całość
Dlaczego nie kupuję mocno chmielonych piw zza granicy?
Ile razy zdarzyło Ci się kupić w markecie zachwalane piwo importowane i sromotnie się na nim zawieść? Piękno buteleczki 0,33l z dizajnerską etykietą wzięło górę nad racjonalnym myśleniem. Koniec końców wydałeś kilkanaście, albo kilkadziesiąt złotych na amerykańca, który był jakiś dziwny. Nie pachniał tak jak zapowiadano, nie smakował tak jak zapowiadano, i gdyby nie gruby hajs jaki ubył z Twojego portfela, wypiłbyś tę pozycję z zatkanym nosem. Nie można nawet powiedzieć, że musiałeś przełknąć gorycz porażki. Goryczki prawie nie było…
Czytaj całość
Prawdopodobnie pierwsza recenzja Dubbla Cieszyńskiego
Tak jak obiecałem, postanowiłem przygotować dla Was krótką i recenzję tegorocznego Grand Championa Birofilia 2014. Jest nim oczywiście dubbel, uwarzony przez uznanego Czesława Dziełaka. O tym stylu, jak i samym piwie pisałem już we wpisie stworzonym przy współpracy z Grupą Żywiec. Przyjrzymy się samemu dubblowi, którego dostałem przed premierą w pobliskim TESCO. Sieć znów się nie popisała, ja jednak z recenzją wstrzymałem się aż do dzisiaj, coby nikomu nie psuć zabawy.
Czytaj całość
Ostatnio komentowane