Page 45 of 70

7 grzechów głównych browarów koncernowych

Browary koncernowe mają swoje grzeszki, oj mają. Kiedyś twierdziłem, że koncerny to ogromne zło, wyrządzające nam krzywdę. Wcale tak nie jest, cofam te słowa. A w zasadzie cofnąłem je już dawno. Znam miejsce koncernów w szeregu i nie twierdzę, że wszystkie wielkie browary bym pozamykał. Wręcz przeciwnie. Stanowią one pewną przeciwwagę, są potrzebne, a na piwach z koncernu można dobrze kalibrować kubki smakowe. Napić się czegoś niezobowiązującego, nie myśląc o smaku.

Czytaj całość

Rodenbach Grand Cru. Piwo, które smakuje jak wino.

Mam niewielkie doświadczenie z piwami z gatunku sour ale. Nie po drodze mi z kwachami. Nadchodzi jednak ten moment, kiedy wypadałoby w końcu poznać lepiej przedstawicieli gatunku, szczególnie stylu flanders red ale. Zdecydowałem się wypróbować klasyka, czyli Rodenbach Grand Cru. Butelka wpadła mi w oko w Złotych Tarasach, w sklepie na dole. Mają bardzo ogarniętego sprzedawcę w okularach i niezłe ceny, także śmiało mogę polecić. No i mają Rodenbacha właśnie, więc jeśli uda mi się Was przekonać, warto się tam zaopatrzyć w butelkę.
Czytaj całość

Wszystkie shakery bym wyjebał w piźdiec!

Jeszcze do niedawna marzyłem o shakerze z grubego szkła. Ten rodzaj szkła wydawał mi się absolutnie pociągający. Łączył prostotę z elegancją. Szkło AleBrowaru to już w ogóle był obiekt moich westchnień. Jednak z czasem zaczynałem coraz bardziej wkurzać się, gdy w knajpach serwowano mi dobre, nierzadko „wymagające” piwo w shakerze. Rozumiem, że takie szkło fajnie sprawdza się w przypadku wypijania większej ilości przeciętnych Pale Ale czy nawet Pilsów. Jest świetnym kompanem do kilku niewymagających stylów. Do czasu, kiedy już nim rzygasz. Szkłem, znaczy się. W przenośni, oczywiście.
Czytaj całość

6 (nie)typowych zapachów w piwie

Znam się tylko na piwie. Wino jest dla mnie o kategorię niżej, jeśli chodzi o sensorykę. Dwa oczka niżej jest whisky. Pewnie dlatego, że ani na winie, ani na whisky się nie znam. Moim zdaniem piwo oferuje o wiele więcej doznań, zaczynając od strony estetycznej (piana, jej zachowanie, kolor, mętność płynu, opalizacja) na czysto sensorycznym aspekcie kończąc (aromat, zmiana aromatu wraz z ogrzewaniem, smak, smak wraz z ogrzewaniem, aromat retronosowo). Jest tego od groma. Inne trunki są po prostu w te doznania uboższe. Oczywiście nie odbieram im jakości czy też walorów smakowych, co to to nie!
Czytaj całość

Nie mogę przywiązać się do żadnego browaru…

Znam wiele osób, które bardzo szybko stają się fanami pewnych koncepcji, firm czy marek. Spójrzcie na Beats Audio czy Apple. Urządzenia mają niekoniecznie najlepsze, w swojej klasie cenowej przegrywają z Xiaomi MI4 czy jakimiś Sennheiserami. Z drugiej strony ludzie kochają te marki i są w stanie zapłacić za nowe słuchawki w cholerę zielonych, byleby tylko je zdobyć – nierzadko jako pierwsi. Te marki nawet nie próbują budować poczucia elitarności ich produktu. W „magiczny” sposób powodują, że chcemy ich produkty mieć, nosić, używać. Czujemy się wtedy częścią jakiejś grupy i na swój sposób ubóstwiamy te firmy. Dlaczego podobnych odczuć nie miewamy w stosunku do browarów?
Czytaj całość

5 piw, które wywarły na mnie największe wrażenie

Dzisiaj wyjeżdżam na dwie doby do Warszawy. Nim wsiądę do znienawidzonego Polskiego Busa (194cm wzrostu to katorga w takim pojeździe) chcę podzielić się z Wami listą piw, które zapamiętam do końca życia. Być może komuś z Was aż tak nie smakowały, być może zdarzają się nierówne warki. Jednak przy pierwszym zetknięciu z tymi pozycjami otwierałem po prostu szeroko oczy i szeptałem „o kurwa…”. Dla takich piw warto poświęcać pieniądze i czas. Pamiętajcie, że drogie piwo to nie tylko smak. To także wspomnienia i doświadczenia. Bo nasze życie zbudowane jest z przeróżnych doświadczeń…
Czytaj całość

Chciej być dobrze obsłużony

Być może jako bloger mam nieco wybujałe ego. Nie przeczę. Uznaję jednak, że będąc w knajpie, płacę nie tylko za piwo, ale także za obsługę. Niech nawet piwo będzie nieciekawe. Może śmierdzieć skarpetami albo beczką po ogórach. Ale obsługi na poziomie podrzędnej speluny z jakiejś wiochy po prostu nie zdzierżę!
Czytaj całość